Problem mam następujący... mam palenisko, ale nie mogę w nim osiągnąć wysokich temperatur. Tylko kilka razy udało mi się rozgrzać stal do koloru pomarańczowego.
Moje pytania to:
-Czym najlepiej palić? Paliłem węglem kamiennym i koksem
-Gdzie w kotlince najlepiej trzymać metal? Jak trzymałem blisko wylotu powietrza to miałem wrażenie, że powierze ochłądza mi stal, bo nie chciała mi się rozgrzać. Starałem się wkładać w miejsca w których widziałem strumień jasnego ognia, czasem szybko mi się nagrzewało a czasem prawie wcale.
-Co robić, żeby nie zatykał mi się otwór wylotu powietrza? Zaklejał mi się tym co zostało po węglu kamiennym. A jak rozgrzebałem, żeby oczyścić to traciłem temperaturę paleniska na długo.
-Czy nadmuch powinien chodzić cały czas na pełnej mocy?
Moje palenisko:

Sposób w jaki paliłem: wrzucałem mniej więcej 2:1 węgla kamiennego i koksu. Wcześniej próbowałem na samym koksie ale jeszcze gorsze temperatury osiągałem.

Zanim kupiłem palenisko używałem samorobnego z kilku cegieł i silniczka od suszarki, paliłęm węglem drzewnym i temperature miałem dużo lepszą niż przy obecnym palenisku z o wiele mocniejszym nadmuchem.

