odległość kowadła od paleniska

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

odległość kowadła od paleniska

Post autor: Grzesiek » 20 mar 2011, 11:13

Jak w temacie. Trochę przemeblowałem warsztat, między innymi odsunąłem trochę kowadło od paleniska i teraz jego krawędź od miejsca gdzie pali się koks to 180cm.
Zastanawiam się czy aby jednak nie jest to za daleko.
Mam w związku z tym pytanie, w jakiej odległości jest kowadło u Was?
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 20 mar 2011, 12:42

Ja mam malutkie pomieszczenie i kowadło stoi tuż obok paleniska. Jedyny dyskomfort to małe problemy z dojściem i używaniem rogu.

Awatar użytkownika
nibylung
Posty: 331
Rejestracja: 08 lis 2009, 18:22
Lokalizacja: zgierz
Kontakt:

Post autor: nibylung » 20 mar 2011, 15:49

Moim zdaniem to odległość kotliny od kowadła trzeba sobie ustalić samemu . Zależna jest ona od długości kutych elementów i własnej wygody . Ale wydaje mi się ze nie powinna być większa jak wzrost kowala. Bliżej to ciasno a dalej to niepotrzebny krok więcej za każdym obrotem.

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

Post autor: Grzesiek » 20 mar 2011, 19:20

No właśnie. Jak robiłem tralki czy inne elementy po 1,2 - 1,5m to te co się grzały, kłóły mnie w plecy jak kułem i ogólnie zawadzały przy manewrowaniu.
Odsunąłem kowadło o jakieś 30cm i teraz muszę zrobić dodatkowy kroczek...
Poza tym mam mr80 dość blisko paleniska, tak żeby pracując na krześle obrotowym sięgać po materiał do ognia bez wstawania. Miałem mało trochę miejsca między młotem a kowadłem jak to się mówi.
A palenisko mam murowane, nie przestawię go :(

Więc odległość mam 180cm a wzrost 188, więc według Twojej teorii Nibylungu jest ok.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

Awatar użytkownika
nibylung
Posty: 331
Rejestracja: 08 lis 2009, 18:22
Lokalizacja: zgierz
Kontakt:

Post autor: nibylung » 20 mar 2011, 20:20

Ja mam 187 cm i mam do kowadła coś koło tego.Ale jak tylko bedę mógł to zafunduje sobie drugie i postawie je troche dalej do kucia dłuższych elementów.

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

Post autor: Grzesiek » 21 mar 2011, 09:36

Aha, czyli podobnie jak ja.
Też myślę o 2 kowadle, najlepiej na pieńku, który będzie sobie stał na betonie żeby można było przestawiać.
Bo główne kowadło to mam obsadzone tak, że w betonie wykuta jest dziura i pień dębowy wkopany troszkę w grunt.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”