Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem kupna mlota kowalskiego. Jak wielu z was mam ten sam dylemat i szukam porady u doświadczonych użytkowników. Przeszperałem formu, YT i ogólnie internety ale to spowodowało jedynie zament w mojej głowie, który spróbuje podsumować.
1. Moja przygoda z kowalstwem rozpoczęła się kilka lat temu gdzie dorywczo załapałem się na pracę w kuźni. Nic wielkiego ale praca z metalem mnie zafascynowała. Pracowałem tam z młotem MR80 i to był mój pierwszy wybór podczas obecnych poszukiwań. Prosta konstrukcja, którą znam (do tego Polska
2. Analizująć to co jest na rynku dostępne, rzuciły mi się w oczy pneumatyki. Jak dla mnie zupełnie nowe możliwości, pełna kontrola, bezpieczeństwo.... Czytająć forum zauważyłem, że sporo osób takie konstrukcje posiada i chwali. I tu znów widze nasze Polskie konstrukcje MS100, które prezentują się świetnie. Ale gdy zaczyna się szukać to już znacznie gorzej. Koszy 6-10tys i wyżej (akceptowalne) ale jako laik boje się wydać tyle na konstrukcje, która ma 30lat i nie mam pojęcia jak ją naprawić (czy znajdę części, wiedze itp). Szukanie też jest trudne bo nie wiadomo na co zwrócić uwagę przy zakupie, a wiadomo że naciąć się na wysłużony sprzęt jest łatwo i to nawet nie z powodu złych intencji sprzedającego.
3. No i wreszcie miejsce, w którym jestem teraz. Pomyślałem, że skoro mam dać za młot powiedzmy 10tys i ryzykować to może kupić Chiński ale jednak nowy.
https://allegro.pl/oferta/mlot-kowalski ... 7489222965
Części pewnie i tak trudno zdobyć ale gdzieś tam zapewne są. Jeśli chodzi o to co będę na nim robił to mniejszy model 25kg jest wystarczający ale przy tych kosztach to lepiej mieć jakiś zapas mocy (chociażby dlatego że to chińczyk i lepiej go nie przemęczać).
I tu pojawia się moje pytanie, czy warto dołożyć i kupić C41-40, a nie Polski MS?? Na forum widziałem kilka wątków i filmików z pracy z tym młotem i jestem pozytywnie zaskoczony. Co prawda na starcie piszecie o kłopotach ale nie są jakieś dramatyczne. Wątki mają już po 8-9 lat, a od jakiegoś czasu nikt się szerzej nie wypowiadał jak mu się współpraca z tymi maszynami układa.
Jeśli przebrneliście przez ten poemat i macie chęć się wypowiedzieć to zapraszam do dyskusji
