Otóż ostatnio popełniłem pierwszy raz w życiu zgrzewanie, i ku mojemu zdumieniu nie jest to proces skomplikowany. Wystarczy trochę staranności itd.
I tu moja propozycja źródełka, z którego zainteresowani mogliby czerpać potrzebne im środki płatnicze. A jak zejdą z ceny 50 % to się nie opędzą od klientów. No bo przecież porządny czy nikczemnik żyć chce, a jak chce żyć to musi żryć. A jak żryć bez noża? No jak? I kaska leci