Moge napisac tak - z doswiadczenia wiem co przezywasz
Wykute w chlewiku ;-)
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
graffic
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Leon witamy w klubie grubych przekrojow i sporych rozmiarow haha
Moge napisac tak - z doswiadczenia wiem co przezywasz
... i jak to jest robic jeden element dwa- trzy dni 
Moge napisac tak - z doswiadczenia wiem co przezywasz
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Znając motywacje Leona wyjdzie super praktycznie i z klimatem
, Szkoda że tak daleko przybiegł bym z pomocą albo chociaż nie przeszkadzał
....
Powodzenia
Powodzenia
Ostatnio zmieniony 17 mar 2019, 12:40 przez Wilga, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Pięknie się zapowiada. Powodzenia.Czekam na dalsze zdjęcia.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Tak.....łuki potrafią być kapryśne. .....szczególnie dla takiego dokładnego kowala jak Ty! Czasami trzeba trochę odpuścić i iść do przodu.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Jakbyś przypomniał sobie o czymś takim jak szablon to by poszło jeszcze łatwiej
Kontakt 517355290
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Po chyba dwóch tygodniach
wreszcie rozpaliłem palenisko w Chlewiku
Oj na początku bolały łapki, ale się rozkręciłem i przekułem kolejny pręcik, wykułem kotka i listek, czyli standardowa rozgrzewka przed rozpoczynającym się tygodniem. Od wtorku zamierzam wrócić do codziennych wieczornych wizyt w kuźni
Wieszak się sam nie zrobi
Zacząłem też grzebać przy palenisku gazowym, wyspawałem coś na kształt palnika, uszykowałem mu prowizoryczny "domek" i już chciałem przeprowadzać próby... Ale reduktor który kupiłem ma kolizję z kołnierzem butli
No i muszę zorganizować jakieś przedłużenie... znalazłem tylko trójnik ale chyba kupię bo co mam biedny zrobić 
Oj na początku bolały łapki, ale się rozkręciłem i przekułem kolejny pręcik, wykułem kotka i listek, czyli standardowa rozgrzewka przed rozpoczynającym się tygodniem. Od wtorku zamierzam wrócić do codziennych wieczornych wizyt w kuźni
Wieszak się sam nie zrobi
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Miało być od wtorku, ale udało się od poniedziałku
Taka zabawa w przebijanie, nitowanie i zgrzewanie.
Pierwsze podejście zakończone sukcesem...
powiedzmy w siedemdziesieciu procentach
Z jednego końca nie poszło tak jak bym chciał... Ale nie ma tragedii, jutro poprawię spawarką
No i wiosna w Chlewiku znowu mam "kwiatki" ...i niedługo będzie ich jeszcze więcej
Taka zabawa w przebijanie, nitowanie i zgrzewanie.
Pierwsze podejście zakończone sukcesem...
Z jednego końca nie poszło tak jak bym chciał... Ale nie ma tragedii, jutro poprawię spawarką
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Zgrzewanie zwyklej stali wyszło? Ćwiczenie czyni mistrza!
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Niby podstawowe umiejętności kowalskie, a przysparzają mi wiele problemów... Ale i radości więc ćwiczę
Wczoraj jak wróciłem z kuźni, naszła mnie taka refleksja, że przez cały ten czas gdy tam byłem ani razu nie było pomyślałem o robocie, nigdzie się nie spieszyłem, a do domu wróciłem szczęśliwy... Trzeba mieć w życiu jakaś odskocznię
Miłego dnia
Wczoraj jak wróciłem z kuźni, naszła mnie taka refleksja, że przez cały ten czas gdy tam byłem ani razu nie było pomyślałem o robocie, nigdzie się nie spieszyłem, a do domu wróciłem szczęśliwy... Trzeba mieć w życiu jakaś odskocznię
Miłego dnia
Re: Wykute w chlewiku ;-)
no akceptuje projekt bo są liście
patrze i się ślinie bo mnie uraz łokcia dopadł ;(
Przygoda przygoda każdej chwili szkoda...
-
graffic
Re: Wykute w chlewiku ;-)
sorry Leon za zaśmiecanie wątku
Igi - specjalnie dla Ciebie moje "listki" - wymiar ok 70x70 cm (liść mniejszy) i 70x120 cm (liść drugi), blach 2 i 2,5 mm
Igi - specjalnie dla Ciebie moje "listki" - wymiar ok 70x70 cm (liść mniejszy) i 70x120 cm (liść drugi), blach 2 i 2,5 mm
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
U mnie wszystkie liście są mile widziane 