Nowy outdoor workshop

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: RadeK » 05 paź 2013, 22:09

Temperatura :mrgreen: . A tak na poważnie to do grzania masywnych klocków i pakietów na topory :P

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 06 paź 2013, 07:23

Jak nasypiesz wiadro koksu do tego swojego paleniska i nie będziesz posypywał koksu boraksem to też da radę :lol:
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: RadeK » 06 paź 2013, 09:31

Tak naprawdę chodzi mi głównie o to żeby móc wygodnie sobie wsuwać materiał przy blacie nie męcząc się z jego układaniem, bo aktualnie przy mojej płytkiej kotlinie gdybym wsunął przy blacie to byłoby między materiałem a dnem kotliny tylko 2-3cm żaru.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3866
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 06 paź 2013, 09:47

A propos boraksu... pamiętasz że wisisz mi 1 kg?
Obrazek

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: RadeK » 06 paź 2013, 10:32

Nie zużyłem nawet 30dag ale niech będzie...

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 06 paź 2013, 17:55

Nie wyrobisz na ten koks przy takiej wielkości paleniska, ja w swoim o kotlince 25x25 i głębokości 5cm nagrzewam wszystko, łącznie z wałkami fi 40 a i więcej nagrzeje i czasami mam wrażenie że jest zbyt dużo żaru.
Pakiety 2kg też w nim do zgrzewania bez problemu grzeję.
Więc nie wiem po co się pchać w wielkiej pojemności kotliny, chyba że planujesz kucie bram i będziesz grzał naraz naście-dziesiąt prętów. Taka moja opinia :)
No i osobiście wolę kotliny z grubej stalowej blachy niż z żeliwa.

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: RadeK » 06 paź 2013, 18:16

A dlaczego wolisz z blachy niż z żeliwa :?:

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 06 paź 2013, 19:02

Po pierwsze koszt, wydasz na to kilka zł. na złomie na blache i kilka na spawanie,
po drugie niewrażliwość na zmiany temp. nagłe, skurcze itp. można zalać wodą i nie popęka,
po trzecie mniejsza waga,
po czwarte, może i jest mniejsza żywotność od żeliwa, ale jak dla mnie wymiana raz na 4 lata nawet jest ok(tyle poprzednia z cieńszej niż obecnie blachy mi wytrzymała). To jest jedyny minus, ze się powoli blacha utlenia od ciepła, żeliwo nie.

VikingArt

Post autor: VikingArt » 06 paź 2013, 19:23

radkam98 nie wiem czy widziałeś ale w moim temacie o kuźni jest krótki film 17 sec. na którym uruchomiłem nowe palenisko i tak kotlina jest 25x25cm głębokość 6cm. nagrzanie od 0 do 1100 zajmuję dosłownie chwilę (na filmie płaskownik 60x10mm) przy tak płytkiej kotlinie i przy większej ilości koksu jestem wstanie nagrzać wszystko tak jak u nomada. Popatrz że nagrzewanie na filmie jest na węglu drzewnym a nie na koksie. Dla mnie taka kotlina jak twoja, to potwór do którego wrzucam koks jak do studni bez dna... popatrz że przy dłuższym elemencie np. maczeta nie włożysz jej do kotliny tylko musisz zostawić ją na wierzchu, popatrz ile czasu musisz stracić zanim nagrzejesz koks z dołu kotliny zanim zacznie grzać detal. i dodaj jeszcze równe przykrycie detalu. i zgadzam się z Nomadem , nie wyrobisz na koks.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3866
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 06 paź 2013, 20:03

prawie cały słoik mi zużyłeś :D Właśnie nad ekonomią powinieneś popracować :)
Obrazek

Awatar użytkownika
RadeK
Posty: 520
Rejestracja: 23 paź 2012, 20:16
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: RadeK » 06 paź 2013, 20:16

Nie no całego to napewno nie. Nawet połowy nie wypaliłem :/ . Co do ekonomii to jeszcze się jakoś nauczę :D

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 06 paź 2013, 22:07

VikingArt pisze: w moim temacie o kuźni jest krótki film 17 sec. na którym uruchomiłem nowe palenisko i tak kotlina jest 25x25cm głębokość 6cm. nagrzanie od 0 do 1100 zajmuję dosłownie chwilę
Zbyt szybkie grzanie psuje materiał,nie wiem czemu tak jest ale warto było by sprawie przyjrzeć się dokładniej.
Może chodzi o utlenianie się powierzchni i coś popitolone z węglem w rdzeniu?
W każdym razie za szybko uważam ze nie dobrze.
Na powolutku materiał jest prawie jednorodny.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 06 paź 2013, 22:11

Dara, chyba chodzi o to, że jak się bardzo szybko nagrzeje materiał, to nagrzane są tylko ścianki z o wiele zimniejszym rdzeniem, dlatego trzeba przy szybkim grzaniu chwilke potrzymać materiał przy wierzchu ognia żeby się wyrównała temp.
Bardzo widoczne to jest przy grubszych przekrojach :)

Awatar użytkownika
Kuba
Moderator
Posty: 1310
Rejestracja: 11 wrz 2011, 20:25
Lokalizacja: tu i tam :)

Post autor: Kuba » 06 paź 2013, 22:28

Tak własnie jak Dara pisze materiał musi sie nagrzewac nie zbyt szybko bo bedzie niedobrze :/ przy stalach gatunkowych wyjdzie nam niejednorodna struktura kazdy material musi byc odpowiednio nagrzany i co wazne przez odpowiedni czas wygrzany aby uzyskal jednakową temperature w calym przekroju , chyba jak odgrzewasz kielbase i za szybko wyjmiesz to sam wiesz jak jest :D

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 07 paź 2013, 14:41

Dobrze prawicie, stale wysoko weglowe do ekstremalnie wysokiego hartowania nagrzewam w tempie nie przekraczajacym 200 -250 stopni na godzine, czyli powolutku. Jak troche szybciej to strukture czasteczkowa szlag trafia, nie nastepuje porzadana przemiana. Grzanie wstepne do normalizacji dwuetapowej to okolo szeciogodzinny proces. Szczegolnie wrazliwa jest stal z grupy D, grupa A pozwala na wieksze odchylenia czasu nagrzewania bez zbytniego szwanku.

Tu na przyklad przelom z grubym ziarnem stali D2, zepsuty material na wyrazne zyczenie bosa :) Kazal rzucic te robote to rzucilem nia doslownie o podloge i peklo :mrgreen:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”