Wytop stali typu bułat w warunkach garażowych.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
reneq
Posty: 694
Rejestracja: 16 kwie 2010, 16:22
Lokalizacja: __

Post autor: reneq » 09 lip 2014, 18:23

będziesz bułacił? powodzenia!
to imadło, to żeś fest zamocował ;)
BIURO TECHNICZNE Dokumentacje urządzeń dla Urzędu Dozoru Technicznego

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 09 lip 2014, 20:44

@Jacek-Sz Zgniot na ciastku bułatowym nie może być gwałtowny bo się rozszczepi. Na początku będę tłukł ręcznie, jak się uda zbudować młot porządnie do pod młotkiem. Mam nadzieję że się uda :D

@reneq Wiem nie dokręcone, ale tak ładnie wygląda. Tylko postawiłem tak na stole żeby wytrasować miejsca na dziury. Teraz leży na glebie bo wierciłem otwory wiertłem 12. Oczywiście wcześniej otwory pilotażowe 3 mm. Po jednym otworze 12 mm wiertarka już miała dość. Erzac z napisem "BOSH".

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 09 lip 2014, 20:48

Akurat na tym nie znam się ani odrobinę więc pokornie przyznaję rację. Dzięki za oświecenie. :D

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 09 lip 2014, 20:55

krismilka, pomyśl o mocowaniu stołu do czegoś, bo się kiedyś odwrócisz, a imadło z czymś cięższym kuku Tobie na pięcie zrobi :|

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 09 lip 2014, 22:51

Z tej rury miedzianej to lepiej chłodnice do bimbru se zrób.

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 10 lip 2014, 18:34

Dziś ciąg dalszy pracy z wózkiem i piecem do wytopu. Jak widać moje umiejętności spawania są mierne :D. Postanowiłem zrobić co się da bez czujnika temperatury (na razie będzie bez specjalnego oprzyrządowania lancy w stylu gniazdo)

Obrazek

Obrazek

Jutro jeszcze zamontuję rury doprowadzające powietrze i podłączę elektrykę. potestuję na sucho i zajmę się piecykiem gazowym. W sobotę (mam nadzieję że jutro przyjdzie termopara) testy polowe czyli sprawdzimy jak się to pali :D. Wsad jakiś powinienem przygotować ale to jutro :D.

Oczywiście jak nic mi nie wyskoczy w stylu nagła usterka.

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 11 lip 2014, 19:39

Dziś kolega który się zna (i ma studia nawet) odpowiednio podłączył mi wentylator. Bestia dmucha niesamowicie.

Poza tym miałem swoją pierwsze zlecenie!
Kolega zgubił klucz typu "śruba" do garażu i poprosił o dorobienie. Chciałem zrobić z rurki którą miałem w kupce złomu ale była za duża. Rozciąłem wzdłuż, sklepałem razem i wyrównałem, potem wspawałem ząb do obracania śruby. Oto moje "dzieło"
Obrazek
Z jednej strony spaliłem, spaw nierówny jakby ktoś nasmarkał ale.... jestem dumny działa a to się liczy. :D
Obrazek

Jutro próba palenia w piecu. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 11 lip 2014, 19:43

Czyli termopara przyszła?Powodzenia!
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 12 lip 2014, 13:03

Dziś zabrałem się za testu ogniowe instalacji. Poszło jak poszło pod wieczór będę znał efekty.

Obrazek
Przygotowałem próbny ładunek do tygielka. Stal z resora od żuka (prawdopodobnie 50HF) Nie dodawałem węgla bo i tak tygiel grafitowy a wcześniej miałem nieudane grzanie tej stali w tyglu z węglem (tygiel pękł) czyli poziom węgla mógł pójść w górę a nie chcę przekroczyć magicznej granicy 2 %

Obrazek
Dodałem parę kawałków szkła aby ładnie się zaizolowało gdy się wszystko roztopi.

Obrazek
Wsadziłem tygielek do pieca , przykryłem płytką szamotową i odpaliłem.

Co do odpalania tego piecyka - sporo się dziś nauczyłem.
Po pierwsze Primo - zapomnij o rozpalaniu drewnem. Włączam wentylator i wszystko gasi nawet jak go zdławię.
Po drugie Primo - gaz POMAGA! Z palnika kolegi Banana wymontowałem dyszę z rurką miedzianą i wprowadziłem w kanał doprowadzający powietrze. 0,5 atmosfery na reduktorze przez 10 minut i rozpalone częściowo. Później gazu minimalnie (żeby ogień mi nie zgasł przypadkiem) i wentylator na połowę mocy. Co prawda rozpalałem piec prawie pół godziny ale udało się.
Po trzecie Primo Ultimo - Koks to MOC! Po rozpaleniu i włączeniu dmuchawy na całą moc ciekawie wyglądało to w środku. Niestety bez czujnika temperatury nie mogłem zmierzyć dokładnej temperatury ale wyglądało obiecująco.

Obrazek
Tak wyglądała cała instalacja w pracy. Mam nadzieję że przetop się udał.

Obrazek
Po około 30 minutach ostrego palenia i dorzucania koksu zmniejszyłem o połowę dopływ powietrza, przestałem dokładać i po następnych 15 minutach wyjąłem tygiel. Tak wygląda w prowizorycznej ochronie z wełny mineralne ogniotrwałej. Jak widać żużel zlepił pokrywkę z płytki szamotowej z tyglem, tygiel nie pękł ani się nie przepalił tak więc mam jakieś nadzieje co do jego zawartości.

Co do BHP przy tym piecu to: Nie podchodzić bez osłony siatkowej i okularów. Wszelkie dorzucanie do ognia i przegrzebywanie koksu bez rękawic na zmniejszonym dopływie powietrza (bo koks nie chciał mi opaść do paleniska XD) bo czuć od razu czy palisz się czy nie. No i niczego nie dotykać aż do kompletnego wygaszenia.

Następny update wieczorem no chyba że się udało, to wtedy mogę nie być w stanie pisać coś co nadawało by się do przeczytania.

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: RadeK » 12 lip 2014, 13:20

Fajny piekarnik :) . Na Twoim miejscu Krismilka, z uwagi na to, że musisz to wystawiać przy każdej robocie, postarałbym się sklecić to wszystko w całość i najlepiej żeby jeździło na kółkach na jakiejś stalowej konstrukcji.

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 12 lip 2014, 13:24

To jeździ na kółkach od taczek :D
Pomyślałem o tym, kółka widać na postach wyżej ale dzięki za logiczną sugestię.

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 12 lip 2014, 14:34

A nie za krótko?Koksu nie wywiewało :D
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

krismilka
Posty: 362
Rejestracja: 16 paź 2013, 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: krismilka » 12 lip 2014, 14:39

Niestety porażka. Brak kontroli temperatury, niedostateczna temperatura i brak przetopu wsadu.

Obrazek

Obrazek

Tak wygląda wnętrze tygielka. Jak widać szkło ładnie się stopiło ale stal nie bardzo. Możliwe że od dołu stopiły się końcówki ale jak na razie to jest to nie do zauważenia.

Do poprawy
1. Nie rozdrabniałem koksu. Czas się zabrać za tą brudną robotę. Młotek i walić w worek aż będzie odpowiedni.
2. Tygiel był grzany tylko z jednej strony bo z jednej strony koks się zapalił od gazu. Podpalić trzeba i z drugiej strony żeby paliło się równomiernie.
3. Mogę jeszcze poszerzyć otwory dolotowe powietrza. Powinno pomóc.
4. W końcu zainstalować termoparę (jak przyjdzie skubana mam nadzieję że w końcu dotrze) Przy bezpośrednim odczycie temperatury nie będzie takich niespodzianek.
5. Dłużej grzać. Bardzo długo trwało rozpalenie koksu. Piec też jakiś czas wchodzi na temperaturę roboczą. Możliwe że wsad stopiłby się ale trzeba było by go potrzymać jeszcze godzinkę na ogniu.

Tygle zdają egzamin , nie pękają, nie przepalają się. Mam nadzieję że ten jeszcze wytrzyma następne grzanie.
Obrazek
Obrazek

To tyle na dzisiaj następne działania w poniedziałek albo nie wiadomo kiedy zależnie czy termopara już jedzie czy trzeba na nią czekać znowu ileś tam czasu.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 12 lip 2014, 15:07

Jak będziesz ładował w tygiel takie sztaby,to nigdy ich nie stopisz.
Załaduj wióry,opiłki,rdzę i wapno jako topnik.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 12 lip 2014, 17:26

krismilka, w 45 minut to dwie fajki można spalić i browarka relaksacyjnie wypić. Gdzieś tam czytałem jak BANAN temat przerabiał i stwierdził że na to to kilka godzin porządnego grzania potrzeba. A BANAN wie co mówi :D i Dara też dobrze radzi :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Tradycyjne metody wytopu żelaza i stali”