Pierdołki Dracoriana
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
graffic
Dracorian - zamiast koks i czas marnować na takie głupoty - weź zacznij konkretne elementy sztuki wykonywać - podpatrz sobie robótki np. Helgi ten-door'a czy innych kolegów
zapał masz, chęci też - ale teraz ćwicz warsztat, rzemiosło i opanowanie technik - później głupoty i zabawki - oczywiście jeśli traktujesz kowalstwo na poważnie (z małym przymrużeniem oka
)
(raju zabrzmiałem jak mój własny ojciec
)
zapał masz, chęci też - ale teraz ćwicz warsztat, rzemiosło i opanowanie technik - później głupoty i zabawki - oczywiście jeśli traktujesz kowalstwo na poważnie (z małym przymrużeniem oka
(raju zabrzmiałem jak mój własny ojciec
- Dracorian
- forumoholik
- Posty: 1967
- Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
- Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]
Ostatnio pasmo kowalskich porażek
Pęknięty miecz,pęknięty toporek.
Nie wiem sam co robię źle.
Toporek przekuty ze starej siekierki do okrzesywania gałęzi.Pękł przy hartowaniu 2 razy.
Więc toporek znormalizowałem,do hartowania nagrzałem do pomarańczowego pozostawiając na kilka minut,aby się wygrzał i potem chlup do wody.Usłyszałem nie miły dźwięk i pojawiło się pęknięcie.Jednak hartowałem w wodzie stojącej w wodzie,a że lato to to jeszcze nie jest więc zrozumiałem że tu może być błąd.Pospawałem,wyszlifowałem spaw,jeszcze szlifierką poprawiłem co mi się nie podobało i tym razem również toporek wygrzałem przez kilka minut i do gorącej wody.Efekt jeszcze gorszy,bo nie dość że w miejscu spawu pęknięcie to kolejne się pojawiły.
Ech...
Wniosek który wyciągnąłem to taki że następne hartowanie wykonam w oleju.
Na You Tube widziałem ostatnio jak gostek hartował w brytfance i to był chyba nie rozpuszczony tłuszcz-też nada się coś takiego?[z ciekawości]
I płetwa mocno się skrzywiła po hartowaniu,czy prostuje się w toporki tak samo jak miecze po hartowaniu?
Jedyne z czego jestem zadowolony to z drzewca.Toporek nasadzany od spodu.
Mój pomysł na naprawę [bo szkoda mi drzewca jednak pracy siekierką i ośnikiem było trochę,a także kształtu] to odciąg wszystkie pęknięcia,rozciąć i wgrzać płetwę z lemiesza.
Co do miecz,materiał to resor więc może uszkodzony,albo może ja przegrzałem.Pospawałem go.Jak będę mieć wenę to może go skończę jako ozdobę.
I toporek jest szczerbaty z myślę wiadomych względów..nerw mnie trochę wziął
Pęknięty miecz,pęknięty toporek.
Nie wiem sam co robię źle.
Toporek przekuty ze starej siekierki do okrzesywania gałęzi.Pękł przy hartowaniu 2 razy.
Więc toporek znormalizowałem,do hartowania nagrzałem do pomarańczowego pozostawiając na kilka minut,aby się wygrzał i potem chlup do wody.Usłyszałem nie miły dźwięk i pojawiło się pęknięcie.Jednak hartowałem w wodzie stojącej w wodzie,a że lato to to jeszcze nie jest więc zrozumiałem że tu może być błąd.Pospawałem,wyszlifowałem spaw,jeszcze szlifierką poprawiłem co mi się nie podobało i tym razem również toporek wygrzałem przez kilka minut i do gorącej wody.Efekt jeszcze gorszy,bo nie dość że w miejscu spawu pęknięcie to kolejne się pojawiły.
Ech...
Wniosek który wyciągnąłem to taki że następne hartowanie wykonam w oleju.
Na You Tube widziałem ostatnio jak gostek hartował w brytfance i to był chyba nie rozpuszczony tłuszcz-też nada się coś takiego?[z ciekawości]
I płetwa mocno się skrzywiła po hartowaniu,czy prostuje się w toporki tak samo jak miecze po hartowaniu?
Jedyne z czego jestem zadowolony to z drzewca.Toporek nasadzany od spodu.
Mój pomysł na naprawę [bo szkoda mi drzewca jednak pracy siekierką i ośnikiem było trochę,a także kształtu] to odciąg wszystkie pęknięcia,rozciąć i wgrzać płetwę z lemiesza.
Co do miecz,materiał to resor więc może uszkodzony,albo może ja przegrzałem.Pospawałem go.Jak będę mieć wenę to może go skończę jako ozdobę.
I toporek jest szczerbaty z myślę wiadomych względów..nerw mnie trochę wziął
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz
Najprawdopodobniej popełniłeś błąd przy kuciu.
Kułeś na zbyt zimnym,po prostu materiał popękał na kowadle.
Zwróć uwagę na to - kiedy kujesz na wisniowym,to po każdym
uderzeniu młotkiem material wyraźnie ciemnieje w miejscu uderzenia.
Jeśli jest cieńki i kujesz szybko,ciemne plamy nakładają się na siebie
i powstaje siatka pęknieć wewnątrz materiał.
Podczas hartowania całość się wysypie tak jak na fotce.
Kując na polu
nie będziesz widział temperatury (kolorów)
i z tąd zapewne taki efekt.
Hartuj w błocie - nigdy mnie nie zawiodło.
Kułeś na zbyt zimnym,po prostu materiał popękał na kowadle.
Zwróć uwagę na to - kiedy kujesz na wisniowym,to po każdym
uderzeniu młotkiem material wyraźnie ciemnieje w miejscu uderzenia.
Jeśli jest cieńki i kujesz szybko,ciemne plamy nakładają się na siebie
i powstaje siatka pęknieć wewnątrz materiał.
Podczas hartowania całość się wysypie tak jak na fotce.
Kując na polu
i z tąd zapewne taki efekt.
Hartuj w błocie - nigdy mnie nie zawiodło.