eee tam

po co spawać (i tak to nic nie da - poza nakładem roboty) pękanie tego typu kotliny to stały problem, niezależnie od zachowanej staranności przy wychładzaniu, użytkowaniu i sposobu mocowania (nie licząc zwykłych wyszczerbień, kotliny tego typu pękają zazwyczaj na pół)
jako że korzystam z kotlin żeliwnych i parę razy regenerowałem kotliny żeliwne - mój sposób (względnie szybki i tani) - to nakładki z blachy stalowej - przykręcane da żeliwa
jak to wygląda ?
- rozkręcasz cały moduł kotliny
- oczyszczasz pękniętą nieckę kotliny
- przygotowujesz sobie 3 blachy stalowe - gr. 2-3 mm - wg szkicu niżej
- operacja pierwsza: złożoną nieckę kotliny składasz i zabezpieczasz ściskiem żeby ją unieruchomić
- odrysowujesz blachę odpowiednio mniejszą (żeby się zmieściła do korpusu
- wykonujesz otwory w blasze - pod śruby M5-6 z zachowaniem luzu (otwory pewnie M8)
- w kotlinie wykonujesz odpowiednie gwinty skręcasz lekko, na roboczo
- od góry (na krawędzi niecki) - przygotowujesz wąskie paski blachy, grubości jw. ze śrubami M4-5
- na roboczo skręcasz małe blaszki - po ustabilizowaniu całości - dokręcasz wszystkie śruby na maksa
parę uwag:
- otwory gwintowane - wykonujesz jako przelotowe - nie ma sensu bawić się w nieprzelotowe
- nadmiary wystających śrub odcinasz / zeszlifowujesz
- w przypadku wykonywania otworu w blasze pod "grzybek" - otwór ten robisz większy żeby nie kolidował z pracą grzybka
- blachy są tak ustawione że się nie przegrzewają - żywotność tego rozwiązania - parę lat / operację można powtórzyć
blaszki od góry są konieczne - jak kontrblachy - sama blacha od dołu nie wystarcza (szczelina się będzie się rozchodzić, bez tych blaszek)
- spawanie nie zawsze jest możliwe - bo stopień utlenienia żeliwa jest tak duży (zwłaszcza przy starych kotlinach) że wszystko skwierczy, a połączenie jest gówniane i z czasem pęknie
- uszczelnianie, jest ok, ale z czasem się wypala - więc się nie sprawdzi w długiej perspektywie
rozwiązanie jest tanie, szybkie w realizacji (ok 2-3 godz. z rozkręcaniem, wycinaniem, gwintowaniem itd.), wymaga minimalnej liczby narzędzi, wykonujesz to na "zimno" bez grzania i spawania, samo połączenie na "blachy" nie wpływa na samą pracę kotliny (szczelina, się specjalnie nie rozszerza - bo blachy są ustawione poza strefą wysokich temperatur, poza tym szybko wypełnia się pyłem co działa dodatkowo uszczelniająco)
ogólnie - poza dwoma blaszkami na górze - praktycznie nie wpływa to na stronę wizualną
w szkicu wygląda to tak:
GRAFFIC_kotlina.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.