Nożyki
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- marcinello
- Posty: 397
- Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
- Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
- Kontakt:
No przyniosłem z lasu. Droge nam w lesie równali i w kilku miejscach były takie góreczki usypane z ziemi i w 1 z takich miejsc kiedyś przez przypadek zobaczyłem glinę w formie takich jakby bryłek usypanych, jak wziąłem do ręki to zachowywały się jak plastelina, a niedaleko na tej właśnie drodze jest 1 miejsce zalane i tam jest jeszcze więcej tej gliny.
Nie potrafie rozróżnic gliny tłustej od chudej, jak to można poznac? To było moje 2 lepienie z prawdziwej gliny.
Myśle że to coś podobnego do tego piecyka Jensa. Napewno będe jeszcze eksperymentował z różnymi kształtami, jeśli ten się nie uda.
Nie potrafie rozróżnic gliny tłustej od chudej, jak to można poznac? To było moje 2 lepienie z prawdziwej gliny.
Myśle że to coś podobnego do tego piecyka Jensa. Napewno będe jeszcze eksperymentował z różnymi kształtami, jeśli ten się nie uda.
- marcinello
- Posty: 397
- Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
- Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
- Kontakt:
mała średnica na dnie, ogólnie za małe i ścianki popękają lub stopią się w akcji chyba że ziemią obsypiesz.
ja za pierwszym razem wytopiłem 2,5 kg, jak tak patrzę to by się do tego wazonu nie zmieściło.
A co do wyciągania łupka to i tak najskuteczniej jest rozpieprzyć i spokojnie wyciągnąć, ja miałem kwadratowy to przednią ściankę z otworem rozwalałem bo i tak zawsze popękała.
ja za pierwszym razem wytopiłem 2,5 kg, jak tak patrzę to by się do tego wazonu nie zmieściło.
A co do wyciągania łupka to i tak najskuteczniej jest rozpieprzyć i spokojnie wyciągnąć, ja miałem kwadratowy to przednią ściankę z otworem rozwalałem bo i tak zawsze popękała.
Myśl i Pamięć
To jest dopiero 1 jaki wykonałem, będe też próbował takiego jak Ty zrobiłeś, i kilka innych konstrukcji, i zobacze która się najlepsza okaże.
Nie zamierzam uzyskac od razu takiej wielkiej bryły, tylko w trakcie kilku wypałów kilka mniejszych brył, o ile własnie będzie możliwe wyciągnięcie bez rozwalania.
Nie zamierzam uzyskac od razu takiej wielkiej bryły, tylko w trakcie kilku wypałów kilka mniejszych brył, o ile własnie będzie możliwe wyciągnięcie bez rozwalania.
-
dara
Glina tłusta ma duży skurcz przy wysychaniu glina chuda wprost przeciwnie.
Już dawałem ten link ale powtórzę:
http://ceramiczne-abc.blog.onet.pl/
Tam znajdziesz wszystko co ci trzeba na temat gliny i jej obróbki.
Już dawałem ten link ale powtórzę:
http://ceramiczne-abc.blog.onet.pl/
Tam znajdziesz wszystko co ci trzeba na temat gliny i jej obróbki.
- ADALBERTUS
- Posty: 128
- Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
- Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
- Kontakt:
Witam
obeirzyj sobie ten wątek.
http://reidojo.com/forum/viewtopic.php?t=1615
zobaczysz tam kilka piecyków Jensa, włącznie z samym Jensem przy własnym piecyku. Ta Twoja "doniczka" chyba nie wytrzyma wytopu :-(. Ja bym się nie odważył. Poza tym to u góry powinna być węższa. Wystarczy zrobić rodzaj rury postawionej na ziemi, którą po wytopie po prostu podnosisz, a łupka zostaje na glebie.
ADALBERTUS
obeirzyj sobie ten wątek.
http://reidojo.com/forum/viewtopic.php?t=1615
zobaczysz tam kilka piecyków Jensa, włącznie z samym Jensem przy własnym piecyku. Ta Twoja "doniczka" chyba nie wytrzyma wytopu :-(. Ja bym się nie odważył. Poza tym to u góry powinna być węższa. Wystarczy zrobić rodzaj rury postawionej na ziemi, którą po wytopie po prostu podnosisz, a łupka zostaje na glebie.
ADALBERTUS
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"
No cóż, zobaczymy jak odpalimy.
Dzięki Adalbertusie za linka i rady, postaram się też wykonac taką rure, jak mówisz
http://forums.dfoggknives.com/index.php?showtopic=11327
Przy okazji, czy ten piecyk z linka jest jednorazowy, czy można wyciągac łupke?
Dzięki Adalbertusie za linka i rady, postaram się też wykonac taką rure, jak mówisz
http://forums.dfoggknives.com/index.php?showtopic=11327
Przy okazji, czy ten piecyk z linka jest jednorazowy, czy można wyciągac łupke?
Dla mnie tam wszystko jest jednorazowe. I tak popęka i ścianki się nadtopią. nie ma co kombinować. Zresztą ten piecyk z dwoma komorami jest dziwny. Niby ta druga chyba służy do ogrzania powietrza ale jak dla mnie utrudnia kontrolę i czyszczenie otworu dmuchowego, a dobrze jest czasem przeczyścić jak się żużel leje 
Myśl i Pamięć
Ostatnio zakupiłem sobie takie cuś:



5 sztuk poroża, 2 małe, 3 duże.
Klapek tylko dla porównania wielkości, więc się nim nie przejmujcie
Co do piecyka mieliście racje, popękał po odpaleniu, zrobiłem taki jak Arek, ale może to wina węgla, bo wypaliłem z miękkich drzew typu świerk, z małym dodatkiem buku, albo dziura zbyt wysoko, ale węgiel grzał się nierównomiernie, przed dyszą był ładnie biały, a przy tylnej ściance prawie zimny, nawet glina w tym miejscu była po wystygnięciu całości mokra.



5 sztuk poroża, 2 małe, 3 duże.
Klapek tylko dla porównania wielkości, więc się nim nie przejmujcie
Co do piecyka mieliście racje, popękał po odpaleniu, zrobiłem taki jak Arek, ale może to wina węgla, bo wypaliłem z miękkich drzew typu świerk, z małym dodatkiem buku, albo dziura zbyt wysoko, ale węgiel grzał się nierównomiernie, przed dyszą był ładnie biały, a przy tylnej ściance prawie zimny, nawet glina w tym miejscu była po wystygnięciu całości mokra.


Przepraszam za zdjęcia, ale przy moich umiejętnościach na tym etapie lepiej nie uchwyce wzoru.
Kupiłem sobie świerzy koks, to dla relaksu zgrzałem sobie damast, na poczatku chciałem jakieś 150 warstw, ale wyszło jednak 300. Użyte stale to 45, ŁH15 i NCV1.
Jeszcze niehartowane, wczoraj skończyłem zgrzewać, dziś wyciągnąłem ostrze i przeszlifowałem.
Wymiary to 20,5 cm długości ostrza, 11,5 cm trzpienia, szerokość ostrza przy trzpieniu 2,2 cm, grubość 3,5mm.
Pozdrawiam!