Wykute w chlewiku ;-)
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Nie dam radygraffic pisze:Szyszkiszyszki chmielowe
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Ja bym proponował maliny (w skali 1:1) jako statuetkę dla zwycięzcy nieformalnego konkursu kowalskiej maliny ...

Re: Wykute w chlewiku ;-)
Szyszka to ciekawy pomysł, robił bym tak jak kutą różę (szablony, wycinanie, fakturowanie...). Spróbuje w wolnym czasie.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Szyszki chmielu mają ok 2-3 cm długości... Trzymam kciuki...
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Ale może liść - młotek ? ... Dasz radęleonzlasu pisze:Nie dam radygraffic pisze:Szyszkiszyszki chmielowe
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Tak w ramach testu jak po nowemu działa dodawanie zdjęć
W sumie tak samo 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Masz za mało kotów, że wykuwasz ciągle nowe? Mama ma dwie żywe przybłędy na zbyciu z chęcią zamieni się na metalowe
Od dzisiaj jestem już w pobliżu.
Kotki są super
Od dzisiaj jestem już w pobliżu.
Kotki są super
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Grudzień z marcem pomyliłeś ? 
B. też się podobają
B. też się podobają
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Kleszczy nigdy nie jest za dużo i ciągle jakichś brakuje podczas roboty, to sobie zrobiłem następne. Do trochę większych prętów kwadratowych.
Sprawdzają się również przy niektórych rozmiarach płaskowników.
Sprawdzają się również przy niektórych rozmiarach płaskowników.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 28 gru 2018, 18:06 przez leonzlasu, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Super
Kurcze muszę się nauczyć robić kleszcze 
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Podobają mi się Twoje kleszcze, takie amerykanckie
, jednak zastanawiam się czy tak mały stosunek różnicy odległości chwytu od osi kleszczy, a odległością części roboczej zapewnia odpowiedni komfort pracy gdy wymagane jest silne mocowanie w szczękach?
Oczywiście rozumiem, że ten typ kleszczy jest niezastąpiony przy pracy na elementach, których koniec, za który trzeba chwycić ma zmienną geometrię, np. główka, zagięcie, itp., ale przy prostych prętach raczej jestem zwolennikiem siły razy ramię czyli większych różnic pomiędzy "a" i "b".
Oczywiście rozumiem, że ten typ kleszczy jest niezastąpiony przy pracy na elementach, których koniec, za który trzeba chwycić ma zmienną geometrię, np. główka, zagięcie, itp., ale przy prostych prętach raczej jestem zwolennikiem siły razy ramię czyli większych różnic pomiędzy "a" i "b".
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.