Post
autor: bey » 23 wrz 2009, 07:27
Moja nowa kuźnia, to dopiero postawiony budynek, jeszcze nawet podłóg nie wylałem (planuje jeszcze w tym roku), na razie kaska idzie w wykańczanie budynku mieszkalnego. Wszystko mieści się na mojej posesji, między budynkiem mieszkalnym a kuźnią mam jakieś 16m podwórka. Przygotowałem wiatę na zwiezienie sprzętu, jak wyleje podłogi, to będę brał po kolei, remontował i wstawiał do pracowni. To jest plan na całą zimę, sądzę, że zacznę kuć dopiero na wiosnę, czyli będę miał w sumie jakieś 2, 5 roku przerwy w kuciu. Dodam jeszcze, że posiadam trochę sprzętu z czasów, kiedy intensywnie zajmowałem się kowalstwem, między innymi piękne kowadełko z 1945r o wadze 125kg