Prawidłowo zaprojektowany warsztat.
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Mój Ojciec lata robił pod samym zadaszeniem nad głową to wiem co mówię
grzał się samym ogniem z paleniska, człowiek się w górach wychował to i odporny na temperaturę ja osobiście nie lubię ciepła 
KOWALSTWO MOJA PASJA MÓJ SPOSÓB NA ŻYCIE
http://www.youtube.com/watch?v=9XGe0fDWWes
http://www.youtube.com/watch?v=9UA1kF9RKPs
http://www.youtube.com/watch?v=9XGe0fDWWes
http://www.youtube.com/watch?v=9UA1kF9RKPs
- Kujuś
- Moderator
- Posty: 214
- Rejestracja: 28 sie 2009, 23:01
- Lokalizacja: Bystrzyca Kłodzka/Wrocław
- Kontakt:
Ja szczerze więcej jak jednej próby pracy kowalskiej na dworze w zimie nie podjąłem i zarzekłem się że nie podejmę . Po tej próbie od razu zamelinowałem się w garaż , co do grzania też nie można zapominać o pracach nie kowalskich np malowanie elementów tu już nawet nie chodzi o wygodę pracy ale o warunki do schnięcia lakieru/farb itp. Może i też dlatego człowiek jest nastawiony że ma ma być ogrzewanie i to wydajne żeby można było szpachlować i malować . Z drugiej strony można sie nastawić na ciepłolubność jak i na sytuacje przeciwną , kwesta człowieka ;-)
Mechanika i produkcja maszyn rolniczych;
http://moj-ursus-360.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-715d.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-246a.blog.onet.pl/
http://buggy-c-545d.blog.onet.pl/
http://moj-ursus-360.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-715d.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-246a.blog.onet.pl/
http://buggy-c-545d.blog.onet.pl/
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
W pewnym warsztacie w którym kiedyś pracowałem zmodernizowałem najzwyklejszą żeliwną kozę, wmiejsce fajerki wstawiłem rurę zawieszoną nad rusztem około 12 cm służyła ona do zasypywania opału. wymuszone było dolne spalanie ,na ścianki piecyka szedł żywy ogień niczym nie zduszony i po zasypaniu rury nie trzeba było co chwila do niego dokładać, działał jak piec stałopalny.Na warsztacie było cieplej niż w pomieszczeniu socjalnym ogrzewanym piecem kumulacyjnym. Koza spalała wszystko drzewo, węgiel, miał, koks, lądowały w niej również wszelkie śmieci.
Kontakt 517355290
- Kujuś
- Moderator
- Posty: 214
- Rejestracja: 28 sie 2009, 23:01
- Lokalizacja: Bystrzyca Kłodzka/Wrocław
- Kontakt:
Witam w związku że były mrozy tak jak u mnie po 20-22 stopnie , szybko zmotywowany czytaj wkurw**** postanowiłem poprawić swój układ ogrzewania , mianowicie koza w tradycyjnym układzie nie była w stanie podnieść w garażu od -15 do +20 żadnym sposobem , podjąłem się małej modernizacji mającej zwiększyć sprawność ogrzewania zmniejszyć rozchód paliwa i umożliwić spalanie dziadostwa . Pierwszym krokiem była budowa rekuperatora ciepła odlotowego:



Jest to rura 110 mm wsadzona w rurę 150 mm na odcinku 2 m , ruch powietrza wymusza wentylator od nadmuchu do kotłów CO sterowany procesorem ( włącza się jak jest powyżej 40 * wyłącza poniżej 30 * ) Przy paleniu czymś co daje krótki płomień rurę za wymiennikiem można utrzymać ręką, powietrze wylatujące z nagrzewnicy jest dobrze ciepłe , wentylator zasysa ciepłe powietrze z góry garażu dogrzewa i wyrzuca nisko nad podłogą robiąc cyrkulację i wyrównując temperaturę w całym garażu. To był pierwszy krok do usprawnienia , drugim problemem było częste dokładanie to przy węglu lub bardzo częste przy płytach wiórowych , dlatego kolejnym krokiem był podajnik do paliw sypkich typu miał troty sieczka z wierzby energetycznej itd. Jest wykonany sposobem gospodarczym ze złomu;



napędza go silnik od wycieraczek ze sierry poprzez przekładnię 1;50 dalej przez przegub od malucha na żmijkę wykonaną z płaskownika i wałka 20mm , jak dotychczas po tygodniu prób efekt jest bardzo zadowalający można palić pyłem węglowym bez ryzyka fuknięć czy innych przygód , jeden zasobnik to około godziny mocnego palenia , spalanie równomierne i bez dymne ( leciutki niebieski dymeczek jak z dieselka ). Przy zastosowaniu kruszarki do koksu skąd powstaje dużo miału , można by ten miał przez rok zbierać i na zimę by było do ogrzewania jak znalazł :-D Potrzeba matką wynalazku a lenistwo jego ojcem



Jest to rura 110 mm wsadzona w rurę 150 mm na odcinku 2 m , ruch powietrza wymusza wentylator od nadmuchu do kotłów CO sterowany procesorem ( włącza się jak jest powyżej 40 * wyłącza poniżej 30 * ) Przy paleniu czymś co daje krótki płomień rurę za wymiennikiem można utrzymać ręką, powietrze wylatujące z nagrzewnicy jest dobrze ciepłe , wentylator zasysa ciepłe powietrze z góry garażu dogrzewa i wyrzuca nisko nad podłogą robiąc cyrkulację i wyrównując temperaturę w całym garażu. To był pierwszy krok do usprawnienia , drugim problemem było częste dokładanie to przy węglu lub bardzo częste przy płytach wiórowych , dlatego kolejnym krokiem był podajnik do paliw sypkich typu miał troty sieczka z wierzby energetycznej itd. Jest wykonany sposobem gospodarczym ze złomu;



napędza go silnik od wycieraczek ze sierry poprzez przekładnię 1;50 dalej przez przegub od malucha na żmijkę wykonaną z płaskownika i wałka 20mm , jak dotychczas po tygodniu prób efekt jest bardzo zadowalający można palić pyłem węglowym bez ryzyka fuknięć czy innych przygód , jeden zasobnik to około godziny mocnego palenia , spalanie równomierne i bez dymne ( leciutki niebieski dymeczek jak z dieselka ). Przy zastosowaniu kruszarki do koksu skąd powstaje dużo miału , można by ten miał przez rok zbierać i na zimę by było do ogrzewania jak znalazł :-D Potrzeba matką wynalazku a lenistwo jego ojcem
Mechanika i produkcja maszyn rolniczych;
http://moj-ursus-360.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-715d.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-246a.blog.onet.pl/
http://buggy-c-545d.blog.onet.pl/
http://moj-ursus-360.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-715d.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-246a.blog.onet.pl/
http://buggy-c-545d.blog.onet.pl/
- Kujuś
- Moderator
- Posty: 214
- Rejestracja: 28 sie 2009, 23:01
- Lokalizacja: Bystrzyca Kłodzka/Wrocław
- Kontakt:
Filmik z podajnikiem w akcji; http://www.youtube.com/watch?v=hhiFGhosxJ0
Mechanika i produkcja maszyn rolniczych;
http://moj-ursus-360.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-715d.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-246a.blog.onet.pl/
http://buggy-c-545d.blog.onet.pl/
http://moj-ursus-360.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-715d.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-246a.blog.onet.pl/
http://buggy-c-545d.blog.onet.pl/
-
Lucius Ebola
- Posty: 159
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 22:54
- Lokalizacja: Lyefjell, Norwegia
- Kontakt:
Banan, a koza używana w twoim patencie to jest taki żeliwny termon? sześcian ok 30x30cm?
ale masz rację z temperatura spalania. Im wyższa tym lepiej. W moim przypadku gdy wiatr hula po kużni, to ogrzewania powietrza konwekcyjnie nic nie daje. Sprawdza się tylko takie urządzenie które oddaje przez promieniowanie. A emisja ciepła przez promieniowanie jest wprost proporcjonalna do 4 potęgi temperatury żródła!!! (jak mi mój ojciec - fizyk wytłumaczył)
ale masz rację z temperatura spalania. Im wyższa tym lepiej. W moim przypadku gdy wiatr hula po kużni, to ogrzewania powietrza konwekcyjnie nic nie daje. Sprawdza się tylko takie urządzenie które oddaje przez promieniowanie. A emisja ciepła przez promieniowanie jest wprost proporcjonalna do 4 potęgi temperatury żródła!!! (jak mi mój ojciec - fizyk wytłumaczył)
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"