Kocham pracę z metalem i nie wyobrażam sobie bez niej życia. Pracowałam trochę czasu przy produkcji zbiorników ciśnieniowych jako ślusarz/spawacz. Kiedy straciłam pracę, na długo straciłam ducha, ale dzięki temu, po odbyciu należnej żałoby (czy może raczej odwyku), mogłam wreszcie zacząć uczyć się kowalstwa, a nie jakichś tam pochodnych. Na razie nic nie umiem, nic nie wiem i nie mam czym się pochwalić, ale mam ambicje.
Dziękuję za Waszą wiedzę i za to, że się nią dzielicie. Pozdrawiam wszystkich! :-)