Już kilka razy zabierałem się do napisania tego powitania, nie jestem kowalem z prawdziwego zdarzenia, wy nazywacie takich jak ja składaczami. Zajmuje się tym od ładnych paru lat. Zakład założył mój ojciec w 89 roku, wcześniej nieopodal, na działce mojego dziadka była kuźnia kowala Duszyńskiego, po którym odziedziczyliśmy kowadło, kotlinę, parę młotków i trochę narzędzi. Na początku ojciec naprawiał maszyny rolnicze, ciężarówki, lohry, przerabiał sztywne na wywrotki. Wyroby kowalskie stanowiły niewielki procent, z czasem relacje się zmieniały, kowalstwa było więcej, pozostałych mniej. Obecnie zajmujemy się głownie kowalstwem "artystycznym". Pracujemy w Duchnicach, mamy stronę w domenie kowal.waw.pl
W 2011 roku zostawiłem kowalstwo i poszedłem do pracy biurowej, po 3 latach za biurkiem coraz częściej myślę o powrocie do kowalstwa. Mam plac, warsztat, możliwości..., gołwa pełna pomysłów, blisko warszawa. Brakuje mi osoby, z którą mógłbym to zrealizować...