KUZNIA PROFESJONALNA
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
szekspir
Czyli obaliłes stereotyp że kowal to zacofaniec i musi być stary
z czasem wszyscy tacy będziemy
Wiadomo że bez rozwoju maszynowego i możliwości obecnej terazniejszości ten zawód na pewno w pewnym stopniu byłby może "zacofany" ale na pewno nie popadnie w nisze niebytu...Wszyscy jakoś kierujemy się zarobkiem,czasem robiąc rzeczy które nie sprawiają nam oczekiwanej satysfakcji....Mamy postawić bardziej na ilośc ,obrót,komercje?Czy bardziej skupic się na wartościach wyższych ...z czasem przyjdzie skupić sie na tym by tę cząstke siebie przekazać komuś innemu...Myslę jednak że to bardziej czas pokaże...Niektórzy na tym forum jeszcze nie tak dawno mówili na chleb-"pep" a na księdza "zorro",a ja już widzę w nich wspaniałych MISTRZÓW(Nomad np)...Będziemy sie rozwijać w formie(forum)zysku,czy bardziej propagować ten piękny zawód?
Ostatnio zmieniony 10 gru 2010, 19:14 przez szekspir, łącznie zmieniany 1 raz.
-
szekspir
Rzeczywistość za zwyczaj wymusza na nas decyzje i kierunki rozwoju, ale czasem trzeba trochę popykać pod prąd. Ja przyjmuje klientów w domu i staram się raczej poznać go i przeanalizować jego oczekiwania niż obalić na rozum, w swobodnej rozmowie nie tylko na temat zlecenia wypływają informacje jaka ma być przyszła realizacja, nie powiem kilka razy się przejechałem, ale żadna cena nie jest za wysoka za doświadczenie, pod warunkiem że wyciąga się odpowiednie wnioski...
Bez wątpienia jeśli chce się być konkurencyjnym, trzeba inwestować w maszyny i nowe pomysły i oczywiście mieć odpowiednie ceny... Prawa rynku jak w każdym innym biznesie z wyjątkiem sztuki i rzemiosła tu pamiętajmy żeby za tanio się nie sprzedawać!
Bez wątpienia jeśli chce się być konkurencyjnym, trzeba inwestować w maszyny i nowe pomysły i oczywiście mieć odpowiednie ceny... Prawa rynku jak w każdym innym biznesie z wyjątkiem sztuki i rzemiosła tu pamiętajmy żeby za tanio się nie sprzedawać!
No ale czy prowadząc działalność, czujecie oddech konkurencji, czy robicie "research" i sprawdzacie jak działają najbliższe waszym miejscom firmy. Czy zdarza się, że ktoś podszywa się pod potencjalnego klienta i weryfikuje u was ceny, może wyciąga cenne informacje, po czym znika? Czy wiecie np. że daliście dość wygórowany kosztorys i klient odchodzi do konkurencji a następnie po kliku miesiącach powstaje praca wykonana w innym zakładzie, w innej firmie.
-
szekspir
Te "sprzedawanie" jest własnie czasem wymuszone wlaśnie przez rzeczywistośc danego regionu,konkurencje,zamożnośc "inwestorow" itp...Dlatego jestem przekonany o tym iz kuznia zrobiona na "staro" własnie z piekną otoczką może byc tym magnesem który przyciąga klientów-Tak jak Ci powiedzieli za "młody na kowala"-to byli trochę rozczarowani-nie!Czego oczekuje klient?KLIMATU!!!Stara piękna kuznia to ich wyobrażenie,no napewno z żonką nie będziemy wkładać lnianego odzienia i witać ich w progu chlebem i solą
haaaahhhhaaahhha,ale jednak fajne -nie?w promieniu 22 km,chodzi o Ełk nie mam żadnej konkurencji w drygą strone Białystok 79km ,więc raczej pustynia 
Miałem już kilku ,,potencjalnych,, klientów z innych zakładów, po kilku zdaniach i tym co im pokazałem sami z uśmiechem przyznali się że przyszli wybadać, jak ktoś mnie pyta ile kosztuje m/b balustrady z ,,brzuszkami,, to zawsze mówię że za cenę takiej balustrady można zrobić coś znacznie ciekawszego i zapraszam do współpracy
nie będę się szarpał o grosz ze składakami i daje im do zrozumienia że nie ta liga i nie ma potrzeby sobie świń podkładać.