bobodar pisze:Tomaszk, cofnij się do pierwszej strony, przeczytaj mój post to zrozumiesz, że nie oceniam jego pracy i znajomości fachu, bo sam jestem zielony, ale oceniam jego butę (wg mnie) i taki wyłażący z niego brak szacunku dla robiących w rzemiośle inaczej niż robi to on.
ja nie widzę tu żadnej buty, i braku szacunku....nie wiem może cś mi umkneło bo filmik wyłączyłem na 3 minuty przed końcem
ot historia pewnego warsztatu, gość od zera ot tak, postanowił ze chce być kowalem, fajnie,
coś jak ja sobie wymysliłem że bede mial swoją pracownie i trafilo się że metaloplastyki
BANAN pisze:Chyba rzeczywiście nie rozumiesz. Kowal to taki gość, który obrabia stal na gorąco. Widziałeś na tych filmach choś kawałek rozgrzanej stali?
tu akurat musisz mieć pretenskje do filmowców że tego nie pokazali. chyba nie chcesz powiedzieć że tam nie grzeją stali , zresztą wg słownika języka polskiego kowal to nie jest gośc co kuje na gorąco, jak twierdzisz
► kowal
1. rzemieślnik wykonujący przedmioty z żelaza, podkuwający konie itp.; kuziennik;
2. wykwalifikowany robotnik obsługujący młoty maszynowe;