Pomoc mile widziana - palenisko gazowe
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Pomoc mile widziana - palenisko gazowe
Witam,
Nie jestem pewien czy to odpowiedni dział ale jeśli nie to proszę o pokierowanie...
Potrzebuję pomocy od doświadczonych kolegów.
Zrobiłem palenisko gazowe, zasilane ( na razie ) propan - butanem. Palenisko ma 50 cm długości, 14 cm szerokości, drzwiczki z przodu i z tyłu (prawie szczelne). Palenisko wylane z cementu ognioodpornego, ocieplone wełną. Jeden palnik z góry o konstrukcji zbliżonej do palnika Banana (szacun za wiedzę!). Powietrze od dołu dochodzące rurą 1 cal z suszarką.
Problem jest taki - Pali się pięknie poniżej flary, daje temperaturę, prawie nie furczy, ale tylnymi drzwiczkami idą kłęby dymu - chyba niespalony propan - butan. Z przednich drzwiczek też ale znacznie mniej. Obojętnie jak zmienię ciśnienie gazu, ile dam powietrza to wali albo trochę więcej albo trochę mniej. W całym garażu śmierdzi niespalonym propan-butanem, aż kłęby pod sufitem są widoczne. Jak zmniejszam ciśnienie gazu to płomień zaczyna mi się cofać wgłąb palnika, kiepska opcja.
Co robię nie tak? Rozszczelnić bardziej tylne drzwiczki? Dalej szukać ideału na linii powietrze/ gaz?
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.
Daniel
Nie jestem pewien czy to odpowiedni dział ale jeśli nie to proszę o pokierowanie...
Potrzebuję pomocy od doświadczonych kolegów.
Zrobiłem palenisko gazowe, zasilane ( na razie ) propan - butanem. Palenisko ma 50 cm długości, 14 cm szerokości, drzwiczki z przodu i z tyłu (prawie szczelne). Palenisko wylane z cementu ognioodpornego, ocieplone wełną. Jeden palnik z góry o konstrukcji zbliżonej do palnika Banana (szacun za wiedzę!). Powietrze od dołu dochodzące rurą 1 cal z suszarką.
Problem jest taki - Pali się pięknie poniżej flary, daje temperaturę, prawie nie furczy, ale tylnymi drzwiczkami idą kłęby dymu - chyba niespalony propan - butan. Z przednich drzwiczek też ale znacznie mniej. Obojętnie jak zmienię ciśnienie gazu, ile dam powietrza to wali albo trochę więcej albo trochę mniej. W całym garażu śmierdzi niespalonym propan-butanem, aż kłęby pod sufitem są widoczne. Jak zmniejszam ciśnienie gazu to płomień zaczyna mi się cofać wgłąb palnika, kiepska opcja.
Co robię nie tak? Rozszczelnić bardziej tylne drzwiczki? Dalej szukać ideału na linii powietrze/ gaz?
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.
Daniel
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Re: Pomoc mile widziana - palenisko gazowe
Niewłaściwy skład mieszanki. Beton może nie wysechł i to para nie dym. I zamień suszarkę na wentylator.
Kontakt 517355290
Re: Pomoc mile widziana - palenisko gazowe
Beton suchy na pewno, z miesiąc temu lany i kilka razy już przepalałem. Suszarka z regulacją ilości powietrza.
Re: Pomoc mile widziana - palenisko gazowe
Raczej na pewno nie stawiam na parę z betonu (jednak mimo tego że ponoć suchy. Jeśli propan-butan nie spala się całkowicie (tzw półspalanie) to z reakcji otrzymujemy CO więc raczej byś to odczuł zdrowotnie. Jeśli natomiast czujesz woń gazu to znaczy że instalacja nieszczelna. Co do drzwiczek to płomień i spaliny muszą mieć ujście.tylnymi drzwiczkami idą kłęby dymu - chyba niespalony propan - butan
Re: Pomoc mile widziana - palenisko gazowe
Szczerze mówiąc po 2 godzinach palenia w garażu byłem trochę zakręcony, fakt... ale drzwi do garażu są mocno nieszczelne i wietrzyłem w międzyczasie. A woń niespalonego gazu jest cały czas.
Pouszczelniam lepiej palnik jeśli to druga opcja.
Dzięki za sugestie.
Pouszczelniam lepiej palnik jeśli to druga opcja.
Dzięki za sugestie.
Re: Pomoc mile widziana - palenisko gazowe
Jeśli czujesz woń jakiegokolwiek gazu to przerywasz pracę wietrzysz pomieszczenie i wyłączasz wszystko co może zainicjować pożar. Ulatniający się gaz jest b.niebezpieczny. Woni CO natomiast nie można wyczuć, tu pomóc może jedynie czujka (polecam się zaopatrzyć jeśli pracujesz w pomieszczeniu).
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Re: Pomoc mile widziana - palenisko gazowe
Dobrze by było wrzucić jakieś fotki czy filmik z pracy. Tak to możemy jeszcze gdybać długo i mało konstruktywnie.
Kontakt 517355290
Re: Pomoc mile widziana - palenisko gazowe
Dzięki za pomoc, jak tylko będzie możliwość to podrzucę filmik.
Dzięki za konstruktywne sugestie.
Dzięki za konstruktywne sugestie.
Re: Pomoc mile widziana - palenisko gazowe
Witam,
filmiki powinny działać. 2 filmiki z działania pieca, jeden z obrazem ulatniającego się gazu / pary ?
Czujnik CO i GAZ zaczął piszczeć po około 10 minutach.
Połączenia butla - palnik zdają się szczelne, sprawdzane zapalniczką ( klasycznie)
Bardzo proszę doświadczonych kolegów o opinie co poprawić.
Daniel
filmiki powinny działać. 2 filmiki z działania pieca, jeden z obrazem ulatniającego się gazu / pary ?
Czujnik CO i GAZ zaczął piszczeć po około 10 minutach.
Połączenia butla - palnik zdają się szczelne, sprawdzane zapalniczką ( klasycznie)
Bardzo proszę doświadczonych kolegów o opinie co poprawić.
Daniel
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Re: Pomoc mile widziana - palenisko gazowe
Stanowczo za małe przekroje dla powietrza. Druga sprawa to mieszanka potrzebuje przestrzeni dla spalania. Moim zdaniem komora pieca jest za mała. Na razie pomiń rekuperator i podłącz nadmuch bezpośrednio do palnika. Sprawdzimy czy rzeczywiście rekuperator jest za cienki.
Kontakt 517355290
Re: Pomoc mile widziana - palenisko gazowe
rekuperator to rurka 1 cal. Zrobię jak radzisz i dam znać.
Re: Pomoc mile widziana - palenisko gazowe
Odłączyłem rekuperator, podłączyłem wentylator bezpośrednio przy palniku. Po załączeniu - pręt w piecu szybko się nagrzewa, flara ma ładny niebieski płomień chociaż trochę huczy jak silnik rakietowy. Tylko że gaz /para ciągle się ulatnia z pieca i po 10 minutach zaczyna wyć alarm... Jeszcze raz sprawdziłem szczelność układu i jest dobrze. Co robić, panowie, jak żyć???
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Re: Pomoc mile widziana - palenisko gazowe
Wyjmij palnik i zrób fotkę siateczki. Pewnie będzie trzeba dowiercić otworów lub rozwiercić istniejące. Z jakiego betonu odlewałeś komorę pieca?
Kontakt 517355290
Re: Pomoc mile widziana - palenisko gazowe
Oprócz temperatury, para wodna i dwutlenek węgla (nieszkodliwy jeżeli nie jest w bardzo dużym stężeniu) są produktami spalania p-b. Na filmiku można zaobserwować niepełne spalanie, i tu dochodzi czwarty produkt - tlenek węgla, niebezpieczny nawet w małym stężeniu, stąd działanie czujnika.
Cała ta rurkowa konstrukcja jakaś rachityczna, stąd pewnie straty w przesyle powietrza.
Cała ta rurkowa konstrukcja jakaś rachityczna, stąd pewnie straty w przesyle powietrza.