Wykute w chlewiku ;-)
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Gratuluję występu .Drobiazgi bardzo ładne.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Dziękuję, Lesio
A przebijaczek na skutek tematu o puncach przerobiłem dzisiaj na swoją punce.
Mam nadzieję że widać że to Leonazlasu
Teraz muszę wymyślić jakaś pracę, abym miał na czym stęplować 
A przebijaczek na skutek tematu o puncach przerobiłem dzisiaj na swoją punce.
Mam nadzieję że widać że to Leonazlasu
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Czarodziej 
Do tego jeszcze zdjęcie obrócił bo powinno być w lustrzanym odbiciu.
Do tego jeszcze zdjęcie obrócił bo powinno być w lustrzanym odbiciu.
-
graffic
Re: Wykute w chlewiku ;-)
i to jest prosty znaczek graficzny - przede wszystkim czytelny i jednoznaczny
- całkiem pomysłowy motyw
jestem ciekawy jak się będzie odbijał po iluś tam użyciach - ale nawet z małą korektą pewnie trochę posłuży
zdolny chłopak
jestem ciekawy jak się będzie odbijał po iluś tam użyciach - ale nawet z małą korektą pewnie trochę posłuży
zdolny chłopak
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Fajnie wyszło
, trzonek taki gruby czy po prostu przebijak jest mini ?
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Bardzo fajna punca. Miło będzie Ci taką podpisywać swoje prace
.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Cieszę że się podoba, ciężko coś wymyślić tak, aby to móc to zrobić z pomocą podstawowych narzędzi
Zdjęcia nie obracałem, trzeba przystawić trzonkiem wzdłuż elementu.
Co do trwałości to zauważyłem że w tym fachu nic nie jest wieczne, dlatego dobrze umieć samemu zregenerować czy wykonać potrzebne narzędzia
Trzonek pierwszy lepszy zaadaptowałem, mniejszego nie miałem, strugać całego mi się nie chciało
Co do prac do podpisania, no właśnie... Pomysłu niestety brak, zleceń od znajomych brak.
Usilnie myślę i szkicuje przy każdej możliwej okazji...
Zdjęcia nie obracałem, trzeba przystawić trzonkiem wzdłuż elementu.
Co do trwałości to zauważyłem że w tym fachu nic nie jest wieczne, dlatego dobrze umieć samemu zregenerować czy wykonać potrzebne narzędzia
Trzonek pierwszy lepszy zaadaptowałem, mniejszego nie miałem, strugać całego mi się nie chciało
Co do prac do podpisania, no właśnie... Pomysłu niestety brak, zleceń od znajomych brak.
Usilnie myślę i szkicuje przy każdej możliwej okazji...
-
graffic
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Leon projektowanie to proces - trzeba miec dużo praktyki by siąść i coś wymyślić, albo mieć olbrzymią kreatywność w sobie.
Pomysły przychodzą i odchodzą - trzeba robić szkice notatki itd - właśnie na okresy posuchy intelektualnej
Sposobem (jednym z wielu) na rozruszanie głowy jest praca w kuźni - nie masz pomysłu ? Zacznij kuć elementy historyczne, jakieś małe kompozycje (jako odtworzenie elementu), poszukaj jakiegoś elementu technicznego do poćwiczenia - zobaczysz ze w trakcie wpadną pomysły na wykorzystanie tych elementów, albo napędzi to skojarzenia które uwolnią pomysły
Ja mam dziesiątki projektów, szkiców - które powstały m.in. w trakcie takiego procesu
- nie mam tylko czasu na ich realizację 
Pomysły przychodzą i odchodzą - trzeba robić szkice notatki itd - właśnie na okresy posuchy intelektualnej
Sposobem (jednym z wielu) na rozruszanie głowy jest praca w kuźni - nie masz pomysłu ? Zacznij kuć elementy historyczne, jakieś małe kompozycje (jako odtworzenie elementu), poszukaj jakiegoś elementu technicznego do poćwiczenia - zobaczysz ze w trakcie wpadną pomysły na wykorzystanie tych elementów, albo napędzi to skojarzenia które uwolnią pomysły
Ja mam dziesiątki projektów, szkiców - które powstały m.in. w trakcie takiego procesu
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Posłuży, posłuży
, tylko w gorącym odbijać.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Dziękuję za rady, ruszam szukać inspiracji 
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Już kumam, po obrocie o 90 C jest w lustrzanym odbiciu.
Jutro nadjadę z dalekiej północy...
Jutro nadjadę z dalekiej północy...
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Do zobaczenia 
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Miałem urlop zacząć zlotem u Meteo... Niestety się nie udało, musiałem zostać z dziećmi w domu 
To znaczy one były w domu a ja w Chlewiku he he
Na rozgrzewkę i trochę z braku pomysłów...no przecież nie będę robił kolejnego noża, aż tyle nie potrzebuje
Kleszcze kowalskie, one się zawsze przydadzą Takie do listków...do trzymania za ogonek
I zabawa w hartowanie i odpuszczanie młotka...a co sobie będę żałował, po kowalsku
To znaczy one były w domu a ja w Chlewiku he he
Na rozgrzewkę i trochę z braku pomysłów...no przecież nie będę robił kolejnego noża, aż tyle nie potrzebuje
Kleszcze kowalskie, one się zawsze przydadzą Takie do listków...do trzymania za ogonek
I zabawa w hartowanie i odpuszczanie młotka...a co sobie będę żałował, po kowalsku
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Wykute w chlewiku ;-)
Kleszcze jak zwykle pierwsza klasa. Pewnie już o to pytałem ale przypomnij proszę - z jakiego materiału ?
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali