Nowy outdoor workshop

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Nowy outdoor workshop

Post autor: RadeK » 01 lip 2013, 21:57

No i wreszcie skleciłem sobie coś normalnego. Muszę sobie jeszcze porządniejsze kleszcze wykonać bo pierwsze robiłem z za cienkiego pręta i wyszły troszkę "chałowo". Jutro postaram się zrobić sobie podcinkę kowalską i wykonać pierwsze zgrzanie. Kilka fotek:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 01 lip 2013, 22:06

Mozliwość przepalenia pręta to chyba wada , nie zaleta , Ja spaliłem swego pierwszego liścia , w palenisku z bębna , więc niezbyt ta teoria poprawna :P

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: RadeK » 01 lip 2013, 22:11

No zawsze trzeba uważać jak długo się nagrzewa oczywiście :) . Damasty będzie można zgrzewać :mrgreen: . Jak widać to kotlina ma krawędzie "ponad powierzchnią blatu". Jutro zespawam taki schodek poniżej żeby się tak jakby "schowała głębiej" bo jest trochę płytka a w ten sposób zyskam te 2cm więcej żaru i komfort pracy będzie lepszy :) .

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 01 lip 2013, 22:13

Ja pracuję na pożyczonej kotlinie , ale muszę wkońcu pospawać swoją . I będe właśnie robił na równo z blatem :)

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 01 lip 2013, 22:14

Tą rozpałką udaje Ci się rozpalic koks ?

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: RadeK » 01 lip 2013, 22:17

Heheh tak jasne :P . Nie. Oczywiście najpierw kładę stos drewna, następnie rozpalam je rozpałką i czekam aż się drzewny zrobi. Wtedy daję nadmuch i zasypuję koksem.

VikingArt

Post autor: VikingArt » 01 lip 2013, 22:48

Na to imadło ślusarskie lepiej zrób sobie w miarę możliwości osobny stojak gdyż często bywa tak że potrzebujesz dojścia z każdej strony a tutaj masz zablokowane przez palenisko. a tak to ładna prosta robota :)

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3866
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 02 lip 2013, 15:48

Bardzo ładne palenisko. Jeżeli je właśnie zabierasz na warsztaty to bardzo się cieszę. Zobaczysz co można na nim zrobić :)

Pozdrawiam!
Obrazek

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: RadeK » 02 lip 2013, 16:23

Fajnie że się Wam podoba ;) . A teraz obiecany wczoraj forge update :mrgreen: .
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Kuba
Moderator
Posty: 1310
Rejestracja: 11 wrz 2011, 20:25
Lokalizacja: tu i tam :)

Post autor: Kuba » 02 lip 2013, 17:21

mam nadzieje ze kotlinka w tym otworze ma luz na boki bo inaczej bedzie lipa :)

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: RadeK » 02 lip 2013, 17:24

Ma ze 0.5 cm. Starczy?

Awatar użytkownika
Kuba
Moderator
Posty: 1310
Rejestracja: 11 wrz 2011, 20:25
Lokalizacja: tu i tam :)

Post autor: Kuba » 02 lip 2013, 17:32

powinno starczyc :) sam wiesz ze jak sie nagrzeje to sie rozejdzie troche :)

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: RadeK » 02 lip 2013, 18:38

O właśnie tak się przy okazji spytam, czy koksem się pali do momentu aż pozostanie z niego szlaka? Czy może do jakiegoś etapu w którym jakoś specyficznie wygląda? Bo mi się po paleniu zrobił taki biało- szaro- czarny i trochę drobniejszy ten koks i nie wiem czy tym jeszcze da się w miarę przyzwoicie grzać czy nie? Myślę że tak ale pytam się dla pewności i z ciekawości :) .

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3866
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 02 lip 2013, 20:01

dosypujesz co jakiś czas, a jak się zapcha szlaka to czyścisz i jedziesz dalej.
Obrazek

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: RadeK » 02 lip 2013, 20:06

Ok. Wiem ze sie dosypuje co jakiś czas ale się tylko chciałem upewnić czy coś takiego nadal sie nadaje do użytku ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”