Tokarka dla początkującego

Techniki ślusarskie

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Raziel
Posty: 14
Rejestracja: 18 gru 2011, 17:22
Lokalizacja: Gogolin
Kontakt:

Tokarka dla początkującego

Post autor: Raziel » 09 wrz 2013, 09:47

Witam,

poproszę o radę w sprawie kupna tokarki / tokarko-frezarki.
Od długiego czasu mam ochotę robić silniki stirlinga. Rok temu pytałem o to w tym temacie: viewtopic.php?t=2056 .
Z planów wyznaczono mi cenę 500 zł (za jedną sztukę). Obecnie wyszedłem na prostą. Jednak ceny tokarek zaczynają się od ok. 2000 zł. Mając sprzęt mogę robić i modyfikować dowoli :D . Wobec czego zastanawiam się nad kupnem tokarki.
Niestety nigdy nawet nie stałem przy tokarce i tu tkwi problem. Nie wiem co warto kupić.
Np. chciał bym robić coś takiego:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Czy taki sprzęt był by dobry:
http://www.uni-max.com.pl/kombinowana-t ... 25-mini/d/ ?

Kilka uwag:
1. Nie otwieram zakładu, gdzie będą toczyć 24/7.
2. Nie chce toczyć wałów napędowych do ciężarówek.
3. Nie chce robić nic na zamówienie. Czy element będzie okrągły czy kanciaty - jeden kij. Ważne tylko by działało.

Chodzi mi o to czy tym sprzętem da się zrobić coś takiego jak na zamieszczonym planie? Może polecicie coś innego?
Chcę się nauczyć obsługi. Nie chce kupować sprzętu za 10 000 zł i go zepsuć. Nie chce też sprzętu o wadze 300 kg czy 2 000 kg bo jak to wniosę do piwnicy po schodach? XD

Zastanawiam się nad zapisaniem się na kurs tokarstwa, jednak zazwyczaj są tylko CNC.
Będę wdzięczny za rady :) .

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 09 wrz 2013, 15:12

Myśłę , że o niebo lepsza będzie tokarka tsb-16 . Tsb 20 to już wypas , ale ceny chore .

Raziel
Posty: 14
Rejestracja: 18 gru 2011, 17:22
Lokalizacja: Gogolin
Kontakt:

Post autor: Raziel » 09 wrz 2013, 16:40

Hmm z tego co widzę to TSB - 16 waży 250 kg. Nawet we dwie osoby ciężko będzie to wnieść.
Czy taką TSB - 16 było by wstanie zrobić wszystko z tamtych schematów?
Tłoczenie tłoka umiem sobie wyobrazić, a co z cylindrem?

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 09 wrz 2013, 20:38

250 kg kowadło z kolegą dasz radę. Pozbieraj literaturę o obróbce skrawaniem, Przyda ci się.
Obrazek

Raziel
Posty: 14
Rejestracja: 18 gru 2011, 17:22
Lokalizacja: Gogolin
Kontakt:

Post autor: Raziel » 09 wrz 2013, 21:13

Tylko, że z kowadła nic nie odpadnie jak zahaczymy nim o ścianę :mrgreen: . Z tokarką już gorzej :P .
No nic będę coś kombinował, pozdro :)

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 09 wrz 2013, 21:14

Między innymi na TSB - 16 pracowaliśmy na praktykach szkolnych i pamiętam, że można na niej zrobić praktycznie wszystko co przyjdzie do głowy. Tokarki tej używaliśmy do robót precyzyjnych. :D

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 09 wrz 2013, 22:08

Tokarkę , na czas wnoszenia , możesz nieco rozebrać . Ludzie takie tokarki mają w mieszkaniach w bloku :)

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 10 wrz 2013, 00:23

Co ci zahaczy o sciane ?

Jakis miesiac temu z okladem bosiunio kupil "nowa" tokarke, austryjacka,1,5 tony wagi, ze szkoly, malo uzywana bo podobno zbyt skomplikowana dla uczniow tutejszych. Caly byl happy bo tylko 2300$ wylozyl. Wyslal szofera po ten sprzet, a ten lebiega zaladowal w poprzek skrzyni i zamocowal jednym pasem ponizej srodka ciezkosci. Chyba juz na pierwszym zakrecie tokarka wyrznela w glebe, wybila dziure w podlodze, polamaly sie dzwignie sterujace do skrzyni biegow i posuwow. Stary malo nie zszedl na zawal jak kierowca z nowina zadzwonil.

I jak myslisz, stalo sie cos powaznego ?

Tyle ze ciezko ja bylo z podlogi podnies i z auta wyciagnac, ale we trzech jakos poradzilismy. No tak, mialem wtedy Eryka do pomocy, wielki murzynisko, biceps ma wiekszy niz moja noga w udzie :)

Pozbieralem rozsypane czesci, obraz nedzy na pierwszy rzut oka. Nowe dzwigienki dotoczylem na starej, ustawilem sprzet, wyzerowalem konik i smiga az milo. Szczesciem loze nie peklo, reszte da sie naprawic. Ta...

A ty twierdzisz ze 200 kilo z okladem nie dasz rady po schodkach, po deseczce opuscic do piwnicy ? Bo sie zarysuje o sciane ?

Dobra, wstarczy przykladow....

Ta tokarka z linku to raczej "zegarmistrzowska", malenstwo. Kiedys uzywalem podobnej, szwedzkiej, tylko wiekszej, 650 mm w klach sie miescilo, standardowa dlugosc lufy. Z frezarka szybkoobrotowa ( od zera do 30 tys. obr/min ) mocowana w troche inny sposob, z tylu do loza na obrotowym mechnizmie z podzialka katowa. Super sprzet do precyzyjnych poczynan, montaze optyki na tym robilem.
Jesli rozmiar detalu toczonego miesci sie we wrzecionie i masz podejscie glowica frezarki to na poczatek do nauki toto ci wystarczy, a nawet do czegos wiecej, ale to jednak malenstwo. Tylko drugie tyle co za maszyne bedziesz musial wydac na noze i frezy i cala reszte osprzetu. Chyba ze gdzies uzywane dostaniesz taniej.

A kurs CNC bez podstaw praktycznego toczenia i frezowania to se moga wsadzic w ten zasilek ... i to gleboko ...

Zdabadz ksiazke "obrobka skrawaniem" dla zawodowki, poczytaj, potem zlam kilka nozy i zalapiesz :)

Powodzenia zycze
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 10 wrz 2013, 00:29

Miałem TSB i jak kolega wyżej pisze jest do rozłożenia, do piwnicy po dechach zsuniesz bez problemów. TSB... rozpieprzysz tą maszyną pół klatki schodowej przy wnoszeniu i nie wiem czy dasz rade coś w niej uszkodzić :mrgreen:

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 10 wrz 2013, 00:32

Tom Oldsmith, śmy pisali w tym samym czasie.

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 10 wrz 2013, 10:49

Właśnie w tym rzecz, że drugie tyle wydasz na podstawowy osprzęt, a że jesteś początkujący, to i co rusz noże potępisz, połamiesz.
Używki są tańsze, ale czasem są już wypracowane.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 10 wrz 2013, 11:47

http://tablica.pl/oferta/tokarka-tsb-16 ... bed50dc60b

http://tablica.pl/oferta/tokarka-stolow ... bed50dc60b

Toć to maleństwo. Zdejmujesz górę i osobno wnosisz wszystko... I nie gadaj że nie dasz rady, wystarczy pomyśleć. Nawet jeżeli faktycznie sam z przyczyn zdrowotnych nie jesteś w stanie dźwigać to jest to akcja łatwa do zorganizowania z udziałem 2-3 osób. Jeżeli nie masz sprawnych kumpli to weź kolesi spod budki z piwem, poproś sąsiada, proboszcza, rabina lub dzielnicowego. :mrgreen:
Obrazek

Raziel
Posty: 14
Rejestracja: 18 gru 2011, 17:22
Lokalizacja: Gogolin
Kontakt:

Post autor: Raziel » 10 wrz 2013, 14:08

Uspokoiliście mnie odnośnie odporności tokarek, z drugiej jednak zmartwiliście ceną osprzętu.
Przyznam Wam rację. Skoczę do biblioteki, wypożyczę książkę o obróbce skrawaniem i poczytam najpierw o tym. Filmiki na YouTube też są dosyć pomocne.
Co do kupna to nie wiem co mam mysleć widząc coś takiego (TOKARKA HOBBY 250 BERNARDO za ponad 2000 zł):

Obrazek

Tryby z platiku... być może się nie znam ale :facepalm:
Ciekawe jak z elektroniką?

Dzięki wszystkim za wypowiedzi :)

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 10 wrz 2013, 15:22

użytkownicy psy wieszają na tą gitarę plastikową . Co ciekawe , ten sprzęt produkowany na stany zjednoczone , wyposażony jest w metalowe koła .

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 10 wrz 2013, 15:25

Znajomy kupił dużą tokarkę z plastikowymi trybami i przy pierwszym podejściu tryby się posypały. Pewnie mocniejsze byłyby drewniane. :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „ŚLUSARSTWO - locksmithing”