KUZNIA PROFESJONALNA
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
szekspir
-
szekspir
-
szekspir
Daszin ma troche racji bo jesli chodzi o ludzi mlodych to niech nie mysla ze praca to jest 20 godzin stukania mlotkiem praca jest rowniez myslenie wyjazdy rysowanie projektow nabywanie znajomości tzn wszystko co moze nam przynies jakies korzysci. Zbierajac to razem wychodzi 20 godzin PRACY od ktorej nie koniecznie trzeba dostac garba 
Prosze o wyrozumialosc ucze sie 
-
szekspir
:-) Nie da się ukryć ,że początki są trudne w kowalstwie ja np. trudne miałem całe ok 7 lat:-) Czyli cały czas od momentu kiedy miałem pierwszą styczność z nim i trzy ostatnie kiedy działałem na własną rękę. Na szczęście zrozumiałem,ze nie potrzebuję żadnej iluzorycznej ideologii ani potwierdzenia,że zajmuję się tym czym powinienem bo jestem wolny i mogę robić co chcę.
Zacząłem montować instalacje elektryczne w domach bo miałem problemy zdrowotne by prędko wrócić do kowalstwa raczej się nie spodziewałem
.Efekt jest taki,ze pracuje po 8 godzin na własny rachunek i zarabiam dużo lepiej niż wtedy gdy wypruwałem sobie żyły trudnymi (przynajmniej dla mnie biorąc po uwagę możliwości warsztatowe i doświadczenie) zleceniami.W moim rejonie powódź zalała kilka sąsiednich miejscowości i wszyscy naraz potrzebują wszelkich usług budowlanych i elektrycznych.To jest szansa na dobry zarobek po co marnować możliwości.Wierzę ,że coś tam jeszcze dobrego zrealizuję puki co poznaję tajniki rozdzielni elektrycznych albo "ciągnę kable" jak kto woli :-DD.Czasem. Niebawem egzamin sep i kolejna umiejętność na koncie.Zawsze jest alternatywa jeśli oczywiście nie żyje się iluzjami możliwości są wokół.Wkrótce wypłata to może coś "puknę
hobbystycznie" a jak będzie dobre to sprzedam.Mam na to czas i pieniądze.Wcześniej miałem tylko chęci.
Lepiej myśleć jak jest a nie jak być powinno.To my się musimy dostosować do rzeczywistości a nie rzeczywistość do naszych oczekiwań.
Mam nadzieje,że panowie udzielający rad w sprawie podejścia ,prowadzenia własnej działalności są szczęśliwi w swojej pracy i poza nią też jeśli im się to zdarza wydostać z pod jej wpływu czasem.
"...pieniądz rządzi światem!Jak to zrobić by się nie stać automatem...?"
Zacząłem montować instalacje elektryczne w domach bo miałem problemy zdrowotne by prędko wrócić do kowalstwa raczej się nie spodziewałem
.Efekt jest taki,ze pracuje po 8 godzin na własny rachunek i zarabiam dużo lepiej niż wtedy gdy wypruwałem sobie żyły trudnymi (przynajmniej dla mnie biorąc po uwagę możliwości warsztatowe i doświadczenie) zleceniami.W moim rejonie powódź zalała kilka sąsiednich miejscowości i wszyscy naraz potrzebują wszelkich usług budowlanych i elektrycznych.To jest szansa na dobry zarobek po co marnować możliwości.Wierzę ,że coś tam jeszcze dobrego zrealizuję puki co poznaję tajniki rozdzielni elektrycznych albo "ciągnę kable" jak kto woli :-DD.Czasem. Niebawem egzamin sep i kolejna umiejętność na koncie.Zawsze jest alternatywa jeśli oczywiście nie żyje się iluzjami możliwości są wokół.Wkrótce wypłata to może coś "puknę
Lepiej myśleć jak jest a nie jak być powinno.To my się musimy dostosować do rzeczywistości a nie rzeczywistość do naszych oczekiwań.
Mam nadzieje,że panowie udzielający rad w sprawie podejścia ,prowadzenia własnej działalności są szczęśliwi w swojej pracy i poza nią też jeśli im się to zdarza wydostać z pod jej wpływu czasem.
"...pieniądz rządzi światem!Jak to zrobić by się nie stać automatem...?"
Szczegółowo analizując płatki nikt jeszcze nie pojął piękna róży.
— Anthony de Mello
— Anthony de Mello
-
szekspir
Widzę wielkie niezrozumienie,wizja kuzni profesjonalnej to bardziej moje maRZenia do zrealizowania,nie udzielam rad-jedynie dziele się swoją wizją,sam obęcnie już tydzien tocze na tokarce i przez to nie mam czasu na jakieś twórcze rzeczy. ---elementy rozdzielnic energetycznych(bo tam na razie jest szybka kasiorka)
Robie to i czasem rzygać mi się tym chce,lecz niestety rodzina itp. problemy dnia codziennego powodują że nie możemy -lub nie mamy czasu bawić się w artystów ;-)Jest brama typu "hała 'za np: 2K robimy brame!Jest klient to tłuczemy za 10 K!Kiedyś mam nadzieję stworzę kuznie marzenie :mrgreen:Nigdzie nie napisałem że moja kużnia jest kużnią profesjonalną,wzorcem itp-Napisałem co o tym myślę ;-)Jesli z kowalstwa kupisz dom,podwórko 2.500m2 i zbudujesz kuznie,wyposażysz to chyba nie jest iluzja,a skoro wyprówałes przy tym "żyły",to niestety to nie było Twoje powołanie,bo ja przy tym "wypoczywam" 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
szekspir
Dodatkowo chciałem wywołać dyskusję...JAKA MA BYĆ KUZNIA PROFESJONALNA-w dzisiejszych czasach...teraz własnie obecnych...czysto kowalska...z potrzeby slusarsko coś tam itp...najważniejsze pieniądze ,czy rozwój tradycji(bardziej zachowanie tradycji)....biznes czy twórczośc...pomoc innym czy własne EGO????
-
szekspir
Nie wydaje mi się bujdą skoro nawet na tym forum są uczestnicy odległych warsztatów którzy piewszy kontakt,bardziej rozbudzenie,poznanie i zainteresowanie poznali właśnie w Wojciechowie!Właściciel może nie jest wybitnie uzdolniony artystycznie,ale potrafił skupic przy sobie bardziej lotnych MISTRZÓW któży chociaż tę swoją wiedze z chęcią umieją przekazac ;-)
Szekspir, myślę że można z powodzeniem połączyć jedno i drugie , na samym początku zakładałem że kowalka ma mi zapewnić godny żywot i stawiam na rozwój rzemiosła przez nowe technologie, tradycyjne kowalstwo jest piękne i chyba każdy się z tym zgodzi, ale niestety nie każdy ma możliwość na tym odpowiednio zarobić. Mamy już jeden Wojciechów i moim zdaniem to wystarczy, stawiał bym raczej na taki kierunek jaki prezentuje pracownia Pawła, porządny park maszyn dający możliwości wykonania nowych kreatywnych pomysłów, przy czym bardziej tradycyjne prace można zmajstrować znacznie szybciej co za tym idzie lepiej na tym zarobić. Jakiś czas temu kułem na Miodobraniu, z tłumu gapiów padł tekst: EEE ZA MŁODY NA KOWALA!!! Odpowiedziałem; to co mam się zestarzeć... i nagle zrobiło się wesoło, po chwili ludzie zaczęli podchodzić do stoiska i kupować... Liczy się autentyczność i nie ma co przesadzać z farmazonem i tag zwaną otoczką...