potrzebne beda:
-wszystkie zabezpieczenia do pracy z kwasem (BHP) !pamietajcie!
-elektrolit: kwas solny rozcienczony (azotowy i siarkowy pewnie tez chociaz nie probowalem)
-prostownik (im mocniejszy tym lepszy)
-naczynie do elektrolizy (w moim przypadku sloik)
-blaszka stalowa mniej wiecej o powieszchni noza ktorego trawimy
-noz do trawienia
no wiec zaczynamy!
1. przygotowanie roztworu kwasu - czyli rozcienczenie stezoego HCl. "chemiku mlody jek KWAS do WODY!!!"
2. blaszke mocujemy do sloika tak zeby stala mniej wiejej przy sciance sloika. najlatwiej przypiac ja sobie klamra od prostownika. blaszka bedzie elektroda o ladunku dodatnim wiec do niej przylaczamy "+"

3.umieszcamy noz w kwasie. mozemy go przypiac tak jak blaszke do sciany sloika albo trzymac dosc daleko od blaszki (im blizej tym szybciej sie trawi, ale im blizej tym elektroliza blizsza jest zwarciu co moze przepalic prostownik)

4.sprawdzamy czy wszystko jest podlaczone prawidlowo. jesli tak mozemy wlaczyc prostownik. (przedtem trzeba sie upewnic ze pomieszczenie jest dobrze wentylowane bo wydziela sie kupa szkodliwego gazu!!!) tak wyglada dobrze przygotowny obwod:

5.elektrolizujemy

powtarzamy az do porzadanego efektu. moj noz nie jest jeszcze wytrawiony tak jak powinien byc ale juz go wstawie bo nie moge wytrzymac
no i planowana oprawa od starego noza:
powodzenia zycze!
i naprawde uwazajcie. zabawa z kwasem bywa niebezpieczna!

