Wiercenie i nitowanie dużych elementów
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Wiercenie i nitowanie dużych elementów
Koleżanki i koledzy
Jak w opisie. W przypadku balkonu okrągłego można jeszcze zrobić jakieś szablony i wiercić poszczególne elementy (tralki, pasy) ale czasem konstrukcja balkonu oraz kształt tralek bardzo to utrudniają, a precyzja jest konieczna.
Najsensowniej jest wtedy połapać całość heftami i całość wiercić. Ale gdy materiał jest gruby a balkon wielki i ciężki to:
- wiertarką ręczną idzie się zahetać
- pod stołową się nie mieści
- a jak się mieści to jest tak nieporęcznie że nawet przy podwieszeniu na wyciągarce straaaaaasznie długo się schodzi z ustawieniem wszystkiego na miejscu
Włąśnie teraz mam taki problem. Może ma ktoś pomysły? Używaliście może wiertarki magnesowej??? Może to jest myśl...
Jak w opisie. W przypadku balkonu okrągłego można jeszcze zrobić jakieś szablony i wiercić poszczególne elementy (tralki, pasy) ale czasem konstrukcja balkonu oraz kształt tralek bardzo to utrudniają, a precyzja jest konieczna.
Najsensowniej jest wtedy połapać całość heftami i całość wiercić. Ale gdy materiał jest gruby a balkon wielki i ciężki to:
- wiertarką ręczną idzie się zahetać
- pod stołową się nie mieści
- a jak się mieści to jest tak nieporęcznie że nawet przy podwieszeniu na wyciągarce straaaaaasznie długo się schodzi z ustawieniem wszystkiego na miejscu
Włąśnie teraz mam taki problem. Może ma ktoś pomysły? Używaliście może wiertarki magnesowej??? Może to jest myśl...
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
Grzegorz masz rację, wiercenie z łapy nawet dziesięciu otworów w grubości 32mm to morderstwo. A czy koniecznie musisz mieć tę balustradę w jednym kawałku? Może warto by podzielić ją na mniejsze fragmenty i wtedy właśnie scalać nitami w podwieszeniu. Nie wiem jak wygląda wzór, który zamierzasz zrealizować ale śmiem twierdzić, że da się nawiercać otwory w pierwszej kolejności zanim przystąpisz do składania całości. Akurat realizujemy ogrodzenie gdzie jest klikaset nitów "10" do powiercenia i wzór jest w elementach ułożony, precyzyjnie przewiercany pod nity, po czym dopiero łączymy te elementy w jedną całość zachowując cały czas przelotowość otworów. Wolę wykonać 10 kroków x klikaset razy + bezwysiłkowe wiercenie wiertarką kolumnową niż napierać ręczną drill-ownicą. Założę się, że moja procedura jest skuteczniejsza i co ważne szybsza.
Jeśli się nie obawiasz to pokaż wzór, który realizujesz to łatwiej będzie Tobie pomóc.
pozdrawiam
Jeśli się nie obawiasz to pokaż wzór, który realizujesz to łatwiej będzie Tobie pomóc.
pozdrawiam
Harlem dzięki za radę, ale już mam przewiercone i znitowane. Rozciąłem na mniejsze kawałki i takie już bez problemu włożyłem pod wiertarkę, czyli tak jak sugerujesz.
Zgadzam się też z Tobą, że trzeba wiercić po kolei elementy. Tak robiłem do tej pory. Ale chciałem być sprytny i zaoszczędzić czasu na składaniu... no i się to zemściło na mnie.
Pracownik ostatnie 3 otwory, do których nie było podejścia, wiercił chyba z 2 godziny...
Samo nitowanie to już formalność - na pionowo przystawiając młota dychę.
Nitowane tralkowe balustrady i ogrodzenia wiercę z szablonów więc otwory mam pokręcone z dokładnością do dychy, składa to się potem jak klocki. Problem jest z tralkami giętymi, (a takie mam tym razem). Do tej pory znaczyłem sobie miejsce otworów możliwie najprecyzyjniej (na każdej tralce), punktowałem i wierciłem. Nie ma takiej dokładności jak z szablonu, ale i gięta tralka może się ugiąć bez problemu te 5mm nawet. I chyba tak właśnie trzeba to robić.
Dobrze myślę?
No i przy tej metodzie nie brudzimy pracy spawami. Jest czysto.
Dzięki wszystkim za rady. Zdjęcia wkleję niebawem.
Zgadzam się też z Tobą, że trzeba wiercić po kolei elementy. Tak robiłem do tej pory. Ale chciałem być sprytny i zaoszczędzić czasu na składaniu... no i się to zemściło na mnie.
Pracownik ostatnie 3 otwory, do których nie było podejścia, wiercił chyba z 2 godziny...
Samo nitowanie to już formalność - na pionowo przystawiając młota dychę.
Nitowane tralkowe balustrady i ogrodzenia wiercę z szablonów więc otwory mam pokręcone z dokładnością do dychy, składa to się potem jak klocki. Problem jest z tralkami giętymi, (a takie mam tym razem). Do tej pory znaczyłem sobie miejsce otworów możliwie najprecyzyjniej (na każdej tralce), punktowałem i wierciłem. Nie ma takiej dokładności jak z szablonu, ale i gięta tralka może się ugiąć bez problemu te 5mm nawet. I chyba tak właśnie trzeba to robić.
Dobrze myślę?
No i przy tej metodzie nie brudzimy pracy spawami. Jest czysto.
Dzięki wszystkim za rady. Zdjęcia wkleję niebawem.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
jeśli mogę wtrącić,
jeśli nie chcemy poszczepiać spawami wstępnie przed wierceniem i nitowaniem to używamy śrub , np M6x30- M8x30 , wiercę pod nity skręcam śrubami i jadę dalej, przy nitowaniu wyciągam po jednej srubie i zastępuję ją nitem
można też użyć bardzo prostego przyżądu ,
taki uchwyt wiertarski , kiedyś jak na takim wierciłem pod nity to jeszcze miałem rękę wolną na butelkę z chłodziwem i drugą na fajkę
pręt 20 + 2x 30x6 szło jak na stołowej
jeden warunek, porządna wiertarka niskoobrotowa
jeśli nie chcemy poszczepiać spawami wstępnie przed wierceniem i nitowaniem to używamy śrub , np M6x30- M8x30 , wiercę pod nity skręcam śrubami i jadę dalej, przy nitowaniu wyciągam po jednej srubie i zastępuję ją nitem
można też użyć bardzo prostego przyżądu ,
taki uchwyt wiertarski , kiedyś jak na takim wierciłem pod nity to jeszcze miałem rękę wolną na butelkę z chłodziwem i drugą na fajkę
pręt 20 + 2x 30x6 szło jak na stołowej
jeden warunek, porządna wiertarka niskoobrotowa
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
he he:D, ja to se kiedyś wygodny stołek na wiertarce zamontowałem. taki z wyściółką ze styropianu ale wiertarka była 'mejd_in_zssr' z uchwytem mocowanym na stożek nr. 2. kumpel trzymał tylko 'lekko' przedłużoną [1,5 m.
] boczną rękojeść co by mnie razem z ustrojstwem nie obróciło, bo wiertło było fi 22 mm.
Dokładnie tak jak Jolo "jeśli nie chcemy poszczepiać spawami wstępnie przed wierceniem i nitowaniem to używamy śrub , np M6x30- M8x30 , wiercę pod nity skręcam śrubami i jadę dalej, przy nitowaniu wyciągam po jednej srubie i zastępuję ją nitem" Bardzo dobry, prosty i sprawdzony sposób.
Z Salaputro jesteśmy w trakcie takiej małej robótki ogrodzeniowej, gdzie plaskacze 8mm łączymy nitami "10". Poniżej małe przęsełko 120x70cm
Z Salaputro jesteśmy w trakcie takiej małej robótki ogrodzeniowej, gdzie plaskacze 8mm łączymy nitami "10". Poniżej małe przęsełko 120x70cm
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.