Wyroby z pod mojej ręki
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Wyroby z pod mojej ręki
Chciałbym zamieścić kilka fotek wykonanych prze ze mnie elementów uzbrojenia.
Chętnie usłyszę opinie.
Oto Hełm Św. Wacława ,który wykonałem dla mojego kolegi.
Chętnie usłyszę opinie.
Oto Hełm Św. Wacława ,który wykonałem dla mojego kolegi.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
W zasadzie czerniłem go na ogniu,(mieszanka węgla drzewnego,gałęzi świerkowych i moczyłem w oleju silnikowym) to był taki eksperyment, bo oksyda na zimno barwiła spręzynówke na kolor bursztynowy.
A wzorki robiłem przerobionym punktakiem i śrubokrętem.Trochę przy tym zeszło ale warto było.
Sorki a błędy ale dzieci mi zalały klawiaturę i czasem zjada literę "z" i "a".
A wzorki robiłem przerobionym punktakiem i śrubokrętem.Trochę przy tym zeszło ale warto było.
Sorki a błędy ale dzieci mi zalały klawiaturę i czasem zjada literę "z" i "a".
Witaj .
Po pierwsze szacun za hełm.
Dobrze uchwycona krzywizna czaszy.
Fajnie ,że zrobiłeś zdobioną taśmę z tyłu .
Super wykonałeś jezuska/thora - super wyszedł.
A teraz kilka kropel dziegciu.....
_ powinienes wzorowac sie na oryginale jesli chodzi o kształt nosala i sębów - w oryginale nie są tak szpiczaste - ale bardziej "falowane" wzorowałeś sie pewnie na którejś mniej trafionej rekonstrukcji współczesnego płatnerza.
- ta czesc która idzie do góry powinna być cienka - a na końcu dość spory nit ( taki 5 lub nawet 6 ) to robi różnicę .
Te boczne nity do pasków z podkładkami to jakaś pomyłka .........................
Pasek to mrok - ale klient wiadomo - moznaby nit zamaskować np pod boczną taśmą lub inaczej.
Jezusek/thor nie jest idealny jak powinien być - tyle samo pracy - a efekt byłby o niebo lepszy.
Wiem - czepiam się - ale taka krytyka naprawdę pomaga .
Pamietam jak Thorkil krytykował moje wyroby - wnerwiałem się - ale teraz po kilku latach przyznaje mu racje - bardzo mi tym pomógł w moim rozwoju....
Po pierwsze szacun za hełm.
Dobrze uchwycona krzywizna czaszy.
Fajnie ,że zrobiłeś zdobioną taśmę z tyłu .
Super wykonałeś jezuska/thora - super wyszedł.
A teraz kilka kropel dziegciu.....
_ powinienes wzorowac sie na oryginale jesli chodzi o kształt nosala i sębów - w oryginale nie są tak szpiczaste - ale bardziej "falowane" wzorowałeś sie pewnie na którejś mniej trafionej rekonstrukcji współczesnego płatnerza.
- ta czesc która idzie do góry powinna być cienka - a na końcu dość spory nit ( taki 5 lub nawet 6 ) to robi różnicę .
Te boczne nity do pasków z podkładkami to jakaś pomyłka .........................
Pasek to mrok - ale klient wiadomo - moznaby nit zamaskować np pod boczną taśmą lub inaczej.
Jezusek/thor nie jest idealny jak powinien być - tyle samo pracy - a efekt byłby o niebo lepszy.
Wiem - czepiam się - ale taka krytyka naprawdę pomaga .
Pamietam jak Thorkil krytykował moje wyroby - wnerwiałem się - ale teraz po kilku latach przyznaje mu racje - bardzo mi tym pomógł w moim rozwoju....
he,he,he...przypomina mi trochę moje pierwsze hełmy wzorowane na "Wacku" ,ktore zaginęly w odmętach dziejów
...też były czrnione ,ale Tobie wyszlo to lepiej
generalnie uwagi Mardinusa weź do siebie
i nie przejmowałbym się ,każdy na początku mroczył ....nikt nie był doskonały od razu i w ogole to nie ma ludzi doskonałych ...osobiści nie znam nikogo wsrod znanych mi płatnerzy rekonstruktorów (no może z wyjątkim jednego pana z USA
) o o kim móglbym powiedzieć : "to jest facet ktory potrafi zrobić prawie wszystko "....generalnie nie ma takich ludzi...każdy ma swoje specjalizacje ,w ktorych jest dobry ,a w innych radzi sobie gorzej
...a płatnerstwo historyczne ma szerokie spektrum różnorodności :to nie tylko "giermundy", "normany", "venedele" ,"psie pyski", salady , itd...
generalnie świetnych płatnerzy rekonstruktorów jest cała masa na świecie ,więc jest się na kim wzorować ...ale aby wiedzieć na kim należy najpierw samemu poznać źrodła historyczne - bez tego marne szanse i MROK gwarantowany
generalnie uwagi Mardinusa weź do siebie
i nie przejmowałbym się ,każdy na początku mroczył ....nikt nie był doskonały od razu i w ogole to nie ma ludzi doskonałych ...osobiści nie znam nikogo wsrod znanych mi płatnerzy rekonstruktorów (no może z wyjątkim jednego pana z USA
...a płatnerstwo historyczne ma szerokie spektrum różnorodności :to nie tylko "giermundy", "normany", "venedele" ,"psie pyski", salady , itd...
generalnie świetnych płatnerzy rekonstruktorów jest cała masa na świecie ,więc jest się na kim wzorować ...ale aby wiedzieć na kim należy najpierw samemu poznać źrodła historyczne - bez tego marne szanse i MROK gwarantowany