Szopka

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
folkmar_dirman
Posty: 61
Rejestracja: 26 cze 2010, 15:50
Lokalizacja: Basin

Szopka

Post autor: folkmar_dirman » 06 kwie 2011, 16:46

Tak jak w opisie...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Halfgar
Posty: 32
Rejestracja: 30 mar 2011, 02:07
Lokalizacja: Srebrna Góra
Kontakt:

Post autor: Halfgar » 06 kwie 2011, 16:53

Szopka wygląda z zewnątrz trochę jak ta z Bolka i Lolka. :D :D :D
Ale grunt, że w środku jest podstawowy sprzęt. :) Szynę masz i tak dłuższą od tej, na której niedawno ja kułem. :D A do nadmuchu używałem odkurzacza "odrzutowca". :P

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 06 kwie 2011, 17:05

Kumpel ma chyba identyczne palenisko, tylko bardziej pordzewiałe, bo nikt go nie używa. Szyna wydaje mi się że jest troche zbyt długa. Nie brzęczy ci za bardzo? Fajny warsztacik.

Awatar użytkownika
folkmar_dirman
Posty: 61
Rejestracja: 26 cze 2010, 15:50
Lokalizacja: Basin

Post autor: folkmar_dirman » 06 kwie 2011, 18:06

Halfgar plus dla ciebie za Bolka i Lolka XD

Nomad- Palenisko ma nowy blat z blach 6mm, bo oryginalny wyglądał jak ser po myszach.
A co do szyny to jak się ma watę w uszach to raczej nie przeszkadza 8)
SAFETY FIRST!

Awatar użytkownika
folkmar_dirman
Posty: 61
Rejestracja: 26 cze 2010, 15:50
Lokalizacja: Basin

Post autor: folkmar_dirman » 09 kwie 2011, 16:30

Zastanawiam się nad tym, czy dało by się gdzieś tu ustawić młot pedałowy...

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 09 kwie 2011, 20:05

Chociażby tam w miejscu tych białych wiader po proawej pod ścianą ustawic.

dara

Post autor: dara » 10 kwie 2011, 10:01

folkmar, ale masz tam fajny bajzel,normalne prawie jak u mnie na warsztacie.
A tak w ogóle to taki burdel z palnymi rupciami to niemal pewny pożar.

Awatar użytkownika
folkmar_dirman
Posty: 61
Rejestracja: 26 cze 2010, 15:50
Lokalizacja: Basin

Post autor: folkmar_dirman » 10 kwie 2011, 14:22

Dlatego zawszę mam tam pełne wiadro wody pod ręką.
:]

dara

Post autor: dara » 11 kwie 2011, 00:23

Raz miałem pożar w warsztacie,dawne czasy jak mieszkałem w Strzegomiu.,a zaczęło się od ugięcia w imadle rozżarzonej żebrówki.
Zakręciłem pręta w imadle i ugiąłem,normalka.Trochę iskier poleciało na pniak.
Potem poszedłem za czymś tam na miasto.Jak wróciłem za godzinę to już była straż a z piwnicy waliło jak z wulkanu.
Okazało się że wierzbowy klocek był w środku już podmurszały i zadziałał jak hubka,w życiu bym się nie spodziewał że się zapali.(a od niego reszta gratów).

Awatar użytkownika
folkmar_dirman
Posty: 61
Rejestracja: 26 cze 2010, 15:50
Lokalizacja: Basin

Post autor: folkmar_dirman » 11 kwie 2011, 13:20

No to faktycznie zdradliwy żywioł :shock:

Awatar użytkownika
Blady
Posty: 119
Rejestracja: 20 cze 2010, 09:19
Lokalizacja: Byczyna

Post autor: Blady » 16 maja 2011, 22:26

lol gdyby u mnie się coś zapaliło to było by "dość głośno"
. Dwie butle z propanem i jedna z tlenem:)
pomysłowość jest trzecią ręką rzemieslnika:)

http://artifex-rzemioslo.pl/?strona=o_nas

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”