Heavy Metal Forge

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Cothalup
Posty: 5
Rejestracja: 26 wrz 2012, 12:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Heavy Metal Forge

Post autor: Cothalup » 29 sie 2014, 01:32

Pochwalę się swoją kuźnią jaką ostatnio w współpracy z moim tatą zrobiliśmy. Nic wielkiego ale na początek do nauki kucia powinno wystarczyć, a gdy się nauczę zrobię poważne palenisko.
Palenisko plus nadmuch

Samo palenisko

Palenisko wykonane jest z starego żeliwnego emaliowanego zlewu. Nadmuch zrobiony jest z starej farelki lub Odkurzacza o nazwie "Czajka" Za kowadło służy mi kawał znalezionej w domu sztaby.
A teraz masa pytań ( coby nie robić niepotrzebnych tematów), po pierwsze czy taki nawiew wystarczy do rozpalenia koksu, ponieważ na jedno posiedzenie schodzi mi około 10 kg węgla drzewnego a to skutecznie oczyszcza moje kieszenie z gotówki. I jeśli tak jaki jest skuteczny sposób rozpalenia go. Próbowałem sposobu najpierw rozpalić węgiel drzewny i następnie zasypałem go koksem wielkości zapalniczki zippo ( z braku lepszego porównania) jednak efekt był co najmniej parny. Kilka się zapaliło na kilka minut i zdechło. Czy istnieje możliwość że jest to spowodowane konstrukcją samego paleniska?
Czy do samej nauki wystarczą dwa młotki jeden kilogramowy a drugi około 1.5-2 kg (brak tabliczki znamionowej waga oceniana na tzw. oko ), czy jak mówią inni kowale że takie młotki są za lekkie. Dysponuję jeszcze starymi "kowadełkami" do klepania kos czy one także mogą się przydać w kuźni czy jednak spisać je na straty?

*Niestety nie mogę wrzucić zdjęć z strony Imgur. Z przyczyn niewiadomych dla mnie nie są one widoczne. Dlatego wrzuciłem linki do zdjęć.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 29 sie 2014, 06:55

Kłopot z rozpalaniem koksu może wynikać z małej ilości wiatru. farelkę dałbym bliżej paleniska i połączył ją z paleniskiem większym przekrojem rury. Po drugie koksu nie rozpala się dokładając kilka kawałków, tylko trzeba usypać kupkę , pewnie z pół wiaderka. Koks się pali w dużej objętości, w małej będzie przez powietrze studzony.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 29 sie 2014, 07:25

Moment spalisz tą farelkę przez zbyt mały przekrój rury ale o tym pisał już kolega Banan. :) Musowo tłucz koks do grubości bryłek około 3 cm, a jeżeli używasz trochę grubszego to niezłą górę musisz usypać. :)

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 29 sie 2014, 08:18

Rura faktycznie długawa.Powstają w niej spore opory.
Jakość grzania znakomicie poprawił byś wykładając przynajmniej
dno paleniska cieńką szamotką.

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 29 sie 2014, 09:19

Dara, Przestań z tą szamotką. Sprawdza się na węglu drzewnym, ale przy koksie będzie się do niej lepić tylko szlaka, co utrudnia czyszczenie.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 29 sie 2014, 10:30

Dziwne, że początkującemu koledze nikt jeszcze nie wspomniał o kultowym materiale grzewczym jakim są szyszki piniowe lub sosnowe. :D

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 29 sie 2014, 10:32

W przypadku tego paleniska,wykładzina szamotowa zwiększy bezwładność cieplną.
To palenisko z cieńkiego żeliwa jest po prostu "zimne" więc nic dziwnego że koks w nim gaśnie.A że szlaka sie lepi? Zawsze się lepi taka już jej natura.

Cothalup
Posty: 5
Rejestracja: 26 wrz 2012, 12:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: Cothalup » 09 wrz 2014, 17:04

Nie wiem czy jest takie cienkie. W najgrubszym miejscu ma około 1 cm w najcieńszym 0,4 mm.
Nie potrzeba niczego od dwóch dni w mojej kuźni pali się tylko koks. Problemy z rozpaleniem były spowodowane jakością węgla drzewnego. Wcześniej jechałem na węglu z firmy Aro, a od dwóch dni rozpalam nieco droższym węglem (firmy nie pamiętam) i koks zaczął ze mną współpracować. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi.

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”