> KUPIĘ < Prasa krawędziowa
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
Krzysztof Assman
-
Krzysztof Assman
Dziś nagrałem krótki filmik w pracy . Bardzo proste gięcie , a na zwykłej giętarce może być problematyczne
Jak będę wyginał progi do samochodu lub coś bardziej złożonego to też nagram , aby uwidocznić przewagę prasy krawędziowej , jak i uwiarygodnić me słowa . Chciałbym zaznaczyć , ze detali takich jak na filmie miałem do zagięcia dziś 200 sztuk , a powtarzalność każdego do 0,2 mm . Niestety na krokach dokładniej się nie da , bo po odjazdach zderzaków są zawsze pewne przekłamania . Zwróćcie również uwagę , że kolejność gięć nie pozwoliła w tym przypadku na wykonanie gięcia wynikowego w miejscu nie istotnym . Ważny wymiar był wynikowym , wiec dlatego tak ważna jest powtarzalność i dokładność maszyny . Czasowo również trudno konkurować jakimś kantmaszynom
200 detali czyli 800 gięć , wykonane w niewiele ponad 3 godziny .
http://www.youtube.com/watch?v=8PgEXNVW ... e=youtu.be
Wiem , że nie odpowiednie to miejsce na tego typu rozmowy , ale skoro już się tak rozwinęło , to może się go przeniesie , zobaczymy
http://www.youtube.com/watch?v=8PgEXNVW ... e=youtu.be
Wiem , że nie odpowiednie to miejsce na tego typu rozmowy , ale skoro już się tak rozwinęło , to może się go przeniesie , zobaczymy
Bardzo konstruktywna konwersacja !
Uwielbiam takie "starcia"
Mój głos mimo wszystko oddaję Krzyśkowi argumentując to "jakimś" doświadczeniem zdobytym przy pracy na prasie krawędziowej i zaginarce.
Może to zabrzmieć dziwnie ale w 1 przypadku była to również jak u Krzycha DURMA HAP 2560 60 ton / 2550 mm taka jak tu http://www.maszyneria.pl/maszyny/prasy_ ... _4543m.jpg
Z kolei zaginarka była niemalże identyczna jak z filmu Kuby - nie posiadała tylko sterowania z pulpitu. 2 pedała, kąt i lecimy. >>> FAKT jest jeden - prostota i szybkość ustawienia kąta to sama przyjemność. Podchodzisz, instalujesz blachę, ustawiasz kąt, naciskasz pedał i idziesz wykonać kolejny zabieg bo temat gięcia jest skończony.
Jak by zrobić taki test, że 2 osoby podchodzą do tych 2 maszyn osobno z tym samym zadaniem [gięciem] i kładą gotowy produkt na stoliku, a sekundant robi STOP na zegarku ?
Raczej DURMA zostaje w tyle łaaadnych kilka chwil
BA !!
Tylko o jakim gięciu mówimy
? Jeśli o pojemniku 200 x 200 z 4 bokami 50 mm to ciach ciach i gościu z zaginarki kończy pić kawę, kiedy ten z krawędziówki robi ostatnią ściankę
Zaczynają się schody jak w grę wchodzi inne gięcie, które technicznie zaginarka nie jest w stanie przeskoczyć.
W zasadzie to nie powinniśmy nazbyt krytykować żadnego rozwiązania, ponieważ taka alternatywa jest szalenie istotna w przypadku różnorodności produktów. Po co dekarzowi, który całe życie robi tylko obróbki z ocynku 0,5 - 0,8 na prostym kącie prasa krawędziowa ?! To tak jakbyś chciał się napić tylko 1 szklanki mleka, a kupujesz dorodną, dojną krowę
Krzychu przypomniało mi się jeszcze w przypadku DURMY jedna wada-niedogodność ?
Śruby !! Nieszczęsne śruby .... Powiedz czy zdarzyło Ci się pęknięcie, bo ja byłem świadkiem JUŻ 3 takich sytuacji
ALE ALE ALE !!!!!
Kurcze do rezeczy
Tutaj na samym wstępie muszę podziękować Tobie Salaputro,
Dziękuję !!
Dlaczego ? Zerknij w załączniki
Po rozmowie i szybkim podjęciu decyzji wsiadłem w samochód o 3 w nocy, 350 km i jestem bardzo szczęśliwym posiadaczem zaje.... eeeeee wyczesanych maszyn. Kto mi nie przyzna racji, że w tej cenie to był dobry zakup ???
Tak wiem, że dziwacznie trochę to wygląda [TANIO], nawet podejrzanie, ale proszę ten temat pomińmy bo to temat morze co i jak, dlaczego i jakim cudem- sam nie wierzyłem, tłumaczyć nie chcę, nie widzę potrzeby. Wyszło na to że przy pomocy naszego Admina miałem najzwyczajniej ogromne szczęście !
Facet ma taką zajawkę na maszyny jak chyba większość z nas
po transakcji powiedział mi tylko, iż wybrał mnie dlatego, że po rozmowie zrozumiał z kim ma do czynienia - w sensie kolejny "kosmita" który będąc w galerii handlowej ogląda jakość wykonania poręczy, czy łączenia w windzie niemalże na klęcząco, podczas gdy żona już z dawno założonym na garbie fochem czeka w aucie
Założyłem sobie 1,5 godz na całą transakcję - po tym jak się wczułem i nurkowałem po hali i magazynach, a 4 godziny minęły nie wiem kiedy, niosło mnie do domu jak sanki w maju do chałupy
Powiem Wam jeszcze tylko, że grzech było nie kupić walcareczki ręcznej, która chyba na mnie czekała - wiecie jaka, to stare wydanie z rowkiem na pręta, cała na podwyższeniu.
....a i zamówiłem sobie plazmę
stół na śr arkusz ze sterowaniem Fanuca.
Co tu dużo gadać - Salaputro chapeau bas!
Jak by co to jeszcze opowiem, teraz czołgam się do wyra.
Pozdrawiam
Uwielbiam takie "starcia"
Mój głos mimo wszystko oddaję Krzyśkowi argumentując to "jakimś" doświadczeniem zdobytym przy pracy na prasie krawędziowej i zaginarce.
Może to zabrzmieć dziwnie ale w 1 przypadku była to również jak u Krzycha DURMA HAP 2560 60 ton / 2550 mm taka jak tu http://www.maszyneria.pl/maszyny/prasy_ ... _4543m.jpg
Z kolei zaginarka była niemalże identyczna jak z filmu Kuby - nie posiadała tylko sterowania z pulpitu. 2 pedała, kąt i lecimy. >>> FAKT jest jeden - prostota i szybkość ustawienia kąta to sama przyjemność. Podchodzisz, instalujesz blachę, ustawiasz kąt, naciskasz pedał i idziesz wykonać kolejny zabieg bo temat gięcia jest skończony.
Jak by zrobić taki test, że 2 osoby podchodzą do tych 2 maszyn osobno z tym samym zadaniem [gięciem] i kładą gotowy produkt na stoliku, a sekundant robi STOP na zegarku ?
Raczej DURMA zostaje w tyle łaaadnych kilka chwil
Tylko o jakim gięciu mówimy
W zasadzie to nie powinniśmy nazbyt krytykować żadnego rozwiązania, ponieważ taka alternatywa jest szalenie istotna w przypadku różnorodności produktów. Po co dekarzowi, który całe życie robi tylko obróbki z ocynku 0,5 - 0,8 na prostym kącie prasa krawędziowa ?! To tak jakbyś chciał się napić tylko 1 szklanki mleka, a kupujesz dorodną, dojną krowę
Krzychu przypomniało mi się jeszcze w przypadku DURMY jedna wada-niedogodność ?
Śruby !! Nieszczęsne śruby .... Powiedz czy zdarzyło Ci się pęknięcie, bo ja byłem świadkiem JUŻ 3 takich sytuacji
ALE ALE ALE !!!!!
Kurcze do rezeczy
Tutaj na samym wstępie muszę podziękować Tobie Salaputro,
Dziękuję !!
Dlaczego ? Zerknij w załączniki
Po rozmowie i szybkim podjęciu decyzji wsiadłem w samochód o 3 w nocy, 350 km i jestem bardzo szczęśliwym posiadaczem zaje.... eeeeee wyczesanych maszyn. Kto mi nie przyzna racji, że w tej cenie to był dobry zakup ???
Tak wiem, że dziwacznie trochę to wygląda [TANIO], nawet podejrzanie, ale proszę ten temat pomińmy bo to temat morze co i jak, dlaczego i jakim cudem- sam nie wierzyłem, tłumaczyć nie chcę, nie widzę potrzeby. Wyszło na to że przy pomocy naszego Admina miałem najzwyczajniej ogromne szczęście !
Facet ma taką zajawkę na maszyny jak chyba większość z nas
Założyłem sobie 1,5 godz na całą transakcję - po tym jak się wczułem i nurkowałem po hali i magazynach, a 4 godziny minęły nie wiem kiedy, niosło mnie do domu jak sanki w maju do chałupy
Powiem Wam jeszcze tylko, że grzech było nie kupić walcareczki ręcznej, która chyba na mnie czekała - wiecie jaka, to stare wydanie z rowkiem na pręta, cała na podwyższeniu.
....a i zamówiłem sobie plazmę
Co tu dużo gadać - Salaputro chapeau bas!
Jak by co to jeszcze opowiem, teraz czołgam się do wyra.
Pozdrawiam
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
>>> SCORPIO TEAM <<<