Moje nożyki i nie tylko

noże, nożyki, nożyczki

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
killrathi
Posty: 363
Rejestracja: 10 wrz 2009, 10:09
Lokalizacja: Ełk
Kontakt:

Post autor: killrathi » 31 gru 2010, 17:53

trzymam kciuki bo duży zapowiada się świetnie :)

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 03 sty 2011, 00:26

Powiedzcie mi... bo nie chcę spieprzyć i łamać go :/ po piekarniku (jako, że nie mam w domu imadła) nie udało mi się wyprostować go :/ Nie jest to bardzo duże wygięcie ale wprawne oko zobaczy a chałtury nie chcę oprawiać bo jak widzę, że idealny nie będzie to odechciewa mi się starać...

Czy mogę lekko bardzo młoteczkiem spróbować go podprostować na kowadle? Nawet jeśli nie wyprostować idealnie ale trochę tylko. Wiem, że to ryzykowne ale jeśli jest dobrze zrobiona głownia to nie powinna pęknąć. Może lepiej w imadle wygiąć ale to moim zdaniem jeszcze większa szansa złamania :/ Chyba, żeby użyć przyrząd co Nikiel kiedyś napisał do imadła
:evil:

Sandan
Posty: 94
Rejestracja: 26 maja 2010, 21:49
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: Sandan » 03 sty 2011, 00:31

Marek ja sobie zrobiłem młotek drewniany w tym celu, żeby nie kaleczyć i na pieńku prostuję. Dodam że z różnym skutkiem, zatem uważaj!

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 03 sty 2011, 00:41

Jedno co mogę powiedzieć to to, że kruchy nie jest bo brat mi pomagał trzymał ten drugi nóż na sztorc a ja się zapierałem o dwa końce i naciskałem. Sprężynował idealnie bo całkiem sporo go wyginałem ale i tak wracał z powrotem... Bałem się też całym ciężarem wieszać bo jak by pękł to odłamki by mi w twarz poleciały...
:evil:

Sandan
Posty: 94
Rejestracja: 26 maja 2010, 21:49
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: Sandan » 03 sty 2011, 00:54

Zawsze możesz spróbować podgrzać grzbiet i spróbować a jak nie to wtedy udarowo w niego, po brzegu. Japończyki jakoś prostują z użyciem miedzi.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 03 sty 2011, 00:57

palnika brak a na palenisku boję się, że rozhartuję całość. Japończyki w ogóle kują na zimno na końcu samo ostrze żeby je jeszcze utwardzić, tak coś słyszałem. Trzeba być dobrej myśli :)
:evil:

Sandan
Posty: 94
Rejestracja: 26 maja 2010, 21:49
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: Sandan » 03 sty 2011, 01:02

Podgrzać możesz w kuchni, na ostrze ponabijaj kartofle. Było o tym na forum i o prostowaniu resorów, jakoś dają chłopaki radę.

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 09 lut 2011, 14:22

OK, po długiej przerwie trochę porobiłem. Zacznę od niezbyt miłej rzeczy a mianowicie oczywiście duży sztylet pękł... Dopiero po całej sprawie przypomniałem sobie, że był on w całości zrobiony z pilnika... (kułem go dobre miesiące temu) dlatego źle zahartowany mógł jedynie biedaczyna pęknąć. Na szczęście raptem z 5 cm sztychu się odłamało, więc odpuściłem go sporo i przerobiłem na saexa. Efekt jeszcze w trakcie szlifowania:
Obrazek
Zrobiłem próby grotów sposobem wymyślonym i muszę przyznać wyniki nie są bardzo złe. Jeszcze kilka prób i były by przyzwoite, te są trochę nie wymiarowe moim zdaniem. Oto wyniki:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Do tego zrobiłem próbę największego damastu jak dotąd. 2 pręty (jeden zbrojeniowy zwykły, drugi z rozwiniętej sprężyny) o przekrojach około 1,5cm rozklepane na kilka milimetrów. Wyszły z tego 2 płaskowniki o długości około metra.
Obrazek
Cały pakiet po złożeniu wygląda tak:
Obrazek
<Do tego dwa inne dzieła które pokażę jak skończę - brzytwa koledze i damast pasowy skręcany przed trawieniem. (Aktualnie damast jest już po trawieniu i z efektu trawienia jestem potwornie zadowolony :) z samego wzoru niezbyt)>
Po wstępnym zgrzaniu:
Obrazek
Po wyciągnięciu, złożeniu na 4 i zgrzaniu:
Obrazek
Obrazek
Słabo jestem zadowolony z pakietu bo ważący 1,3kg na początku duży pakiet zmienił się w popierdółkę ważącą 0,6kg :/ Miał być miecz, wyjdzie sztylet... znów.
:evil:

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

Post autor: marcinello » 09 lut 2011, 19:40

Marek pisze:Słabo jestem zadowolony z pakietu bo ważący 1,3kg na początku duży pakiet zmienił się w popierdółkę ważącą 0,6kg :/ Miał być miecz, wyjdzie sztylet... znów.
dorób 2 taki sam i zgrzej je razem i rób miecz ;)
Stal musi wiedzieć ze jesteś jej panem :)

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 09 lut 2011, 20:11

haha zbyt długo nad tym dziadem siedziałem ^^ Wszystko było robione ręcznie bez wspomagania się resorakiem czy innym potworem a samo rozkucie tej sprężyny to była katorga :P nawet pożyczony młot 8kg niewiele pomagał bo z moim kolegą wcale nie małej postury wysiadaliśmy po kilku grzaniach walenia nim :P

Jest jeszcze szansa, że na gladiusa mi starczy jak odkuję cały kształt bez zbędnego szlifowania. Jeden z Mainz jest już w toku ale lubuję się też w pompejańskim stylu dlatego jeśli się uda go tak wyciągnąć to będę wielce rad :)

Wydaje mi się też, że pakiet chyba się zgrzał w miarę ładnie bo wszystkie brzegi są ładnie zatopione... boję się jednak na sztorc uderzać więc chyba go jeszcze z 1/4 zbiję normalnie :/
Jest też opcja żeby tak jak Adalbertus pokazywał twarde ostrze dogrzać dookoła ale na razie za słaby jestem chyba na takie zaawansowane sztuki i boję się żeby nie zniszczyć całej dotychczasowej pracy.
:evil:

Sandan
Posty: 94
Rejestracja: 26 maja 2010, 21:49
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: Sandan » 09 lut 2011, 20:39

Gratuluje samozaparcia w rozkuwaniu sprężynki albo raczej zucha pomocnika ;-)
Sam rozkuwam 1,8 cm ale sam półtorakiem. Krótko mówiąc zdechłem i poległem na robocie...wyplułem płuca...chrrr....chrrr.tttlenuuu ;-)
Ten pakiet to przegrzałeś na pewno, tak jak i ja ostatnio. Pierwsze zgrzanie luksik drugie 1/3 pakietu w dym i iskry poszła. Ale na sztorc jadę ile fabryka dała i trzyma. Wcześniejsze przy skręcaniu poodchodziły. Jak będzie dobrze zlepione i temperatura wysoka to nie powinno Ci się rozszczepić jeśli było dobrze zgrzane. A ten pilnik to w wodę dałeś, że trzasnął tak ?

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 09 lut 2011, 20:59

nie :/ pamiętasz może wcześniej mówiłem że chce podprostować ten długi sztylet po hartowaniu już... podprostowałem ale potem przycisnąłem lekko do szlifierki i cyk poszło :/

a pakiet co tu dużo mówić jeszcze ze mnie totalny nowicjusz więc to co widać na 1 obrazku miało mnóstwo niedogrzań które się powiększyły potem i połączyły dlatego pakiet rozłożył mi się wzdłużna pół :P ale pociąłem na te 4 części z czego w sumie miałem ich 8. Wtedy straciłem mało materiału ale przez to że za mało podgrzałem nie zgrzało się.
Potem długo trzymałem w palenisku żeby tym razem dobrą temperaturę mieć i rzeczywiście wyciągałem cały bialutki skwierczący kloc tyle że za każdym razem dużo traciłem :( coś za coś. Niestety mam małe palenisko i w momencie kiedy z dołu pakietu zaczynają iskry iść to na górze jest dopiero żółte... Odwracanie nie wchodzi w grę bo rozkopując palenisko tracę dużo ciepła i długo trwa nagrzewanie spodu a góra się ochładza w tym czasie :/ coś za coś...

Teraz mogę tylko grzać byle nie palić i wyciągać i wyciągać. Się zobaczy co z tego wyjdzie
:evil:

Sandan
Posty: 94
Rejestracja: 26 maja 2010, 21:49
Lokalizacja: Ozorków

Post autor: Sandan » 09 lut 2011, 23:38

Sorry kiepska pamięć, faux pas bo mecz oglądałem. Od tej pory uczę się Twojego tematu na pamięć ;)

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 09 lut 2011, 23:48

nie to miałem na myśli xP tylko chciałem przypomnieć :P powinienem chyba więcej tych buziek wstawiać żeby mnie zrozumiano :P

Typu że po 3 kropkach po 1 zdaniu powinna być buźka " :oops: " a nie " :-x " :)
:evil:

Awatar użytkownika
Marek
forumoholik
Posty: 1042
Rejestracja: 14 mar 2010, 13:45
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Marek » 27 mar 2011, 20:07

Żeby nie było, że próżnowałem tyle czasu to wstawiam zdjęcia doskonalenia sztuki robienia damastów. Jeszcze wiele przede mną ale od czegoś trzeba zacząć :P
Pakiety na zamówienia, głównie na jelce i ostatni na jakąś głownię (kanapka z twardym rdzeniem)
http://img59.imageshack.us/img59/4913/dscn7650.jpg
http://img593.imageshack.us/img593/926/dscn7654.jpg
http://img688.imageshack.us/img688/7825/dscn7679.jpg
http://img10.imageshack.us/g/dscn7667d.jpg/
miłego oglądania i mile widziane są opinie i krytyka :)
:evil:

ODPOWIEDZ

Wróć do „NOŻOWNICTWO - knifemaking”