Wykute w chlewiku ;-)

Zdjęcia naszych prac

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
leonzlasu
arcyforumoholik
Posty: 2083
Rejestracja: 30 gru 2016, 14:44
Lokalizacja: Prądówka

Re: Wykute w chlewiku ;-)

Post autor: leonzlasu » 15 lut 2018, 21:48

Działa, w ramach testu przekuwanie pręta...
Uwaga! Niespodzianka, na liście :mrgreen:
IMG_20180215_193007-800x450.jpg
Ogólnie jestem zadowolony, chociaż uważam że mógłby być twardszy. Mam po prostu twardsze narzędzia jak np przecinak i wówczas po pracy na obuchu zostają ślady :/ Nie wiem czy to kwestia złej obróbki termicznej, czy C45 tak ma :roll:
Następny młotek zrobię z 40hm i sobie porównam.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: Wykute w chlewiku ;-)

Post autor: Bodar » 16 lut 2018, 08:49

Chyba raczej coś poszło nie tak z obróbką cieplną.
W przecinaku główka nie powinna być zbyt twarda (grozi odpryskami) i nie powinna zostawiać śladów.

Co do wykuwanych (nazwy nie wymienię), szacun za wyciąganie ogonków :D.
Osobiście obrałbym mniej czaso- praco- i energiochłonną metodę czyli zgrzewania zawiniętej końcówki pręta i wykucie nazwy, której nie wypowiem :)

Awatar użytkownika
leonzlasu
arcyforumoholik
Posty: 2083
Rejestracja: 30 gru 2016, 14:44
Lokalizacja: Prądówka

Re: Wykute w chlewiku ;-)

Post autor: leonzlasu » 16 lut 2018, 10:01

Przecinak zaadaptowałem taki ślusarski chyba z czasów PRL powierzchnia w którą uderzam ma małą powierzchnię, sam przecinak ma przekrój ok 20x6 i jest dość już zaokrąglony na końcu. Na starych młotkach to zostają ślady jak po badaniu twardości. Na tym nie jest aż tak źle, jednak młotek ma mniejszą twardość jak ten przecinak.
Chyba spróbuję go jeszcze raz zahartować i nie bawić się w odpuszczanie ciepłem powrotnym, bo może coś źle robię. W piekarniku odpuszczać 200 stopni do żółtego, czy jakoś inaczej?
Dziękuję za wszelkie sugestie i podpowiedzi.

Co do ogonków, po prostu lubię walić młotkiem. Bardzo odprężające zajęcie po całym dniu przy komputerze ;)

Awatar użytkownika
igi
Posty: 216
Rejestracja: 17 lis 2017, 10:17
Lokalizacja: Opole

Re: Wykute w chlewiku ;-)

Post autor: igi » 16 lut 2018, 11:02

Nie no młotek ewidentnie do liści :D
Przygoda przygoda każdej chwili szkoda...

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Re: Wykute w chlewiku ;-)

Post autor: Bodar » 16 lut 2018, 18:23

Zakładając, że będziesz nim kuł tylko gorące, to odpuściłbym odpuszczanie.

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Re: Wykute w chlewiku ;-)

Post autor: Aries » 18 lut 2018, 20:51

Bodar pisze:Zakładając, że będziesz nim kuł tylko gorące, to odpuściłbym odpuszczanie.
Nawet przy kuciu tylko gorącego, zdarza się niecelny strzał w kowadło... Wtedy lepiej uszkodzić młotek niż kowadło ;)
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

Awatar użytkownika
Rumcajs
Posty: 558
Rejestracja: 25 maja 2013, 18:44
Lokalizacja: Rzacholecki las
Kontakt:

Re: Wykute w chlewiku ;-)

Post autor: Rumcajs » 18 lut 2018, 21:59

Jak przecinak zostawia ślady na każdym młotku to zapewne on ma za twardą główkę.
Młotek bezwzględnie radziłbym odpuszczać każdy, lepiej mieć narzędzie które wymaga częstszej regeneracji niż takie które odpryskami szyby wybija, albo odłamkami pod skórę włazi...( sam mam kawałek właśnie zbyt twardej główki od przebijaka gdzieś w przedramieniu...) :P
Przy narzędziach pobijanych jak przecinaki itp, hartować tylko część roboczą.

Przy młotku ciepłem wtórny, to nie bardzo, bo masz dwie strony robocze. Odpuść na ciemnozłoty/purpurowy nalot ( 250-280C )
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"

Awatar użytkownika
leonzlasu
arcyforumoholik
Posty: 2083
Rejestracja: 30 gru 2016, 14:44
Lokalizacja: Prądówka

Re: Wykute w chlewiku ;-)

Post autor: leonzlasu » 19 lut 2018, 06:11

Ok, dziękuję za porady :D
Przy okazji, powtórzę obróbkę cieplną.

Awatar użytkownika
Spigot
Posty: 331
Rejestracja: 10 paź 2015, 15:48
Lokalizacja: Naczęsławice

Re: Wykute w chlewiku ;-)

Post autor: Spigot » 19 lut 2018, 08:29

Ja odpuszczam wkładając rozgrzaną obusznice w oko a potem dla pewności jeszcze daję młotek do piekarnika na 220'c

mak
Posty: 114
Rejestracja: 07 sie 2016, 02:17
Lokalizacja: K-Koźle

Re: Wykute w chlewiku ;-)

Post autor: mak » 19 lut 2018, 20:08

Jurandowi ze Spychowa krzyżacy włożyli rozgrzaną obusznice w oba oka, a on im odpuścił, więc chyba rzeczywiście metoda skuteczna :)

Awatar użytkownika
nolte
Posty: 193
Rejestracja: 11 wrz 2014, 09:17
Lokalizacja: Oława
Kontakt:

Re: Wykute w chlewiku ;-)

Post autor: nolte » 20 lut 2018, 12:47

Co do młotków... Na początku kupilem kilka w biedronce i jeden spory w jakiejś sieciówce. Pierwszy strzał i ałaaaaaaaaa. Do dziś mam kawałek w nodze :-)

Awatar użytkownika
leonzlasu
arcyforumoholik
Posty: 2083
Rejestracja: 30 gru 2016, 14:44
Lokalizacja: Prądówka

Re: Wykute w chlewiku ;-)

Post autor: leonzlasu » 20 lut 2018, 14:11

A C45 idzie w ogóle tak zahartować, że będą się z niej odłamki sypać? Piszą w karcie c45 że hartuje się tylko powierzchniowo, jak głęboko nie wiem.
Przy 40hm wpisali jakieś <=1.5mm, o ile dobrze to rozumiem :roll:

Awatar użytkownika
igi
Posty: 216
Rejestracja: 17 lis 2017, 10:17
Lokalizacja: Opole

Re: Wykute w chlewiku ;-)

Post autor: igi » 20 lut 2018, 15:44

na narzędzia wystarczająco nawet na przecinaki i siekierki spokojnie daje rade z tego co już wiem ;)
Przygoda przygoda każdej chwili szkoda...

Awatar użytkownika
leonzlasu
arcyforumoholik
Posty: 2083
Rejestracja: 30 gru 2016, 14:44
Lokalizacja: Prądówka

Re: Wykute w chlewiku ;-)

Post autor: leonzlasu » 21 lut 2018, 17:34

Poszukałem, poczytałem i już chyba wiem co źle zrobiłem. W razie czego proszę o wyprowadzenie mnie z błędu.
Mianowicie gasiłem w oleju, a c45 hartuje się w wodzie.

piotr1as
Posty: 481
Rejestracja: 13 sty 2016, 18:01
Lokalizacja: Żychlin

Re: Wykute w chlewiku ;-)

Post autor: piotr1as » 21 lut 2018, 18:03

Człowiek który hartowal mi moje powiedział mi że jak chce 50 hrc to musi być w wodzie. Więc raczej dobrze kombinujesz.
Leon ja dodatkowo przed hartowaniem wyszlifowalem powierzchnię robocze aby zdjąć warstwę odweglona, uważam że skład,zawartość węgla w warstwie wierzchniej która była grzane kilka kilkanaście razy może ulec zmianie.
Twardość na 40hm u mnie wyszła większą.

ODPOWIEDZ

Wróć do „GALERIA - gallery”