Biurokracja
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Biurokracja
Hej!!!
Czy zakładając kuźnie lepiej być na VAT, czy ryczałt?
Jesli ryczałt to ewidencjonowany czy karta podatkowa?
Jak jest u Was profesjonalistów??
Przeglądałem wykaz PKD i kurde nic nie moge znaleźc kodu z kowalstwa ?? oprócz
"25.50.Z Kucie, prasowanie, wytłaczanie i walcowanie metali; metalurgia proszków"
Wiadomo że bedzie to działalność usługowa a tam pisze wszedzie produkcja.
Czy zakładając kuźnie lepiej być na VAT, czy ryczałt?
Jesli ryczałt to ewidencjonowany czy karta podatkowa?
Jak jest u Was profesjonalistów??
Przeglądałem wykaz PKD i kurde nic nie moge znaleźc kodu z kowalstwa ?? oprócz
"25.50.Z Kucie, prasowanie, wytłaczanie i walcowanie metali; metalurgia proszków"
Wiadomo że bedzie to działalność usługowa a tam pisze wszedzie produkcja.
-
szekspir
Wszystko zależy. Ja jestem na zasadach ogólnych. Płacę VAT ale też wszystko (koszt materiału, paliwa, urządzeń itp) wrzucam w koszty. Przy karcie może jest prostsza księgowość: płacisz stały podatek raz w miesiącu (wysokość zależy od ilości zatrudnionych ludzi) i tyle, ale nic nie wrzucasz w koszty uzyskania przychodu. Najlepiej doradź się jakiegoś księgowego.
-
szekspir
Też miałem kiedyś ksiegowego i wpadłem ponad 3 tyś w bagno ,ze względu na operacje i leczenie,i też około 100 zł miesiecznie mu płaciłem,więc teraz jesli nie jestem w czymś biegły wolę sam o wszystkim decydowac,wiadomo z v-atem i tym wszystkim sobie sam nie poradzę,jesli któryś z was poradzi klękam na oba kolana "takie to proste",napiszmy lepiej jak jest najlepiej dla początkującego młodego chłopaka!!!
Łatwiej na karcie, ale czy lepiej? Wszystkiego można się nauczyć a teraz wszystko i tak robią programy komputerowe. Polecam program księgowy Rzeczpospolitej (darmowy co roku jako dodatek do takowej). Jeśli jesteś vatowcem prędzej będą z Tobą firmy współpracować bo one zawsze wymagają faktury VAT. Oprócz tego na karcie są z tego co pamiętam jakieś limity dochodu (ale mogłem coś pomylić) który przekraczając i tak zmuszają nas do pełnej księgowości.
jesli przekroczysz 40 000 obrotu to i tak wejdziesz na vat , i masz sprzedaż dla klientow indywidualnych a nie dla firm ( na fakture ) to doskakuje ci kasa fiskalna . w tym fachu zbytnio nieda się ,, materiał klienta " tak może muraz na budowie . Najleprzym rozwiązaniem jest książka przychodów , niemasz sprzedaży nie płacisz podatku , masz to płacisz lub robisz koszty i nie płacisz . w necie sa księgowi za 50 zł . Ja używam też programu z rzepy i jest ok.
-
szekspir
Brawo ZK ,mysle że to jest własnie najlepsze,jesli przywalimy coś konkretnego -pewnie zapłaćmy,jęsli nie to oscylujmy na zero ,na co karmic darmozjadów,uzerać się z popapranym systemem zwłaszcza że nasze małe zakłady,ponoszą i tak głowne koszty(zus),jak dyrektor dużego zakładu(walimy tą sama składkę),tylko jego emerytura do naszej będzie bardzo,bardzo skromna.... ;-)