a ja myślę że to rynek dyktuje nam co mamy robić , dawniej prace kowalskie czy z elementami kutymi , zamawiali bogacze , prezesi, kierownicy , a jeszcze dawniej , władcy ziemscy szlachta czy jeszcze dawniej panowie i władcy ,a cała reszta miała drewno , słomę czy jakieś badyle,
dzisiaj , każdy przydupas co zarabia powyżej 1,5K/mc , mysli że stać go na kute , stalowe, solidne ogrodzenie
jest część kolegów którzy pokazali swój kunszt i pracują za nieco lepsze pieniążki , wykonując bardziej twórcze realizacje ,
wszyscy zazdroszczą im chyba kasy i polotu więc otwierają warsztaty i zaczynają swoją przygodę z metalem , dołączając do drugiej grupy kolegów , którży robią
byle co byle jak i za byle jakie pieniądze , psująć reputację całe branży ,
bardzo mała część fachowców z tej drugiej grupy przechodzi po latach ciężkiej pracy
do tej pierwszej grupy , reszta robi za pół darmo ( nie wiem , po co) swoje marne realizacjie, jadąc cały czas na długach i debetach,
coś wiem o tym od 2 lat prowadzę sklep dla Ghhmm, Kowali , mam gruby zeszyt dłużników i wiem że kondycja finansowa większości z nich jest nie do pozazdroszczenia na 20 warsztatów dobrze przędzie może ze 2
jednak widzę światełko w tunelu , coraz więcej partaczy upada
