jak wycenić swoje dzieło?

O tym jak zarobić pierwszy milion;)

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Robert W.
Posty: 547
Rejestracja: 28 sie 2009, 20:01
Lokalizacja: Góral z Pienin

Post autor: Robert W. » 09 lut 2010, 19:10

Banan nie robię zamieszania,tylko trzeba wpajać i uczyć kowalstwa a i w tym przypadku metaloplastyki.Ja nie mam nic co do składania z gotowców,ale nazywania tego kowalstwem artystycznym,metaloplastyką,ręcznie kute itp. to przesada. Moim zdaniem kowalem jest ten który stworzył ten element a nie ten który wspawał go do bramy.Oszukiwanie klientów i wciskiwanie roboty jako ręcznie kutej staje się nagminne w naszym kraju (polecam temat kity za allegro) Trochę więcej szacunku dla ludzi kują stal bo to kawal ciężkiej roboty.

pozdro

Sadek
Posty: 117
Rejestracja: 19 gru 2009, 11:33
Lokalizacja: Nieborzyn
Kontakt:

Post autor: Sadek » 09 lut 2010, 20:16

Koledzy zanim dojdę do takich rzeczy jak Wy wykonujecie (niektóre są banalnie proste ale nie do wykonania dla zwykłego gościa takiego jak Ja) to jeszcze sporo wody upłynie, ale trzeba od czegoś zacząć aby pomalutku rozwijać swoje umiejętności. Ja nikomu nie wmawiam że to jest kute ostatecznie że "typu" kutego ale wszystkie elementy wykonywane są maszynowo (brak ręcznej obróbki metalu).
Pozostaję otwarty, elastyczny, ciekawy.

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 09 lut 2010, 20:37

Sadek co masz na myśli ( (niektóre są banalnie proste ale nie do wykonania dla zwykłego gościa takiego jak Ja)

Sadek
Posty: 117
Rejestracja: 19 gru 2009, 11:33
Lokalizacja: Nieborzyn
Kontakt:

Post autor: Sadek » 09 lut 2010, 20:46

Wiedziałem że będą do tego aluzje jak napisałem, a mianowicie po prostu chodzi o technikę wykonania czyli nie posiadany sprzęt a posiadaną wiedzę w danym kierunku. Bo takie przęsło jak ja wykonuję to wykona każdy który posiada spawarkę (umiejętności do wykonania znikome), ale Wasze dzieła mimo posiadania sprzętu trzeba jeszcze mieć do tego duszę oraz wiedzę obrabianego metalu. ---- to miałem na myśli pisząc swoją wypowiedź.

Każdy Kowal wykona takie ogrodzenie jak moje, ale Ja nie wykonam takiego jak Wy (może kiedyś).
Pozostaję otwarty, elastyczny, ciekawy.

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 09 lut 2010, 20:52

"typu kutego" - dobre , omal sie nie udławiłem. spotkałem sie juz z okresleniami "zawias kowalski gnieciony" oraz "zimny kowol", ale "typu kutego" tez musze sobie zapamietac
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 09 lut 2010, 21:00

nonsens , zrobiłeś pierwszy krok , zalogowałeś sie na to forum, i teraz jest ważne czego ty kcesz , chcesz do końca życia robić badziewie, czy odkrywać nowe techniki i poprawiać jakość swoich wyrobów , ?
i nie gadaj zę nie masz wiedzy,środków, maszyn itd, chłopaki tu paleniska robią w ziemi, sami robią węgiel drzewny, i kują starymi młotkami na kawałku szyny ,
a wiedza jest u nas za free

więc do roboty stary czekamy na kolejne twoje prace (tylko więcej ręcznej roboty)

ornatus
Posty: 200
Rejestracja: 08 lis 2009, 16:35
Lokalizacja: Koronowo
Kontakt:

Post autor: ornatus » 09 lut 2010, 21:09

jesli chodzi o okreslenia ślusarstwo-kowalstwa to ja jakiś czas temu spawałem kontener. Nie miałem zamówień na kucizne i troche klientowi pomarudziłem - a on na to: Przeciez to też kowalstwo tylko przemysłowe :D

Robert W.
Posty: 547
Rejestracja: 28 sie 2009, 20:01
Lokalizacja: Góral z Pienin

Post autor: Robert W. » 09 lut 2010, 21:14

jolo masz wypełni racje :mrgreen:



"zimny kowol" człowiek reklamujący się kowalstwem artystycznym a składający z gotowców,nie posiadających podstawowych narzędzi kowalskich... proste

Awatar użytkownika
harlem
Posty: 725
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:12
Lokalizacja: Mosina
Kontakt:

Post autor: harlem » 09 lut 2010, 22:22

Nie ma jednorodnego, ogólnego wzoru na wycene naszej pracy. Tak jak u Tomka Bł. praca indywidualna powinna być kalkulowana indywidualnie. Zbyt wiele jest czynników, czynności, kóre się skłądają na całkowity koszt realizacji. Dam przykład:
1) ucięcie 6 ton dwuteownika HEA 180 na wymiarowe odcinki na prosto i pod kątem 45 stopni. Czas pracy: 11 godzin, dwojga osób. Zarobek: koszt materiału X 0,1
2) wyknanie lampy. Czas pracy 90 godzin, dwojga osób. Zarobek: koszt materiału X 12
Jeśli jesteś pewien swoich umiejęstności i widzisz, że twoja praca jest doceniana, to nie należy bać się o wycenę. Rozmowa, negocjacja realizacji to dobry temat na inny wątek.
To kim jesteśmy i co ze sobą reprezentujemy ma wpływ na wycenę, niekoniecznie samochód jakim podjeżdżamy pod drzwi inwestora.
Jednym słowem trochę odwagi podczas wycen.

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 09 lut 2010, 22:54

Sadek, ja nie miałem na myśli nic złego odpisując w ten sposób:)
po prostu chłopaku w tym wątku opowiadają jak to jest z klientami którzy zadają pytanie typu "ile kosztuje metr płotu", a Ty w pewnym momencie zadajesz pytanie dokładnie tego samego typu :-P Patrząc na kontekst całej rozmowy, to to pytanie wydaje się być pytaniem zaczepnym:)

na forum są ludzie którzy składają z gotowców i to im wystarczy, są też ludzie którym to nie wystarczy i starają się podnosić swój poziom. fajnie jak się ludzie chcą rozwijać:)

bardzo dobrze, że są też tacy ortodoksyjni kowale jak Row, którzy bronią zawodu kowala i chcą bronic rynek od zalania wyrobami kowalsko-podobnymi.

Dobrze taż że są ludzie tacy jak Tomasz i Paweł, którzy nie znają roboty z gotowców:)

w ogóle fajnie, że jesteście.


a i Sadek, jeszcze jedno :) nie bagatelizuj swojej roboty, bo ja bym czegoś takiego nie zrobił póki co.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 10 lut 2010, 00:06

Widze że tu niektórzy kompleksy mają i takie inne dolegliwości ciekawe :-P .Ortodyksyjny kowal powinien sobie sam kopać rude żelaza i ją wytapiać.Takiego tu chyba nie ma jeszcze.Cena materiału razy 1000% później tak conajmniej :-P .A tu chyba każdy materiał kupuje jakiś.Wątpie by nawet z płyty ciął ktoś na zimno przecinakiem skoro można kupić każdy rodzaj materiału no prawie każdy.Jeszcze trochu i zaczniecie sobie wyceniać wzajemnie prace to dopiero będzie jazda :lol: :lol: :lol:


Swoją drogą ciekawe na ile byście wycenili krzesło Pawła?Ja je nazwałem krzeslo z odpływem :-P.Zresztą bardzo ciekawe krzesło.Ale tak naprawde szczerze to nic skomplikowanego w nim nie ma.Materiału też dużo mu nie poszło roboty hmm zależy kto jakie ma przyśpieszenie,wiedze i ręke do pracy.Ale pomysł miał!!!Mam nadzieje że Paweł G.nie dorzuci do mnie młotkiem :-/

Awatar użytkownika
wszebąd
Posty: 551
Rejestracja: 30 sie 2009, 21:01
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: wszebąd » 10 lut 2010, 00:12

Ale z czegoś musi zarobić na te pierwsze maszyny co nie ?.
Ja pierwszy trójnóg łańcuch i ruszt robiłem na zimno. Miałem młotek, kowadło (troszkę poniszczone to fakt) ale nie miałem paleniska. Pręty tordowałem w imadle za pomocą klucza francuza z przedłużanego rurą i tak kręciliśmy. Zakończenia -liście nagrzewałem w kaflowym piecu. Jak robiłem łańcuch i ruszt głupi ja pokrzywione druty ze złomu prostowałem na zimno na kowadle i przekuwałem na zimno na kwadrat (oj głupi,głupi) i tak też rozklepywałem końcówki. Wierciłem wiertarką a nie przebijałem na gorąco. Przez pól roku rwało mnie w łokciu i nadgarstku.
Robiłem na zimno "Zimnu Kowol" jezdem.
Jak chłopaka nie wystraszyliście to będzie czytał słuchał wchłaniał. I za jakiś czas też może co chyci z gorącego kowalstwa jak będzie chciał. A jak nie będzie to nasze drogi się rozejdą bo poco mu będą ludziska co nie zarabiają łatwiej.


HOWGH

Awatar użytkownika
stefanik
Posty: 325
Rejestracja: 21 lis 2009, 18:37
Lokalizacja: wieliczka

Post autor: stefanik » 10 lut 2010, 01:43

ale raw tu nie chodzi o to z czego ktos robi swoje prace czy z jakiego materialu, chodzi o efekt końcowy, o jego wykonanie, niepowtarzalnosc, kunszt. i ja mysle ze klient ma to gdzies czy to jest zrobione ze zlomu i ile ktos temu poswiecil czasu jesli jest z zamowionej roboty zadowolony, idac twoim tokiem rozumowania ktos kto dopiero zaczyna zajmowac sie kowalstwem powinien wyceniac swoja robote najdrozej bo nie wie jak sie za to zabrac i zpewnoscia schodzi go z tym najdluzej
PS: fajny watek niklu zapodales
Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma dwa głosy, a profesor uniwersytetu jeden.

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 10 lut 2010, 01:57

:D dziękuję, ja zawsze same perełki zapodaje, a potem się ludziska długo nie odzywają:P
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 10 lut 2010, 05:11

Apropos zimnego kowala,Przed wojną nazywano tak kowala , którego zimą w kuźni nie uświadczyłeś.A wracając do tematu,jeśli mamy wyposażyć nasze kuźnie w sprężarkowce za 60000 złotych to trzeba na nie zarobić i to szybko by życia nie zbrakło.
Kontakt 517355290

ODPOWIEDZ

Wróć do „PROWADZENIE FIRMY - run a business”