Przez długi weekend miałem cały dzień wolnego i udało mi się odwiedzić dom rodzinny, przy okazji zrobiłem zdjęcia ogrodzenia jakie przed laty zrobił mój tata.
Ogrodzenie robione w latach 80' z resztek zbrojeniówki, jaka została po domu. Kiedyś pięknie kolorowe (tz. żebrowane pręty były pomalowane na zielono, gładkie na czerwono, rama na czarno), obecnie brązowe. Do kompletu w dokładnie tym samym stylu były balustrady na balkonie.
Ogrodzenie robiło taką furorę, że tata w pewnym momencie robił te segmenty usługowo (tz. dla znajomych) i do kogo byśmy nie pojechali to wszędzie były te same płoty.
Wszystko spawane samorobną spawarką, w wielkiej drewnianej skrzyni, bez jakiejkolwiek regulacji mocy, a nawet włącznika (uruchamiało się podpinając do siły, a elementy gięte nad palnikiem acetylenowym (tata był blacharzem).
IMG_20180503_152909.jpg
IMG_20180503_152920.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.