Moje pytanie teraz
Przymierzam się do wykucia grilla ogrodowego ale coś konkretnego, diabelsko-średniowieczno-mrocznego aby kielbaski ze strachu juz sie smazyly zanim trafia na ruszt
Tylko aby efekt byl dobry, musze sam zrobic ruszt.
Ma ktos pomysl jak go wykonac aby byl czarny ale jednoczesnie nie przekazywal farby/chemikaliow do smazonego jedzenia? Bo nierdzewka nie bedzie pasowala zupelnie chyba ze czarna jest do kupienia w co watpie?
Swoja droga czym taki grill pomalowac? Nie unikne spawania niestety, dlatego pomalowany byc musi. Tylko jakie pokrycie bedzie ogniotrwale i nietoskyczne dla jedzenia?
Chyba ze temperatura nie bedzie tak mocno sie rozkladala na calosc od 'miski' z zarem? (blacha 2-3mm?)