siła kowala
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
siła kowala
Dawniej kowal był synonimem siły. Nie był nabity jak po ruskich sterydach, ale miał krzepę:) teraz to się niestety zmieniło.
może uda mi się Was jakoś zachęcić do treningu:)
ms 100
http://www.youtube.com/watch?v=RnKCsTxS ... re=channel
a taka sprawność powinien mieć każdy kowal!!!:)
http://www.youtube.com/watch?v=XzhrM_vP ... re=channel
a jeśli nie odpowiada Wam trening z Rossem,
to może do ćwiczeń zachęci Was Zuzanna:)
http://www.youtube.com/user/charliejame ... Dddazp5f4M
a swoją drogą, to bardzo mocno polecam taką piłkę do ćwiczeń:) wystarczy się na niej położyć i zajefajnie masuje i rozciąga zmęczone plecy. taka piła kosztuje w tesco ze 2 dyszki. A jeszcze lepsza do masażu jest piła z kolcami:)
może uda mi się Was jakoś zachęcić do treningu:)
ms 100
http://www.youtube.com/watch?v=RnKCsTxS ... re=channel
a taka sprawność powinien mieć każdy kowal!!!:)
http://www.youtube.com/watch?v=XzhrM_vP ... re=channel
a jeśli nie odpowiada Wam trening z Rossem,
to może do ćwiczeń zachęci Was Zuzanna:)
http://www.youtube.com/user/charliejame ... Dddazp5f4M
a swoją drogą, to bardzo mocno polecam taką piłkę do ćwiczeń:) wystarczy się na niej położyć i zajefajnie masuje i rozciąga zmęczone plecy. taka piła kosztuje w tesco ze 2 dyszki. A jeszcze lepsza do masażu jest piła z kolcami:)
Niestety pojęcie kultury fizycznej w naszym społeczeństwie nie istnieje :-/
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
i zwiększa pojemność płuc:)
dlaczego się czepiacie?
Kto nie ma problemów z bólami pleców, ręka w górę
Starsi (po 60 ) to wiadomo, zużycie materiały, ale żeby młodsi mieli z tym problemy? Nie dopuszczalne!!! Zapewniam Was, że takie problemy same nie ustępują, wprost przeciwnie!!!
A wystarczyłoby 5 min rano i 5wieczorkiem:)
A Pani to się proszę nie czepiać. Widać, że ma pojęcie o treningu. ćwiczenia mają sens i są dobrze przemyślane. A że jest zgrabna to nie grzech:)(zresztą znam dużo fajniejsze instruktorki)
jak ją pokazuje operator kamery to już inna sprawa.
Lenie! Legendarna siła kowali odchodzi razem z wymieraniem najstarszego pokolenia :-(
dlaczego się czepiacie?
Kto nie ma problemów z bólami pleców, ręka w górę
Starsi (po 60 ) to wiadomo, zużycie materiały, ale żeby młodsi mieli z tym problemy? Nie dopuszczalne!!! Zapewniam Was, że takie problemy same nie ustępują, wprost przeciwnie!!!
A wystarczyłoby 5 min rano i 5wieczorkiem:)
A Pani to się proszę nie czepiać. Widać, że ma pojęcie o treningu. ćwiczenia mają sens i są dobrze przemyślane. A że jest zgrabna to nie grzech:)(zresztą znam dużo fajniejsze instruktorki)
jak ją pokazuje operator kamery to już inna sprawa.
Lenie! Legendarna siła kowali odchodzi razem z wymieraniem najstarszego pokolenia :-(
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
i tu właśnie tkwi pies pogrzebany
nie chodzi tylko o silne "łąpy"
prawie każdy, kto pracuje fizycznie uważa, że skoro zapyla w robocie to to w zupełności wystarczy. Takie myślenie jest typowe (od kowali , po gospodynie domowe:) ). Niestety, taki np. Pan kowal w pracy wykonuje określone czynności i wykorzystuje określone partie mięśniowe.
Jedne mięśnie pracują, a inne nie (góra pracuje , a dół niet). do tego dochodzi asymetria (np. kucie=jedna łapa większa niż druga, pochylenie w jedną stronę itd. ). to wszystko odbija się potem bólem karku, pleców itd. konstrukcyjnie człowieka można porównać do żaglowca
maszt to kręgosłup, a mięśnie to olinowanie. Jak linki nie są równomiernie ponaciągane to pojawiają się problemy. tu głownie chodzi o te bardziej wewnętrzne mięśnie, a nie te co widać jak się je napompuje:D
OT, paradoks!
W robocie człowiek haruje jak wół, a okazuje się, że to słabe mięśnie odpowiadają za dolegliwości bólowe(oczywiście nie zawsze i nie u każdego! ale często od tego się zaczynają problemy:/)
Mi chodzi o przedstawienie problemu:)
Ci których nie boli kręgosłup mogą spać spokojnie, ale reszta powinna się zastanowią nad tematem.
Wystarczy zacząć od jednego ćwiczonka ! 5 minut dziennie, codziennie
Życzę Wam wszystkim jak najlepszego zdrowia!:)
nie chodzi tylko o silne "łąpy"
prawie każdy, kto pracuje fizycznie uważa, że skoro zapyla w robocie to to w zupełności wystarczy. Takie myślenie jest typowe (od kowali , po gospodynie domowe:) ). Niestety, taki np. Pan kowal w pracy wykonuje określone czynności i wykorzystuje określone partie mięśniowe.
Jedne mięśnie pracują, a inne nie (góra pracuje , a dół niet). do tego dochodzi asymetria (np. kucie=jedna łapa większa niż druga, pochylenie w jedną stronę itd. ). to wszystko odbija się potem bólem karku, pleców itd. konstrukcyjnie człowieka można porównać do żaglowca
OT, paradoks!
W robocie człowiek haruje jak wół, a okazuje się, że to słabe mięśnie odpowiadają za dolegliwości bólowe(oczywiście nie zawsze i nie u każdego! ale często od tego się zaczynają problemy:/)
Mi chodzi o przedstawienie problemu:)
Ci których nie boli kręgosłup mogą spać spokojnie, ale reszta powinna się zastanowią nad tematem.
Wystarczy zacząć od jednego ćwiczonka ! 5 minut dziennie, codziennie
Życzę Wam wszystkim jak najlepszego zdrowia!:)
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
Bóle pleców i inne dolegliwości wynikają z naszych polskich warsztatowych reali i tego raczej poranna gimnastyka nie zmieni, jeśli ma się dobre maszyny, duże i ciężkie rzeczy przewozi się wózkiem, nie nosi we czterech itp. to po pracy jeszcze ma się ochotę na siłownie, ja gimnastykę poranną zaczynam od wstawienia wody na kawę, pada tekst kur.. znowu dzień i biorę się za robotę 
I tu muszę się zgodzić z Niklem !!!! jeśli myślimy powarznie o tym co robimy i chcemy być profesjonalistami w pełnym tego słowa znaczeniu to wypadało by pomyśleć i o naszej sprawności fizycznej:)
Morze wielu uzna to za przesadę i zbędną stratę czasu ale osobiście uwarzam ze warto dbać i o te sprawy.
Ja osobiście od małego uprawiam sporty i zostało mi do dziś .Pierw pare ładnych lat zapasy gdzie miałem sporo sukcesów,potem wspinaczkę sportową którą uprawiam do dziś i oczywiście Kitesurfing który był jednym z powodów mojego wyjazdu z Polski.
A jakie są korzyści???
Popierwsze sprawnośc fizyczna ułatwia nam efektywną pracę,dobra wytrzymałość sprawia ze się wolniej męczymy,siła ułatwia wykonanie wiele czynności w naszym warsztacie a rozbudowana masa mięśniowa jest dobrą osłoną naszych narządów wewnętrznych przed uszkodzeniami mechanicznymi.
Oczywiście rozciągnięte i wygimnastykowane ciało znosi durzo lepiej trudy codziennej cięrzkiej pracy
Pozatym sam trening uczu nas systematyczności i odpowiedzialności co bardzo przydaje się w rzyciu codziennym a pozatym jest to dobra odskocznia i morzliwośc spotkania się ze znajomymi itp:
Morze wielu uzna to za przesadę i zbędną stratę czasu ale osobiście uwarzam ze warto dbać i o te sprawy.
Ja osobiście od małego uprawiam sporty i zostało mi do dziś .Pierw pare ładnych lat zapasy gdzie miałem sporo sukcesów,potem wspinaczkę sportową którą uprawiam do dziś i oczywiście Kitesurfing który był jednym z powodów mojego wyjazdu z Polski.
A jakie są korzyści???
Popierwsze sprawnośc fizyczna ułatwia nam efektywną pracę,dobra wytrzymałość sprawia ze się wolniej męczymy,siła ułatwia wykonanie wiele czynności w naszym warsztacie a rozbudowana masa mięśniowa jest dobrą osłoną naszych narządów wewnętrznych przed uszkodzeniami mechanicznymi.
Oczywiście rozciągnięte i wygimnastykowane ciało znosi durzo lepiej trudy codziennej cięrzkiej pracy
Pozatym sam trening uczu nas systematyczności i odpowiedzialności co bardzo przydaje się w rzyciu codziennym a pozatym jest to dobra odskocznia i morzliwośc spotkania się ze znajomymi itp:
Panowie ja studia skończyłem wf i rehabilitację w pracy pilnuje postawy a plecy łokcie i nadgarstki bolą. stosując posiadaną wiedzę widzę że przerwę powinienem zrobić tzn albo tylko szkoła albo praca w warsztacie. poranna wieczorna gimnastyka pomaga dobre są ćwiczenia w wodzie. ja raz w tygodniu staram się żonkę i synka na basenik ściągnąć, polecam basenik i bieganie. siłownia na początku pracy każde okienko spędzałem na siłce a teraz po pracy przy kowadle przedramię mam większe od bicepsa.
Przyłączam się do poglądu. Uważam że jeśli ktoś ciężko fizycznie pracuje to tym bardziej powinien po pracy się ruszać - biegać, pływać albo jeździć rowerem.
Ja ostatnio to zaniedbałem niestety ale biorę się za siebie.
Podam przykład. Kiedyś pracowałem w kuźni 15 km ode mnie. I jak po 10 godzinnym dniu pracy wracałem do domu rowerem to byłem w sumie mniej zmęczony niż jak jechałem samochodem.
Ja ostatnio to zaniedbałem niestety ale biorę się za siebie.
Podam przykład. Kiedyś pracowałem w kuźni 15 km ode mnie. I jak po 10 godzinnym dniu pracy wracałem do domu rowerem to byłem w sumie mniej zmęczony niż jak jechałem samochodem.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
