Kowadlo 120 kg
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Kowadlo 120 kg
Witam Panowie i Panie
.Jest do wziecia kowadelko 120 kg,polskie z tego co widze.Dzwieczy jak ta lala,nie pekniete,bitnia plaska, prawie nowka,lekko ukruszone ranty-ale to mozna zregenerowac bo polskie-wiadomo stosunkowo miekkie i dobrze da sie napawac.Trafiaja tu do mnie z okolicy takie informacje,wiadomo chyba dlaczego
.Chlopaczek chce za nie ledwie 500,ale pewnie za 450 by oddal.W sumie sam bym wzial,bo od przybytku glowa nie boli,ale na Boga....mam juz 176,100 i 60 kg.Kowadlo jest w Miroslawcu-Zachodniopomorskie,ale pewnie by wyslal.Jak cos to dawac na pw-dam numerek tel do asa 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pewnie by oddal
.Tak jak powiedzialem wczesniej,ze jest do wziecia.Nie ja jestem jego wlascicielem.Przyszedl do mnie;powiedzmy....znajomy z oferta i fotkami.Ja mu na to,ze juz nie potrzebuje,bo kurcze mam trzy(klepie i tak 99% na jednym) ,ale dawaj fotki-moze ktorys z chlopakow z forum, bedzie zainteresowany.Ot cala historyja! Jak co, to mam tel do wlasciciela-na pw.Moim zdaniem warto,za te pieniadze.Radze zwrocic uwage,ze bitnia nie wyklepana w jajo-czyli mlode jest.Ranciki mozna bez problemu napawac.
Wybaczcie pisownie-francuska klavier
Jacek dokladnie jest tak jak mowisz,jednak od tej regoly sa wyjatki-jezeli przeprowadzic to odpowiednio.Wszystko zalezy od twardosci .Robilem naprawe starego niemieckiego kowadla,diabelsko twarda bitnia-klikajac po kawaleczku i studzac szmata z woda.Efekt-nic to nie dalo bo po jakims czasie problem powrocil.Napawalem swoje polskie kowadelko z miekka bitnia podobna metoda-jak do tej pory(ze dwa lata) jest ok.Nawet w sumie nie ma sladu tej naprawy
.
Wybaczcie pisownie-francuska klavier
Jak się dzielić wiedzą to się dzielić, może któryś z kolegów skorzysta. Moje doświadczenia w łączeniu materiałów o różnych twardościach jest takie. Aby połączyć dwa kawałki jeden miękki, a drugi twardy to oba grzeję palnikiem do koloru pomarańczowego i dopiero spawam, później znowu grzeję i pozostawiam do powolnego stygnięcia. Połączenie takie ma niesamowite właściwości. Podobno nie powinno się spawać śruby do imadła. Swoją pospawałem opisaną metodą i w kowadło walę młotem, dokręcam śrubę rurą i trzyma. 
He he zaraz dostaniemy joby,ze odbiegamy od tematu
.Generalnie z regeneracja kowadla ciezko jest poradzic sobie korespondencyjnie.Raz bedzie oki,raz nie.Zalezy co,kto i czym....i jak .Rozne twardosci-masz calkowita racje.Natomiast stosunkowo male reperaturki-mozna w domku z powodzeniem wykonac.Pozostaje temat naprezen w strefie spoiny i materialu.Oczywiste jest tez to ze ,,reparaturka,, nie bedzie miala takich samych wlasciwosci jak material rodzimy.I tak dalej....i tak dalej....
Kurcze nie ma co Jacek straszyc ludzi,ze sie nie da,bo nam sie dostanie.Pewnie nie jeden juz , bawil sie
w artyste spawacza 
Wybaczcie pisownie-francuska klavier
Tak odbiegając trochę od tematu, powiem, że osobiście to wolę poniszczone kowadło ponieważ każdy dodatkowy kształt pochodzący nawet z uszkodzenia może posłużyć jako ułatwienie podczas roboty. Zdarzało mi się niszczyć powierzchnię kowadła tylko po to by uzyskać ciekawą fakturę z drugiej strony kutego na zimno lub gorąco żelaza.

Ale nie całe tylko jakiś jego odcinek. Wiem, wiem
. Jednak kowadło traktuję jak każde inne narzędzie, które można odrobinę zmodyfikować dla podrasowania efektów. Przepraszam za skalanie świętego, obrzędowego sprzętu. Bey-u kiedyś wpadnę do ciebie w drodze do Warszawki zobaczyć i popodziwiać najbardziej odpicowaną pracownię, oczywiście o ile można.

Kurcze,ja jakos nie moge przejsc obojetnie nad zlym losem kazdego kowadla.Cos w tym jest.Mysle sobie....kiedys mialo swoje dobre dni....pracowalo i bylo jednoscia z jakims tam czlowiekiem...pracujacym na nim.Teraz takie biedne....zapomniane.Zasluguje na druga szanse,zasluguje na to-by byc z kims dla kogo to nie beda tylko kilogramy stali.....Tak filozoficznie

Ja jestem zainteresowany bardzo tym kowadłem z ogłoszenia właśnie,bo nie mam porządnego kowadła które by nie podskakiwało jak się mocniej pizga
. A to tu też ma dziurkę do przebijania nawet i stopkę do spęczania... Panie sprzedawco niech mi pan je odłoży bo 23 lipca mam urodziny i kase będę miał wtedy na prezent to napewno kupię
.