Ale czy powinienem gwintować na sucho, czy może smarować olejem? Przekręcić o centymetr, wydmuchać wióry i znowu centymetr? Proszę doświadczonych o radę
Nowy outdoor workshop
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Mam pytanko, czy ktoś kiedyś gwintował otwory w żeliwie? Bo za niedługo będę miał nową odlaną surową kotlinkę z odlewni słupskiej i będę musiał nagwintować otwory do popielnika. Jak na razie to wiem że trzeba 3 gwintowników wstępnego, tego drugiego i wykończeniowego.
Ale czy powinienem gwintować na sucho, czy może smarować olejem? Przekręcić o centymetr, wydmuchać wióry i znowu centymetr? Proszę doświadczonych o radę
. Pan Prezes chyba gwintował swoją kotlinkę to może coś na ten temat wie
? (moja będzie z żeliwa szarego tak dla informacji)
Ale czy powinienem gwintować na sucho, czy może smarować olejem? Przekręcić o centymetr, wydmuchać wióry i znowu centymetr? Proszę doświadczonych o radę
Wiec tak zalezy jakie bedziesz robił te otwory czy przelotowe czy tez ślepe to jest tak nie smarowac tylko jedziesz sobie pomału bedziesz czuł jak to idzie w otworze przelotowym jest łatwo bo wszystko ładnie nam wypada gożej w otworze ślepym wtedy najlepiej jest wycofywać giwntownik np co 2 -3 obroty wtedy przedmuchac i dalej do przodu wtedy bardzo uwazaj bo gwintownik łatwo bedzie szedł do przodu ale jak zechcesz go cofnąć wtedy Ci sie zablokuje wiec lepiej przedmuchac 
Smarować żeliwo? Myślę, że to zbędne. Jakie będą te gwinty? M8 może M10. Żeliwo jest materiałem podatnym dla obróbki skrawającej. Powiedziałbym nawet, że smarowanie w przypadku żeliwa będzie nawet szkodliwe, ponieważ trudniej będzie usuwać wióry (właściwie to pył) po gwintowaniu. Wiercenie też bardzo łatwe. Dasz radę. A jak masz wątpliwości, to weź sobie inny kawał żeliwa i sprawdź jak to idzie.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali