Kuźnia do ocalenia
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
ja jestem za:) gdyby się udało to jakoś odnowić to było by wspaniałe miejsce na warsztaty. Nie widzę lepszego. I nie można się od razu nastawiać, że nic z tego nie wyjdzie. Bez nas budynek i tak się rozsypie:(
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
jestem racjonalistą
u mnie jest parę zabytków to wiem jak to wygląda,jeśli taki zabytek niema wartości dla właściciela to specjalnie popada w ruinę no i wykreślają go z zabytków no i wtedy na tym miejscu można ładny domek wybudować lub sprzedać działkę bez zakalca
no i co ostatnio modne mogą się zgłosić dawni właściciele,przypadków jest wiele 
KOWALSTWO MOJA PASJA MÓJ SPOSÓB NA ŻYCIE
http://www.youtube.com/watch?v=9XGe0fDWWes
http://www.youtube.com/watch?v=9UA1kF9RKPs
http://www.youtube.com/watch?v=9XGe0fDWWes
http://www.youtube.com/watch?v=9UA1kF9RKPs
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Wszystko zależy jakie wymogi narzuci konserwator. Jak zechce i nakaże pokryć dach miedzianką a równocześnie nie pozwoli na pokoje noslegowe i ogrzewanie inne niż palenisko kowalskie......Cała rzecz w tym żeby był elastyczny. Urzędnicy bronią się przed posądzeniem o zezwalanie na odbudowę i remont niezgodnie (tzn. z innych tańszych materiałów)z dawnymi materiałami, coś jakby zezwalali na zmianę wizerunku obiektu. I często gęsto obiekt który mógłby zacząć działalność i prznosić przychody zostaje opuszczony bo nikt nie chce ładować się w kłopoty i wizyty urzędników którzy wymyślają nowe wymogi aby udowodnić swoją ważność i potrzebę utrzymywanie swego stanowiska. Jeszcze raz przeczytajcie co piszą Row, Bey i Proboszcz (ten ostatni z wymienionych z racji współpracy z opiekunem Tykocińskiego zamku może więcej orientować się w sprawach). Obok mnie niszczeja budynki jednego z najlepiej zachowanych zabudowan podworskich w Pisarach. Pomimo znacznych zniszczen konserwator nie chce pozwolic właścicielowi na tymczasowe pokrycie budynków dachu. Remont zniszczonego dachu zabytkowego lamusa z 17 w. samorząd gminy przeprowadził bez wiedzy konserwatora (pokryli gontem bo dach się prawie walił0) i mieli spore nieprzyjemności pomimo że uratowali budynek. Więcej budynków ginie pod "opieką" służb do tego uprawnionych niż jest przez nie (z powodu braku i zawyżania kosztów ochrony - każdy chce się najeść
) ratowanych. Takie są fakty.
Ale nie demonizujmy. Harlem ma zahaczenie w Urzędzie konserwatorskim to bardzo duzo. Konserwator wielkopolski może pozwolić na tymczasowe rozwiązania do czasu jak będzie stać gospodarzy budynku na odnowę z wyższej puli. To bardzo ważny komtakt !!!
Drugie jakim sposobem chcemy zagospodarowac obiekt. Kto z Nas będzie tam pracował dbał o niego obsługiwał domniemanych turystów czyli będzie zainteresowany rozwojem obiektu. Biznes plan musi takie rzeczy uwzględnic. Z mapy wynika że to daleko od szosy, koszty reklamy na przyciągnięcie ewentualnego odbiorcy ! Myślę, że może się udać odratowanie budynku jeśli dotychczasowi właściciele pozwolą na przejęcie (podatek pewnie za...to chyba że stowarzyszenia są wolne od tego). Ale musi być biznes plan i przynajmniej jeden zainteresowany pracą w obiekcie !!!
HOWGH
Ale nie demonizujmy. Harlem ma zahaczenie w Urzędzie konserwatorskim to bardzo duzo. Konserwator wielkopolski może pozwolić na tymczasowe rozwiązania do czasu jak będzie stać gospodarzy budynku na odnowę z wyższej puli. To bardzo ważny komtakt !!!
Drugie jakim sposobem chcemy zagospodarowac obiekt. Kto z Nas będzie tam pracował dbał o niego obsługiwał domniemanych turystów czyli będzie zainteresowany rozwojem obiektu. Biznes plan musi takie rzeczy uwzględnic. Z mapy wynika że to daleko od szosy, koszty reklamy na przyciągnięcie ewentualnego odbiorcy ! Myślę, że może się udać odratowanie budynku jeśli dotychczasowi właściciele pozwolą na przejęcie (podatek pewnie za...to chyba że stowarzyszenia są wolne od tego). Ale musi być biznes plan i przynajmniej jeden zainteresowany pracą w obiekcie !!!
HOWGH
Witam całą ekipę Forum Kowalskiego. Wstyd się przyznawać, ale opisany obiekt znajduje się o rzut beretem ode mnie, tak bywa cudze się chwali a swego nie zna. Raczej Helfstyn-u się z tego nie zrobi :-) ale jak najbardziej jestem za i pomocą służę. Postaram się zrobić w najbliższym czasie jakieś fotki tej kuźni i umieścić na forum, a na razie jak przypuszczam coś, co mogło z tej kuźni wyjść, bo znajduje się w pobliskim Pałacu.
A propos rzutu beretem w pobliskim Krotoszynie rozgrywane są Mistrzostwa Świata w tej dyscyplinie, wiadomo kowale krzepę maja, może akurat ktoś się zainteresuje
A propos rzutu beretem w pobliskim Krotoszynie rozgrywane są Mistrzostwa Świata w tej dyscyplinie, wiadomo kowale krzepę maja, może akurat ktoś się zainteresuje
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Jestem za. A co do długofalowości projektu... Spieszy się nam???

Jak by odrestaurowanie zajęło nam 20 lat to też fajnie. Pomyślcie o tym jakim instrumentem promocyjnym może być sama akcja odbudowywania zabytkowej kuźni. Promocyjnym dla kowalstwa w ogóle.
Jak by odrestaurowanie zajęło nam 20 lat to też fajnie. Pomyślcie o tym jakim instrumentem promocyjnym może być sama akcja odbudowywania zabytkowej kuźni. Promocyjnym dla kowalstwa w ogóle.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
-
Lucius Ebola
- Posty: 159
- Rejestracja: 01 wrz 2009, 22:54
- Lokalizacja: Lyefjell, Norwegia
- Kontakt:
Co do pytania Wata kilka postów wyżej "jak to sformułować" to nie wiem jak, bo nie wiem co formułować.
A pomysł, żeby uratować tę kuźnię jest super, jak będzie potrzebny kustosz, to ja mogę, ale dopiero jak się tam da mieszkać;) Bo ze Szczecina to kawałek by był.
W tej chwili właśnie silnie móżdżę nad wyprowadzką na wieś, otwarciem działalności itd, tylko problem w tym, że nie mam działki, ani kasy na nią. Bo z dotacji działki kupić nie można i o... A 200 000 trochę cięzko uzbierać w śwince-skarbonce.
A pomysł, żeby uratować tę kuźnię jest super, jak będzie potrzebny kustosz, to ja mogę, ale dopiero jak się tam da mieszkać;) Bo ze Szczecina to kawałek by był.
W tej chwili właśnie silnie móżdżę nad wyprowadzką na wieś, otwarciem działalności itd, tylko problem w tym, że nie mam działki, ani kasy na nią. Bo z dotacji działki kupić nie można i o... A 200 000 trochę cięzko uzbierać w śwince-skarbonce.
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
witam wszystkich kilka dni temu zarejestrowałem sie w tym forum i jestem pod wielkim wrażeniem znajomości tematu i ilości wiadomości tu zawartych.Mam 52 lata i na pczątku tego roku rzuciłem się jak to mówią "na głęboka wode"wystąpiłem o dotacje i w lipcu założyłem swoja własną firme mam kuzienke nie wielką ale zawsze.O kowalstwie wiem tyle ile zobaczyłem w internecie i wyczytałem na ruznych forach ale mam już pewne wyniki zdjecia moich prac troszke pozniej. Bardzo spodobał mi sie pomysł odbudowy tej starej kuzni i jeżeli mugłbym sie tylko przydać to jestem do dyspozycji
