Diamentowt proszek?
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- folkmar_dirman
- Posty: 61
- Rejestracja: 26 cze 2010, 15:50
- Lokalizacja: Basin
Diamentowt proszek?
Witam.
Jako, że jestem zażartym czytelnikiem powieści pana A. Pilipiuka, który w swych dziełach wplata czasem ciekawe przepisy na różne produkty umilające życie codzienne (banalnie prosty przepis na piwo albo trochę trudniejszy na węgrzyna...) Także mojej uwadze nie uszedł wątek kucia szabli przez jednego z głównych bohaterów, który w ciekawy sposób zastosował właśnie tytułowy diamentowy proszek. Wiem że to fikcja, ale chciałbym abyście i Wy drodzy forumowicze wyrazili swój pogląd na okazaną w tych fragmentach metodę.
http://www.scribd.com/doc/7967587/Pilip ... -Ksiniczka
Strony 55-58 i 64-66.
Jako, że jestem zażartym czytelnikiem powieści pana A. Pilipiuka, który w swych dziełach wplata czasem ciekawe przepisy na różne produkty umilające życie codzienne (banalnie prosty przepis na piwo albo trochę trudniejszy na węgrzyna...) Także mojej uwadze nie uszedł wątek kucia szabli przez jednego z głównych bohaterów, który w ciekawy sposób zastosował właśnie tytułowy diamentowy proszek. Wiem że to fikcja, ale chciałbym abyście i Wy drodzy forumowicze wyrazili swój pogląd na okazaną w tych fragmentach metodę.
http://www.scribd.com/doc/7967587/Pilip ... -Ksiniczka
Strony 55-58 i 64-66.
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Także czytam Jego książki, ma ciekawe opisy techniczne, ale niestety są to raczej domyślania autora, sam nawet gdzies tak napisał. Po pierwsze opisuje bułat że jest to stal zgrzana w kilkadziesiąt warstw, złożona w harmonijke i zgrzana, a tak naprawdę bułatu się nie zgrzewa, strukture uzyskuje się już przy wytopie, a wyższe podgrzanie powoduje jego rozsypywanie się.
Teoria o tym, że bułat był w taki sposób zgrzewany jest dość stara i krążyła zanim udało się wytopić pierwszego bułatu w dzisiejszych czasach. O tym więcej można poczytać w książce "O stali damasceńskiej" Pana Jerzego Piaskowskiego.
No i jeszcze ta szabla. Opis jest bardzo ciekawy, ale znowu jest tu opis bułatu, jako stali zgrzewanej. Tylko że nie złożonej w harmonijke tylko skręconej bardzo ciasno. No i jeszcze to "zgrzanie" diamentowego proszku ze stalą. Po pierwsze wydaje mi się, że stal by się przy tym rozhartowała, ale tu są tylko moje domyślenia, bo na prądzie się głębiej nie znam. No i nie wiem, czy w tak łatwy sposób jest to możliwe.
Teoria o tym, że bułat był w taki sposób zgrzewany jest dość stara i krążyła zanim udało się wytopić pierwszego bułatu w dzisiejszych czasach. O tym więcej można poczytać w książce "O stali damasceńskiej" Pana Jerzego Piaskowskiego.
No i jeszcze ta szabla. Opis jest bardzo ciekawy, ale znowu jest tu opis bułatu, jako stali zgrzewanej. Tylko że nie złożonej w harmonijke tylko skręconej bardzo ciasno. No i jeszcze to "zgrzanie" diamentowego proszku ze stalą. Po pierwsze wydaje mi się, że stal by się przy tym rozhartowała, ale tu są tylko moje domyślenia, bo na prądzie się głębiej nie znam. No i nie wiem, czy w tak łatwy sposób jest to możliwe.
- folkmar_dirman
- Posty: 61
- Rejestracja: 26 cze 2010, 15:50
- Lokalizacja: Basin
Grzegorzu ja moje przygody z panem Pilipiukiem rozpocząłem od przeczytania wszystkich "Wędrowyczów" 
Tak patrze i widzę coraz więcej takich ciekawych tematów, że można by założyć osobny dział "Pogromcy kowalskich mitów" albo "Kowalskie NIE DO WIARY"
A wracając do tematu to ciekawe czy ktoś podjął by się podobnego eksperymentu np. na nożu.
A i jeszcze wykonanie zgrzewki z drutem z meteoru ciekawe jak by się udało?
Tak patrze i widzę coraz więcej takich ciekawych tematów, że można by założyć osobny dział "Pogromcy kowalskich mitów" albo "Kowalskie NIE DO WIARY"
A wracając do tematu to ciekawe czy ktoś podjął by się podobnego eksperymentu np. na nożu.
A i jeszcze wykonanie zgrzewki z drutem z meteoru ciekawe jak by się udało?
Książek nie czytałem ale wiem ,że powłoki z diamentu polikrystalicznego są stosowane do pokrywania narzędzi .Jest nawet w Radomiu instytut który zajmuje się takimi powłokami.Nakłada się to w próżni a sam diament za pomocą plazmy zamienia się w pył w komorze i osadza się na elementach , które się tam znajdują.Metoda w gruncie rzeczy taka jak nakładanie powłok z azotku tytanu, tyle że powłoki tytanowe maja złoty kolor a powłoki diamentowe są czarne .
"Diament posiada trójwymiarową strukturę, w której każdy z atomów węgla jest połączony z czterema sąsiednimi atomami za pomocą wiązań kowalencyjnych. Na skutek ogrzewania diamentu bez dostępu powietrza w temperaturze przewyższającej 1500°C przechodzi on w grafit. Odwrotna przemiana jest o wiele trudniejsza i zachodzi dopiero w 4000°C i pod ciśnieniem 20Gpa (co stanowi 20 000). "
więc raczej da się coś z nim robić bez "spalenia" w grafit :-)
ale spójrzmy prawdzie w oczy czy kogokolwiek z nas stać na eksperyment z diamentowym proszkiem... hipotetycznie to tak jak mówi yakiba pokryć takim proszkiem się da, ale wtopić w stal? pewnie też, ale nie dało by się tego zaostrzyć tak jak czystej stali... ostrze wyszło by chropowate stal poddała by się ostrzeniu a diament nie...
tak sobie pomyślałem...
więc raczej da się coś z nim robić bez "spalenia" w grafit :-)
ale spójrzmy prawdzie w oczy czy kogokolwiek z nas stać na eksperyment z diamentowym proszkiem... hipotetycznie to tak jak mówi yakiba pokryć takim proszkiem się da, ale wtopić w stal? pewnie też, ale nie dało by się tego zaostrzyć tak jak czystej stali... ostrze wyszło by chropowate stal poddała by się ostrzeniu a diament nie...
tak sobie pomyślałem...
- krzysieklup
- Posty: 325
- Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
- Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
- Kontakt:
