Budujemy młot resorowy

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 21 paź 2013, 22:53

Raczej by go pogorszyło :P powiedzmy że krawędź bijaka przesuwa się do przodu i do tyłu, więc czy zastosujemy krawędź płaską, półwalec, czy kule będzie to samo, kułem już na płaskim bijaku i półokrągłym i jest ten sam efekt niestety.

Awatar użytkownika
ADALBERTUS
Posty: 128
Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: ADALBERTUS » 22 paź 2013, 00:11

Witam,
obawiam się, że takie rozwiązanie nie zda egzaminu. Przede wszystkim każdy fabryczny (a oni chyba wiedzą co robią) resor ma pióra skręcone wyłącznie w punkcie podparcia - w tym przypadku po środku. Końce piór MUSZĄ ! ! ! być wolne aby się mogły swobodnie przesuwać względem siebie. Owszem, są obejmy, ale ograniczające tylko ruch piór na boki. Robiono nawet kiedyś pióra (chyba do słynnej Warszawy), które miały walcowany podłużny rowek z jednej strony, a wypustkę, wchodzącą w rowek sąsiedniego pióra, po drugiej.
Jest i druga sprawa. Twój obuch jest zamocowany bezpośrednio do wolnego końca pióra. Podczas uderzenia obuch się zatrzyma a korbowód nadal będzie doginał pióro do dołu. Do tego dojdą naprężenia wywołane siłami bezwładności poruszającego się do dołu resora. Efekt będzie taki, że obuch w momencie uderzenia będzie się lekko obracał i przesuwał pchając materiał w kierunku kowala. Nie wiem, czy resor wytrzyma takie obciążenia, a i samo kucie dalekie będzie od przyjemności. Mój młot też nie ma prowadzenia, ale porusza się po łuku (jak dawne młoty opadowe) na sztywnym ramieniu. Pomimo takiego rozwiązania też ma tendencję do "odpychania" materiału. Kiedyś pękło mocowanie obucha i zobaczyłem co to znaczy telepiące się na wszystkie strony 10 kg na drodze 50cm kilka razy na sekundę.... Delikatnie mówiąc, lekko się wzruszyłem, choć pozostała jeszcze druga śruba (M18). Naprawdę, bałbym się pracować na młocie zamocowanym wyłącznie na samym piórze. Nie chcę krakać, ale w moim młotku resor pękał już kilka razy. Akurat w mojej konstrukcji nie ma ryzyka ofiar w ludziach, ale w Twojej konstrukcji pęknięty resor to śmierć w oczach. Ze szczerego serca Ci radzę - zmień to rozwiązanie.

Pozdrawiam,
ADALBERTUS
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"

Awatar użytkownika
Rumcajs
Posty: 558
Rejestracja: 25 maja 2013, 18:44
Lokalizacja: Rzacholecki las
Kontakt:

Post autor: Rumcajs » 22 paź 2013, 09:35

OK, podziękować za opinie i porady. Wezmę to wszystko pod uwagę. Do końca to jeszcze daleka droga i sporo pracy tak więc pewne elementy się poprawi. W końcu po to dałem zdjęcia by wytknięto mi błędy ;)

Pozdr.
"Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
Jak wulkan z swych otchłani wyrzucam bezdennych
I ciskam ją na twarde, stalowe kowadło"

trzewik
Posty: 164
Rejestracja: 12 wrz 2011, 10:26
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Post autor: trzewik » 24 paź 2013, 16:15

Mam pytanie odnośnie zastosowania siłownika hydraulicznego,jako prowadnicy bijaka, czy stosujecie jakieś tuleje ślizgowe do tych siłowników?

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 24 paź 2013, 16:35

Mój młotek ma tuleję, którą można nazwać ślizgową tylko wtedy kiedy nasmaruję mechanizm bijący towotem, a robię to ze trzy razy w roku. Więc nie ma się co zastanawiać nad jakąś specjalną tuleją z brązu czy grom wie z czego tam jeszcze. :D

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 24 paź 2013, 19:49

trzewik, Jeśli chcesz już koniecznie wykorzystywać siłownik, to pomyśl też o prowadzeniu bijaka , które uniemożliwi jego obrót w okół osi.
Kontakt 517355290

trzewik
Posty: 164
Rejestracja: 12 wrz 2011, 10:26
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Post autor: trzewik » 24 paź 2013, 20:09

tokarz powiedział mi, że musi być tuleja z brązu bo nie może metal o metal zapierdzielać, Banan tzn., że jeśli zastosuje siłownik to może mi się on obracać wokól swojej osi, przeca on jest zamontowany do resorów...

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 24 paź 2013, 20:35

To zapraszam twojego tokarza na pokaz tarcia metalu o metal. :D

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 24 paź 2013, 21:02

W prowadnicach MR-ów nie ma brązowych wkładek, są tylko smarowane smarem grafitowym. wystarczy, że bijak będzie miał możliwość obrócenia się o kilka stopni, i w efekcie kowadło nie trafi precyzyjnie w kowadło , w efekcie można spartolić robotę na samym finiszu.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3866
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 24 paź 2013, 21:29

Tak. Mi kiedyś poruszone kowadło w MS rozerwało pakiet damastu... Abu...
Obrazek

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 25 paź 2013, 01:35

A w tym MR to przypadkiem nie jest zeliwo uzyte ? W prowadnicach slizgowych zeliwo + stal smarowane czymkolwiek calkowicie wystarcza, braz olejowy stosuje sie w glownie w tulejach lozysk slizgowych.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 25 paź 2013, 05:13

Pewnie tak jest. Przynajmniej część stała prowadnicy, regulowana jest stalowa. Po za tym o jakim tarciu mówimy? Przy ekstremalnych obrotach młot uzyska maksymalnie 200-250 skoków bijaka na minutę. Tak w ogóle prowadzenie bijaka w okrągłej tulei mi się nie podoba, ani zabezpieczenia przed obracaniem bijaka, ani możliwości likwidacji luzu.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
reneq
Posty: 694
Rejestracja: 16 kwie 2010, 16:22
Lokalizacja: __

Post autor: reneq » 25 paź 2013, 07:39

jakby się pobawić z siłownikiem to można by zastosować rozwiązanie podobne jak w sprężarkowcu. nie wiem jednak, czy nie była by to przysłowiowa skórka za wyprawkę, bo roboty z tym w cholerę.

bijak od spodu:
Obrazek
widać regulowane dwoma śrubami listwy prowadzące z naciętymi kanałkami olejowymi.
myślę, że dwie takie listwy też załatwiły by sprawę.

Awatar użytkownika
Kuba
Moderator
Posty: 1310
Rejestracja: 11 wrz 2011, 20:25
Lokalizacja: tu i tam :)

Post autor: Kuba » 25 paź 2013, 09:33

w siłownikach dławnica zazwyczaj wykonana jest z żeliwa wiec nie ma problemów z zacieraniem sie inna sprawa ma sie jesli ktos regenerował wilownik bo wtedy dotacza sie dławnice ze stali bo gdy tłoczysko sie zegnie wtedy zeliwo peka dlatego tak sie dorabia stalowe ale wtedy juz nie bedzie takiego prowadzenia jak w zeliwie bo jest mala powierzchnia styku tloczyska ze stalą zeby sie nie zatarlo ;)

Awatar użytkownika
kseroks1
Posty: 304
Rejestracja: 08 lut 2011, 12:53
Lokalizacja: Mielec/Rożniaty
Kontakt:

Wielkośc wykorbienia

Post autor: kseroks1 » 31 paź 2013, 13:59

Witam
Jaka wedłóg was będzie optymalna wielkość wykorbienia do młota samoróbki bo już praktycznie mam wszystko gotowe oprócz włąśnie wykorbienia i samego targańca z śrubą rzymską więć jak z tym wykorbieniem ile jest u was w waszych młotach.
Pozdrawiam

kseroks1

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”