Moje nożyki i nie tylko
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
a nie?
Z tego co czytałem to i miecze były nawęglane i katany. Ogólnie też tak wywnioskowałem np z Twoich reprodukcji gladiusów w których było dogrzewane ostrze.
Na przykład jeśli dogrzewane było ostrze to albo musieli wiedzieć przed dogrzaniem, że akurat ten kawałek stali będzie twardy i dlatego został tam dogrzany (czyli musiał być uprzednio nawęglony umyślnie lub nie) albo mamy po prostu posklecany miecz z kawałków o różnych twardościach ale i tak zwykle na przekroju głowni nie był on jednolity, zwykle przynajmniej rdzeń był bardziej miękki.
Inna sprawa to gdzieś widziałem zdjęcie znalezionego miecza z wykazem twardości (i chyba ilości węgla ale nie chcę kłamać) i wnioski były takie, że mogło to być przypadkowe nawęglenie/hartowanie selektywne lub właśnie celowe bo akurat tam gdzie trzeba to było twarde i miękkie.
Jak gadam głupoty to poprawcie mnie, bo to są tylko moje wywody do tego przy okazji próbuję podtrzymać dyskusję i dowiedzieć się czy trafnie się domyślam
Przesadziłem tylko, że często selektywnie bo w sumie dowodów nie mam ale musiały być nawęglane jeśli nie jako gotowa klinga to przed zgrzewaniem...
Na przykład jeśli dogrzewane było ostrze to albo musieli wiedzieć przed dogrzaniem, że akurat ten kawałek stali będzie twardy i dlatego został tam dogrzany (czyli musiał być uprzednio nawęglony umyślnie lub nie) albo mamy po prostu posklecany miecz z kawałków o różnych twardościach ale i tak zwykle na przekroju głowni nie był on jednolity, zwykle przynajmniej rdzeń był bardziej miękki.
Inna sprawa to gdzieś widziałem zdjęcie znalezionego miecza z wykazem twardości (i chyba ilości węgla ale nie chcę kłamać) i wnioski były takie, że mogło to być przypadkowe nawęglenie/hartowanie selektywne lub właśnie celowe bo akurat tam gdzie trzeba to było twarde i miękkie.
Jak gadam głupoty to poprawcie mnie, bo to są tylko moje wywody do tego przy okazji próbuję podtrzymać dyskusję i dowiedzieć się czy trafnie się domyślam
O nawęglaniu selektywnym nie słyszałem ale o powierzchniowym owszem.Katany nie były nawęglane miecze średniowieczne tak(pewna ich część)Można wytopić już stal wysokowęglową i z takiej stali- tamahagane są robione miecze japońskie. Znane jest też twarde żelazo fosforowe i to już od starożytności a w średniowieczu odlewano też surówkę , którą odwęglano aby uzyskać wysokowęglową stal .A jakby tego było mało w Chinach stosowano stal stopową z dodatkiem chromu i wanadu z małą ilością węgla i była znacznie twardsza od węglówek.I jeszcze azotowanie powierzchniowe też stary sposób zdaje się ,że przez mnicha Teofila opisany ale tu głowy nie dam
Utworzona po azotowaniu warstwa zapewnia polepszenie następujących właściwości:
odporność na ścieranie
wytrzymałość na rozciąganie
twardość
właściwości przeciwkorozyjne (nierdzewność)
W przeciwieństwie do nawęglania przy azotowaniu strefa powierzchniowa utwardza się bez dodatkowej obróbki cieplnej. Azotowaniu poddaje się stale uprzednio ulepszone cieplnie, gdzie temperatura odpuszczania powinna być nieznacznie wyższa niż temperatura samego azotowania.
Więcej u wujka google - azotowanie stali
odporność na ścieranie
wytrzymałość na rozciąganie
twardość
właściwości przeciwkorozyjne (nierdzewność)
W przeciwieństwie do nawęglania przy azotowaniu strefa powierzchniowa utwardza się bez dodatkowej obróbki cieplnej. Azotowaniu poddaje się stale uprzednio ulepszone cieplnie, gdzie temperatura odpuszczania powinna być nieznacznie wyższa niż temperatura samego azotowania.
Więcej u wujka google - azotowanie stali
Hartowanie trwa zbyt krótko. Azotowanie połączone jest z odpuszczaniem, gdyż żeby było skuteczne, musi trwać długo.
Zamiast moczu proponuję roztwór wodorowęglanu amonu (znajdziesz w kuchni lub w spożywczaku) - stężenie będzie wiadome i bez obrzydzenia sobie w tym mieszasz. Co nie znaczy, że pachnie ładnie, ale przynajmniej możesz od razu zrobić np. 20 litrów roztworu (chyba, że zbiórka moczu po sąsiadach
)
Najskuteczniej oddać detal do azotowania gazowego.
I do azotowania wybrać stal przeznaczoną do azotowania
Zamiast moczu proponuję roztwór wodorowęglanu amonu (znajdziesz w kuchni lub w spożywczaku) - stężenie będzie wiadome i bez obrzydzenia sobie w tym mieszasz. Co nie znaczy, że pachnie ładnie, ale przynajmniej możesz od razu zrobić np. 20 litrów roztworu (chyba, że zbiórka moczu po sąsiadach
Najskuteczniej oddać detal do azotowania gazowego.
I do azotowania wybrać stal przeznaczoną do azotowania