Naprawa kowadła
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Flippyn, jak chcesz kuć na zimno?
Twoje kowadło to może być ofiarą, oprócz wad materiałowych, właśnie kucia na zimno. Z takim podejściem to każde kowadło można zajechać, kwestia czasu. Ja za radą Kol. Banana kuję na kowadle samoróbce z niskowęglówki tylko na gorąco i celnie i jest OK. Jak nabierzesz wprawy to i na zamrożonej kostce masła możesz kuć, byle na gorąco.
Jeżeli będziesz musiał kuć na zimno to z daleka od zdefektowanego miejsca, a nic nie powinno się stać. Używam jednego kowadła od ponad dziesięciu lat i większość prac wykonałem metodą kucia na zimno i kowadło jest jak nówka sztuka.
Dracorian, Nie szlifuj tego kowadła ponieważ wyroby kowalskie powinny mieć wżerki i nierówności, w tym cały urok. Fakturka dział na podświadomość, a to przekłada się na fakt iż klient nie ma wątpliwości, że to kute i kosztowne. Mając na kowadle trochę nierówności wykonanych świadomie, materiał fakturuję właśnie na tym miejscu, a wyroby wyglądają jak średniowieczne wypociny uśmierconego w perfidny sposób kowala Boromira.
Dracorian, Nie szlifuj tego kowadła ponieważ wyroby kowalskie powinny mieć wżerki i nierówności, w tym cały urok. Fakturka dział na podświadomość, a to przekłada się na fakt iż klient nie ma wątpliwości, że to kute i kosztowne. Mając na kowadle trochę nierówności wykonanych świadomie, materiał fakturuję właśnie na tym miejscu, a wyroby wyglądają jak średniowieczne wypociny uśmierconego w perfidny sposób kowala Boromira.