problem rżnięcia

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Tomek Błotnicki
Posty: 114
Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

problem rżnięcia

Post autor: Tomek Błotnicki » 06 sty 2014, 21:01

Witam
opowiem taka historię... Kilka lat temu powstał projekt balustrady:

Potem powstała ta balustrada:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Post autor: Aries » 06 sty 2014, 21:11

Ależ zawijaski. Długo Cię nie było na forum...
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

Tomek Błotnicki
Posty: 114
Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: Tomek Błotnicki » 06 sty 2014, 21:24

jakis problem z resztą postu, zaraz będzie

Tomek Błotnicki
Posty: 114
Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: Tomek Błotnicki » 06 sty 2014, 21:27

Witam
opowiem taka historię... Kilka lat temu powstał projekt balustrady:


Potem powstała ta balustrada:


A potem, czyli kilka dni temu dzwoni do mnie klient i żali się, że ktoś mu zrobił balustradę, która miała "wyglądać jak ta". No ale nie wygląda. Bo wygląda tak:


No. I co tu powiedzieć...
Nie będę komentował umiejętności autora dzieła, bo z zasady tego nie robię. Zabiła mnie inna rzecz. Jak ktoś może nie mieć nawet krzty samokrytycyzmu? Jak ktoś może myśleć, że klient "łyknie wszystko". Jak ktoś, kto mówi że jest kowalem, może zrobić coś takiego?
Ja wyznaję zasadę, że jak czegoś nie ogarniam, to tego nie robię. Nie raz mówiłem klientom, że czegoś NIE POTRAFIĘ. Jeśli ktoś nie wie, co to jest projekt, kompozycja, symetria (lub jej zamierzony brak), styl, jakaś podstawa idei projektu, to niech da sobie spokój. Niech spawa koszyczki w tralkach. Autor tego dzieła chyba minął się z powołaniem.
Innym problemem są prawa autorskie. Nie raz już o tym tu mówiono. Jak klient chce "coś takiego jak na zdjęciu" - to zawsze można skontaktować się z autorem projektu i porozmawiać. Raz była taka fajna historia, że jeden z was poprosił mnie o projekt balustrady i wszyscy byli zadowoleni - klient bo dostał nawet projekt z podpisem, kowal, bo zrobił fajną balustradę i ja - bo miałem satysfakcję. Jeżeli klientowi zależy na czymś oryginalnym, to jak dopłaci za projekt kilka stów - będzie na pewno jeszcze bardziej zadowolony.
Albo inne rozwiązanie - dostajemy zdjęcie "na wzór" - to przeróbmy go tak, aby miał nową wartość, a nie róbmy gówno. Rżnięcie projektów to rżnięcie głupa.
Tomek Błotnicki
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

samwieszkto
Posty: 274
Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
Lokalizacja: Bytom

Post autor: samwieszkto » 06 sty 2014, 22:38

Tomku... a te balustrady schodowe były robione dla tego samego klienta dla którego robiłeś ten balkon ?

Awatar użytkownika
Grzmot
Posty: 450
Rejestracja: 04 sty 2013, 20:02
Lokalizacja: strzelce opolskie

Post autor: Grzmot » 06 sty 2014, 22:40

nie jestem jakis mega fachowcem ale ten biały kapsel na 3 zdjęciu ma mistrza

Tomek Błotnicki
Posty: 114
Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: Tomek Błotnicki » 06 sty 2014, 22:42

Nie. Klienci raczej nie zmieniają wykonawcy (jak są zadowoleni). A ten od antresoli był.
To nowy klient.

Awatar użytkownika
Druid
Posty: 464
Rejestracja: 15 paź 2012, 22:04
Lokalizacja: Orzesze
Kontakt:

Post autor: Druid » 06 sty 2014, 22:45

hmm no nie wiem szczerze mówiąc czy wykonawce wysmiać czy klijenta. Bo pewno chcial zaoszczędzić pare groszy i dostał coś

Tomek Błotnicki
Posty: 114
Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: Tomek Błotnicki » 06 sty 2014, 22:49

Klient uwierzył innemu swojemu wykonawcy, który polecił mu kogoś. Klient nie musi oszczędzać

Awatar użytkownika
Druid
Posty: 464
Rejestracja: 15 paź 2012, 22:04
Lokalizacja: Orzesze
Kontakt:

Post autor: Druid » 06 sty 2014, 22:56

hmm no to nie wiem dlaczego się zglosil do innego wykonawcy. Zresztą za klijentami ciężko nadążyć. Teraz będzie wiedział że takich rzeczy się nie robi. Ja osobiscie bym się nie podjoł wykonania czegoś na taki wzór jak pokazałeś.

Tomek Błotnicki
Posty: 114
Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: Tomek Błotnicki » 06 sty 2014, 23:01

Problem w tym, że niestety są tacy, którzy podejmują się wszystkiego, choć nie powinni.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 06 sty 2014, 23:06

Klient chciał pewnie pare stówek "ogryźć" i pewnie mu się udało, za to został ogryziony na jakości wykonania.
W budowlance to codzienność, widać ta moda zawitała i do kowali.

Awatar użytkownika
Yaro
Posty: 77
Rejestracja: 29 sie 2009, 18:53
Lokalizacja: okolice Czarnkowa
Kontakt:

Post autor: Yaro » 06 sty 2014, 23:08

szkoda gadać........rżnięcie jest dobre tylko w jednym wypadku, i na pewno nie tym akurat.... wciąż występuje, i pewnie długo będzie, przekonanie, że projekt to niczego warta praca chwilowa, ot tak sobie zrobiona bez żadnego wysiłku. Dobrze to pokazywać.....

Awatar użytkownika
Druid
Posty: 464
Rejestracja: 15 paź 2012, 22:04
Lokalizacja: Orzesze
Kontakt:

Post autor: Druid » 06 sty 2014, 23:09

Powiem ci że problem jest w tym przynajmniej u mnie, ze jest dużo firm z nazwą "kowalstwo artystyczne" robia z gotowców i potem szopki wychodzą bo nie mają pojecia jak isę wziąść za prawdziwe kucie. Często jest zasada "jak pan zapłaci my zrobimy". A że nie dysponują ani wiedzą ani sprzętem to inna sprawa. Jedną taką mam nawet za płotem.

Tomek Błotnicki
Posty: 114
Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: Tomek Błotnicki » 06 sty 2014, 23:13

Tak, bo dopóki my kowale oraz klienci - nie uświadomimy sobie, że projekt jest tak samo ważny co ostry przecinak, dalej będą powstawać gówna. Nie ma dobrej pracy bez projektu

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”