Siekiery i lemiesze - robienie, klepanie

Zapomniane techniki i narzędzia, tradycyjne wyroby

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

damian_w202
Posty: 8
Rejestracja: 30 gru 2010, 23:42
Lokalizacja: Pszczółki

Post autor: damian_w202 » 02 sty 2011, 22:59

Nie wiem czy będę oryginalny - może nie, ale czy ktoś robi siekiery z tzw duszą? Widziałem kiedyś program o jakimś niemieckim kowal, który robi tylko siekiery. Aby kpić niego siekierę trzeba się zapisać w kolejce na kilka miesięcy bo ma tyle zamówień. Siekiery wyciąga w jednym kawałku ale po osiągnięciu kształtu ostrza i obucha rozcina ostrze po długości na połowę i w środek wkłada zdaje się, że miękki kawałek płaskownika. Po wszystkim klepie wszystko, wyciąga ostrze, hartuje i ostrzy. Siekiery piekielnie drogie ale wzięcie mają jak nic. Podobno robi tylko 800 siekier rocznie. Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam Damian

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 02 sty 2011, 23:21

Wkłada się chyba właśnie twardy kawałek w miękkie okładziny? Chyba, ze on robi jakoś inaczej, ja się w filnikach, jak robili siekiery spotkałem właśnie, że wkładano wysokowęglowy kawalek.

damian_w202
Posty: 8
Rejestracja: 30 gru 2010, 23:42
Lokalizacja: Pszczółki

Post autor: damian_w202 » 03 sty 2011, 02:19

w takim przypadku zewnętrzne okładziny by się chyba szybko ścierały. Wiertła są tak hartowane aby środek mógł pracować. Co do siekier nie wiem za bardzo może ktoś jeszcze jakąś teorię wysunie.
Pozdrawiam Damian

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 03 sty 2011, 05:17

Nie trzeba żadnej teorii :lol: na ostrze wgrzewa się twardy sztyft z lepszej jakościowo stali, ponoć ta praktyka stosowana była w czasach gdy dobrej stali było mało, zresztą do dziś tak się robi- nikt nie robi noży tokarskich z węglika, lutuję się jedynie płytkę do trzonka

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 03 sty 2011, 05:29

Ten niemiecki kowal po prostu ma taki sam talent do sprzedawania siekier jak Hoffi do sprzedawania swoich młotków.U nas większość kowali produkujących siekiery też tak robi,taka siekiera w zależności od wielkości od kosztuje od 50 do 100 złotych.Żeby nie było wątpliwości, w ostrze wstawiamy kawałek twardszej stali.
Ostatnio zmieniony 04 sty 2011, 16:37 przez BANAN, łącznie zmieniany 1 raz.
Kontakt 517355290

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

Post autor: Grzesiek » 04 sty 2011, 15:58

Resor jest doskonały, sam tak robię. A obuch jak jest miękki to nawet lepiej bo nie pęka. A jak się zrobi grzyb z niego to kowal przy okazji klepania siekiery minuta osiem to poprawia.

Wszyscy kowale w mojej okolicy tak robią.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

damian_w202
Posty: 8
Rejestracja: 30 gru 2010, 23:42
Lokalizacja: Pszczółki

Post autor: damian_w202 » 04 sty 2011, 22:52

zastanawia mnie tylko dlaczego nikt wcześniej nie wspomniał o tym w temacie?
Pozdrawiam Damian

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 05 sty 2011, 09:01

jest wiele na forum o takiej praktyce, nie koniecznie w tematach o siekierach, np
tutajhttp://fourmkowalskie.home.pl/viewtopic ... c&start=15

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2785
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 12 sty 2011, 13:50

Potwierdzam, kiedyś zrobiłem kilka mieczy ze szpilek od gąsienic czołgowych i rewelka

Awatar użytkownika
mikador
Posty: 131
Rejestracja: 14 wrz 2010, 19:53
Lokalizacja: Olkusz-okolice
Kontakt:

Post autor: mikador » 13 sty 2011, 19:35

jolo świetny jest ten link o siekierach, właśnie chce zrobić siekierę i nie wiedziałem jak się do tego zabrać, jak masz jeszcze coś na ten temat to prześlij.
Ostatnio zmieniony 13 sty 2011, 20:51 przez mikador, łącznie zmieniany 1 raz.

Marcin
Posty: 802
Rejestracja: 14 gru 2009, 10:13
Lokalizacja: Giedlarowa
Kontakt:

Post autor: Marcin » 13 sty 2011, 19:48

Nie pytaj tylko działaj !
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz

Awatar użytkownika
mikador
Posty: 131
Rejestracja: 14 wrz 2010, 19:53
Lokalizacja: Olkusz-okolice
Kontakt:

Post autor: mikador » 13 sty 2011, 20:05

Czekam na następne nauki he he. Na naszym forum znalazłem link o siekierze nawet fajny wkleję go pomimo że to sie powtórzy www.youtube.com/watch?v=dbCpDsxUHVc

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 13 sty 2011, 20:14

hihi przypakowany koleś trzyma materiał a zmizerowana kobitka naparza 2-rączakiem :D
:evil:

Awatar użytkownika
mikador
Posty: 131
Rejestracja: 14 wrz 2010, 19:53
Lokalizacja: Olkusz-okolice
Kontakt:

Post autor: mikador » 13 sty 2011, 20:27

Plopp@o2.pl to ja nie ide spać tylko czekam :) tzn. że jak bede miał braki w robieniu siekiery to mogę do ciebie pisać ;)

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 14 sty 2011, 12:34

Eeee...otwór w obuchu przebija się od razu przebijakiem podobnym w przekroju nieco do klina,potem klin i robimy "takie coś" i to nie dla ozdoby tylko dla lepszego wyważenia tego narzędzia,robimy to tępym przebijakiem lub wręcz półokrągłym.Dalej jak plopp napisał .Po hartowaniu ustalamy siekierce chwat ,czyli odpuszczamy ostrze na tyle by pilnik zaczął je brać i w chłodziwo.Można też odpuścić ostrze na niebiesko,ale za to pewien cieśla na warsztatach w Wojciechowie chciał kowala lać :lol: Tak po za tym ładny tutek .Gratulacje Plopp.
Kontakt 517355290

ODPOWIEDZ

Wróć do „KOWALSTWO TRADYCYJNE - traditional blacksmithing”