Wiercenie i nitowanie dużych elementów

Techniki używane obecnie, kowalstwo artystyczne

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

Wiercenie i nitowanie dużych elementów

Post autor: Grzesiek » 12 paź 2011, 07:36

Koleżanki i koledzy
Jak w opisie. W przypadku balkonu okrągłego można jeszcze zrobić jakieś szablony i wiercić poszczególne elementy (tralki, pasy) ale czasem konstrukcja balkonu oraz kształt tralek bardzo to utrudniają, a precyzja jest konieczna.
Najsensowniej jest wtedy połapać całość heftami i całość wiercić. Ale gdy materiał jest gruby a balkon wielki i ciężki to:
- wiertarką ręczną idzie się zahetać
- pod stołową się nie mieści
- a jak się mieści to jest tak nieporęcznie że nawet przy podwieszeniu na wyciągarce straaaaaasznie długo się schodzi z ustawieniem wszystkiego na miejscu

Włąśnie teraz mam taki problem. Może ma ktoś pomysły? Używaliście może wiertarki magnesowej??? Może to jest myśl...
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

ateem
Posty: 389
Rejestracja: 07 paź 2010, 19:41
Lokalizacja: ełk

Post autor: ateem » 12 paź 2011, 07:44

pewnie byś ręczną powiercił szybciej, niż zajmie Tobie kombinowanie. Nie zawsze w życiu wszystko musi być łatwe i bezbolesne.
Ja polecam wiertarkę ręczną i dobrze naostrzone wiertła.

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

Post autor: Grzesiek » 12 paź 2011, 08:02

no tak ale ale zrób 70 wierceń w materiale w sumie 32mm, wolałbym jednak nie robić tego ręcznie.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

ateem
Posty: 389
Rejestracja: 07 paź 2010, 19:41
Lokalizacja: ełk

Post autor: ateem » 12 paź 2011, 21:14

jeżeli Tobie jest ciężko 70 otworów wywiercić to znajdź kogoś, kto to zrobi za parę PLN. Zawsze się znajdzie ktoś, kto za 100 pln zrobi to w jeden dzień (oczywiście w twoim warsztacie)

Awatar użytkownika
harlem
Posty: 725
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:12
Lokalizacja: Mosina
Kontakt:

Post autor: harlem » 12 paź 2011, 21:38

Grzegorz masz rację, wiercenie z łapy nawet dziesięciu otworów w grubości 32mm to morderstwo. A czy koniecznie musisz mieć tę balustradę w jednym kawałku? Może warto by podzielić ją na mniejsze fragmenty i wtedy właśnie scalać nitami w podwieszeniu. Nie wiem jak wygląda wzór, który zamierzasz zrealizować ale śmiem twierdzić, że da się nawiercać otwory w pierwszej kolejności zanim przystąpisz do składania całości. Akurat realizujemy ogrodzenie gdzie jest klikaset nitów "10" do powiercenia i wzór jest w elementach ułożony, precyzyjnie przewiercany pod nity, po czym dopiero łączymy te elementy w jedną całość zachowując cały czas przelotowość otworów. Wolę wykonać 10 kroków x klikaset razy + bezwysiłkowe wiercenie wiertarką kolumnową niż napierać ręczną drill-ownicą. Założę się, że moja procedura jest skuteczniejsza i co ważne szybsza.
Jeśli się nie obawiasz to pokaż wzór, który realizujesz to łatwiej będzie Tobie pomóc.
pozdrawiam

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

Post autor: Grzesiek » 13 paź 2011, 20:39

Harlem dzięki za radę, ale już mam przewiercone i znitowane. Rozciąłem na mniejsze kawałki i takie już bez problemu włożyłem pod wiertarkę, czyli tak jak sugerujesz.
Zgadzam się też z Tobą, że trzeba wiercić po kolei elementy. Tak robiłem do tej pory. Ale chciałem być sprytny i zaoszczędzić czasu na składaniu... no i się to zemściło na mnie.
Pracownik ostatnie 3 otwory, do których nie było podejścia, wiercił chyba z 2 godziny...
Samo nitowanie to już formalność - na pionowo przystawiając młota dychę.

Nitowane tralkowe balustrady i ogrodzenia wiercę z szablonów więc otwory mam pokręcone z dokładnością do dychy, składa to się potem jak klocki. Problem jest z tralkami giętymi, (a takie mam tym razem). Do tej pory znaczyłem sobie miejsce otworów możliwie najprecyzyjniej (na każdej tralce), punktowałem i wierciłem. Nie ma takiej dokładności jak z szablonu, ale i gięta tralka może się ugiąć bez problemu te 5mm nawet. I chyba tak właśnie trzeba to robić.
Dobrze myślę?
No i przy tej metodzie nie brudzimy pracy spawami. Jest czysto.

Dzięki wszystkim za rady. Zdjęcia wkleję niebawem.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 19 paź 2011, 20:28

jeśli mogę wtrącić,

jeśli nie chcemy poszczepiać spawami wstępnie przed wierceniem i nitowaniem to używamy śrub , np M6x30- M8x30 , wiercę pod nity skręcam śrubami i jadę dalej, przy nitowaniu wyciągam po jednej srubie i zastępuję ją nitem

można też użyć bardzo prostego przyżądu ,
taki uchwyt wiertarski , kiedyś jak na takim wierciłem pod nity to jeszcze miałem rękę wolną na butelkę z chłodziwem i drugą na fajkę :)

pręt 20 + 2x 30x6 szło jak na stołowej

jeden warunek, porządna wiertarka niskoobrotowa
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
reneq
Posty: 694
Rejestracja: 16 kwie 2010, 16:22
Lokalizacja: __

Post autor: reneq » 19 paź 2011, 20:51

he he:D, ja to se kiedyś wygodny stołek na wiertarce zamontowałem. taki z wyściółką ze styropianu ale wiertarka była 'mejd_in_zssr' z uchwytem mocowanym na stożek nr. 2. kumpel trzymał tylko 'lekko' przedłużoną [1,5 m. :shock: ] boczną rękojeść co by mnie razem z ustrojstwem nie obróciło, bo wiertło było fi 22 mm.

Awatar użytkownika
harlem
Posty: 725
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:12
Lokalizacja: Mosina
Kontakt:

Post autor: harlem » 19 paź 2011, 21:46

Dokładnie tak jak Jolo "jeśli nie chcemy poszczepiać spawami wstępnie przed wierceniem i nitowaniem to używamy śrub , np M6x30- M8x30 , wiercę pod nity skręcam śrubami i jadę dalej, przy nitowaniu wyciągam po jednej srubie i zastępuję ją nitem" Bardzo dobry, prosty i sprawdzony sposób.
Z Salaputro jesteśmy w trakcie takiej małej robótki ogrodzeniowej, gdzie plaskacze 8mm łączymy nitami "10". Poniżej małe przęsełko 120x70cm
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

Post autor: Grzesiek » 28 paź 2011, 12:13

Metodę ze śrubami zamiast heftów też stosuję, niczego nie trzeba potem czyścić, elegancka robota.
A dźwignia do ręcznej wiertarki to na pewno super sprawa, też tak gdybałem żeby coś takiego zrobić. Tylko celmę muszę kupić :.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

ODPOWIEDZ

Wróć do „KOWALSTWO WSPÓŁCZESNE - blacksmithing”