Witam ponownie, przepraszam że się nie odzywałem ciężko było z czasem po prosty.
Poczyniłem pewne zakupy no i pewne prace.
Jak piec na razie kupiłem 12 szamotek

i ułożyłem je luźno w kształt fotela. Na spód dałem rurę którą doprowadzam powietrze z opalarki. Na razie paliłem węglem drzewnym i trochę mi się to rozwiązanie nie podoba. Bo trochę tego węgla idzie, a jak dałem węgiel kamienny to strasznie to wszystko kopciła i nawet jak na pracę na zewnątrz nie wyglądało to fajnie. Sama temperatura jaką udało mi się uzyskać tez nie była zbytnio satysfakcjonując, metal uzyskała kolo wchodzący w pomarańcz.
Na yt widziałem jak jeden gostek zrobił piec chyba nawet ze zwykłych cegieł i do wejścia podkładał taki palnik
http://allegro.pl/palnik-gazowy-do-opal ... 36047.html
Robił coś z łożyska i udało mu się rozgrzać do żółtego wiec chyba nieźle.
A jako że w zimie przeniosę się do garażu to może chyba prościej z gazowym. Na razie nie mam zamiaru roić nic na stałe by w razie czego móc zmodyfikować piec.
Kupiłem szynę która waży 23 kg i na razie na tym stukam.
Udało się zrobić jeden nóż, według projektu syna - na razie z płaskownika. W zasadzie większość to wycinanie tylko krawędź tnącą chciałem sklepać, a że temperatura byłą marna nóż się wykrzywił a nie udało się naprostować. Ale też fajnie wygląda. Krawędzie szlifowałem szlifierką kątową z papierem ściernym, trochę mało dokładnie to wychodzi, złapałem ją imadłem i próbowałem trochę jak na taśmowej. Szybko ścina ale mało dokładnie.
Wczoraj przyszła mi szlifierka taśmowa 360 m/min trochę słabo, nawet nie specjalnie widać by iskry szły ale jednak coś tam szlifuje tylko muszę się nauczyć trzymać przy niej nóż by krawędź wyszła fajna. Trochę też poprawiam pilnikiem

Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.