Założyłem u was konto już jakiś czas temu ale postanowiłem się przywitać dopiero gdy uda mi się zacząć. Pierwsze kucie pręta zbrojeniowego mam już za sobą, a więc oto jestem.
Jeżeli kogoś interesuje jak sie tu znalazłem to postaram się to możliwie krótko opisać.
Jako dzieciak lubiłem wszystko w klimatach średniowiecznych filmy, książki, gry... Zresztą lubię je do dzisiaj. W podstawówce narodziła sie u mnie myśl zostania kowalem, pomyślałem że postukam trochę i będę miał miecz ( o ja głupi i naiwny ). Ciekawiła mnie możliwość kształtowania metalu. Ojciec był stolarzem, ja drewna nie cierpię więc pomyślałem o kowalstwie. Oczywiście bez żadnej wiedzy i bez zastanowienia spróbowałem wykuć miecz za pomocą pieca centralnego i szyny kolejowej. Nie udało się nawet nagrzać pręta a ojciec to mnie zabił prawie, że głupoty robię.
Przez następne lata tylko myślałem, o tym jak fajnie byłoby mieć kuźnię i spróbować swoich sił. No i nadszedł ten czas. 22 lata na karku, czas spróbować. W drodze do pracy przeglądałem forum, żeby dowiedzieć się czegokolwiek i złożyłem prowizoryczny piec, po kilku dniach diety parówkowej uzbierałem na rozbite kowadło, wziąłem jakiś stary młotek i zacząłem kuć. Rodzice tak jak i wcześniej stwierdzili, że mi odbiło i robię głupoty ale parę lat minęło więc teraz to moja decyzja.
Pozdrawiam wszystkich.
Ps. Dobrze, że przeczytałem dział BHP bo uniknąłem kilku ran.