Dobra teraz ja. Jak część kolegów zapomniałem się przedstawić
Mam na imię Tomek ksywka Atlas ( na polibudzie mi tak dali)Mieszkam pod Strzelcami Opolskimi (miasteczko między Gliwicami a Opolem) Z wykształcenia chemik, a zawód wykonywany to przerzucanie makulatury czytaj kasjer bankowy.Ludzie często pytają co tak mocno stemplem biję heh taki mały substytut
Moja pasja zaczęła się od mistrza Sapka i gier RPG.Walka jak dla mnie była zbyt mało realistyczna i zrobiłem drużynie trochę blaszanego sprzętu

Kolejne sesje już nie były takie same - czasami była krew

.
Dużo lat później kupiliśmy z żonką ruderę z założeniem,że będzie tu także kuźnia
Potem doczekałem się potomka

niestety z problemami, więc na 2,5 roku musiałem zawiesić pasję. Teraz wychodzi na prostą więc zaczynam od nowa. Kowadło i palenisko jest tylko czasu brakuję.Moje największe osiągnięcie- zahartowałem sąsiadowi widły tak,że pękły jak szkło jak je nabijał na trzonek
