Kowal BANAN
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Ja w ten sposób trawiłem swój pierwszy nożyk. Bardzo poszarzał, na 1,5 litrową butelkę dałem 4 torebki kwasku do połowy wrzątek do połowy letnia woda
Moja stronka: https://www.facebook.com/bjcustom
Ciekaw jestem Janusz jak długo jeszcze utrzyma się moda na tego typu przęsła.BANAN pisze:Dawno tu nic nie pisałemtakie tam przęsełko. Góra adoptowane gotowce, środek i dół moja radosna twórczość
Czy u Ciebie klienci będą jeszcze takie zamawiać , czy jak u mnie na przykład moda w ostatnim roku wyprostowała się
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłbym sobą gdybym nie wtrącił swoje trzy grosze
Przęsła "a la Janusz" będą w modzie tak długo jak będzie zapotrzebowanie na tradycyjne wyroby, czyli raczej wieczność
Co do przęsła "a la Custom", moda na "wyprostowane" przęsła nie jest raczej nowa, i nie tylko w ogrodzeniach
Bo tego typu przęsła w moich stronach od dawna miały zastosowanie ... jako burty w przyczepkach do przewózki świniaka (to fakt i piszę bez złośliwości).
Wnioski (moje):
1. Na jedne i drugie przęsełka będzie zapotrzebowanie w zależności od designu pożądanego przez klienta
2. Przęsełko Customa ma szerszy wachlarz zastosowania
Co do przęsła "a la Custom", moda na "wyprostowane" przęsła nie jest raczej nowa, i nie tylko w ogrodzeniach
Wnioski (moje):
1. Na jedne i drugie przęsełka będzie zapotrzebowanie w zależności od designu pożądanego przez klienta
2. Przęsełko Customa ma szerszy wachlarz zastosowania
Co racja to racjaBANAN pisze:Jak Cię zaszufladkują jako producenta prostych ogrodzeń z profila, to nawet nie pomyślą, że jesteś w stanie stworzyć ładną kuciznę
Parę miechów wstecz, gdy męczyłem się po raz pierwszy w życiu nad grzaniem i skręcaniem koszyczka, niespodziewanie najszli mnie w mojej kuzience krewni zajmujący się zawodowo składaniem ogrodzeń. Nie mieli pojęcia, że od niedawna, od czasu do czasu pokuwam sobie. Na ich pytanie co robię, z dumy szczerząc kły odpowiedziałem:
- Koszyczki
- A po co ?
- Na uchwyty do niezbędnika kominkowego (kły szczerzę dumnie nadal)
- Chłopie, po kiego wuja to to robisz, za grosze możesz kupić bez narabiania się!
Od tamtego czasu lubię ich nadal, ale jakby mniej
Oczywiście macie sporo racji i nie mam zamiaru się z Wami spierać , ale dwa lata temu przydarzyło mi się coś dziwnego.
Robiłem wtedy kute ciężkie ogrodzenia i zawsze narzekałem na finanse . Pewnego dnia przyszedł klient z prostym zamówieniem , a że roboty było na styk przyjąłem zrobiłem i stwierdziłem że dniówka wyszła mi trzy razy więcej niż zwykle. Od tamtej pory nie narzekam na brak kasy i roboty której jest na kilka miesięcy do przodu.
Ot taki Przypadek.
Oczywiście nie jest to moim marzeniem bo zawsze robiłem to czego inni odmawiali ze względu na stopień trudności , ale mamona i ciężkie czasy na drogie wyroby zrobiły swoje.
Choć tęsknię czasami za czymś niepowtarzalnym to ekonomia nie pozwala mi tego ruszyć .
Zdaję sobie sprawę , że moja wypowiedź na tym forum będzie mało popularna , bo jakby nie patrzeć jest to forum wybitnie uzdolnionych indywidualistów , ale cóż w życiu różnie bywa.
Będąc tu z Wami zawsze chętnie patrzę na ręczną kuciznę , jednak sam jej nie podejmę ze względu na tą właśnie okrutną ekonomię.
Robiłem wtedy kute ciężkie ogrodzenia i zawsze narzekałem na finanse . Pewnego dnia przyszedł klient z prostym zamówieniem , a że roboty było na styk przyjąłem zrobiłem i stwierdziłem że dniówka wyszła mi trzy razy więcej niż zwykle. Od tamtej pory nie narzekam na brak kasy i roboty której jest na kilka miesięcy do przodu.
Ot taki Przypadek.
Oczywiście nie jest to moim marzeniem bo zawsze robiłem to czego inni odmawiali ze względu na stopień trudności , ale mamona i ciężkie czasy na drogie wyroby zrobiły swoje.
Choć tęsknię czasami za czymś niepowtarzalnym to ekonomia nie pozwala mi tego ruszyć .
Zdaję sobie sprawę , że moja wypowiedź na tym forum będzie mało popularna , bo jakby nie patrzeć jest to forum wybitnie uzdolnionych indywidualistów , ale cóż w życiu różnie bywa.
Będąc tu z Wami zawsze chętnie patrzę na ręczną kuciznę , jednak sam jej nie podejmę ze względu na tą właśnie okrutną ekonomię.